O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Mass Effect: Andromeda" – Andromeda 90210 - Recenzje gier

Wiedząc o zbliżającej się wielkimi krokami premierze „Andromedy”, zdecydowałem się na zapoznanie z trylogią „Mass Effect”. Nie dowierzałem samemu sobie, dlaczego pomijałem ją tak długo, gdyż okazała się dla mnie przeżyciem niemalże dorównującym trzeciemu „Wiedźminowi”.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (2259 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 543
Czas czytania:
3 090 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (2259 pkt)
Dodano:
1652 dni temu

Data dodania:
2017-04-11 10:46:55

Dzieje Johna Sheparda i załogi Normandii zakończyły się, łamiąc serca graczy na całym świecie nie tylko ze względu na przywiązanie do historii (wzbogacanej dość przepłacanymi, aczkolwiek klimatycznymi DLC – gorąco polecam „The Liar of the Shadow Broker” oraz „The Citadel”) opowiedzianej za pomocą trzech odsłon, na przestrzeni pięciu lat, ale również katastrofalny finał. Swoją drogą późniejsze wprowadzenie darmowego „Extended Cut”, które ubogaciło końcówkę gry o pewne treści, jedynie złagodziło jej bardzo krytyczny odbiór – choć przyznam, że i tak stałem się w stu procentach wielkim fanem dopiero co ukończonej przeze mnie serii i ze sporą ciekawością wypatrywałem na horyzoncie zdarzeń galaktykę „Andromedy”.


Studio BioWare zdawało sobie sprawę z wyzwania ciążącego na powyższym tytule. Decydując się na zamknięcie epopei trzech pierwszych „Mass Effect'ów” (która odcisnęła swoją głębią, klimatem oraz cudownie wykreowanymi bohaterami spore piętno w historii gier komputerowych), należało zdawać sobie sprawę z problemów kontynuowania prac przy samej marce. Najważniejszym była konieczność zaplanowania i przeprowadzenia ucieczki z uniwersum, które BioWare same stworzyło – bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie śmiał nawet rozważać dolewania do Drogi Mlecznej fabuły różnej od już poznanej. Mimo iż zarys głównego założenia znany był od bardzo dawna, to należało go ostatecznie urzeczywistnić i w ten oto sposób twórcy zabierają nas do zupełnie nowej części wszechświata.

 

Screen z gry "Mass Effect: Andromeda" (źródło: youtube.com)

 

Rok 2185. Mesjasz komandor John (bądź Jane) Shepard dopiero co wstaje z grobu, a sprawa Żniwiarzy uznawana jest w dużej mierze za bajędy. Ludzkość trwa w dążeniu do umacniania swej pozycji w galaktyce – w tle mają miejsce wszelakie spory, potyczki, błyski przekaźników etc. Niektórzy jednak postanowili sięgnąć wzrokiem o wiele dalej niż „rodzime zakątki”. Pewna bajecznie bogata persona dała impuls do wybudowania i skierowania do Andromedy swoistej kopii Cytadeli – Nexusa, który w dalekiej galaktyce docelowo będzie pełnił z początku funkcje Hubu. Cztery statki-arki (na jednym z nich znajduje się 20 tys. ludzi w stanie hibernacji, a wśród nich również nasz główny bohater) wyruszają jego śladem w podróż trwającą ponad 600 lat, by znaleźć ludzkości nowy dom – warto od razu tu nadmienić, iż jest to przedsięwzięcie à la wyprawa Kolumba (oczywiście zachowując odpowiednią skalę), a nie paniczna ucieczka przed zagładą, o której zresztą nikt wówczas jeszcze nie myślał. Pamiętam, że przyklasnąłem temu rozwiązaniu na samym początku rozgrywki. Zasadniczo było to jedyne rozsądne wyjście dla studia chcącego dalszego rozwoju swej franczyzy przy jednoczesnej decyzji zerwania z legendą oryginałów – skierować się (w przenośni i dosłownie) w miejsce oddalone o ponad 2,5 mln lat świetlnych, ku nowemu początkowi.

 

W zależności od preferencji, które mogą być wyrażone dość szczegółowo w kreatorze postaci (dla fanów wszelakich smaczków i „Smaków” ważna wyda się także konieczność podania płci Sheparda), naszym głównym bohaterem może być Sara Ryder bądź jej bliźniaczy brat. Moim wyborem był Scott, który po interesującym intrze oraz sześciu stuleciach budzi się ze snu kriogenicznego. Podczas interaktywnego wprowadzenia/samouczka dowiadujemy się między innymi o wbudowanym w nasz organizm (!) implancie zapewniającym bezpośrednie łącze z komputerem misji o nazwie HAL SAM. Można by polemizować nad moralnością takich zabiegów, ale ponieważ zadziała to na plus dla grywalności, przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Oczywiście fabule niewiele czasu zabrało, by zesłać na nas lokalny kłopot – zderzenie z bliżej nieokreśloną olbrzymią masą kosmiczną, za której sprawą przerwany zostaje proces wybudzenia Sary (jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – po prostu pojawi się, gdy wymagać tego będzie scenariusz). Jak na krnąbrnego i „fajnego” młodzieńca przystało, przeprowadzimy jeszcze na mostku kapitańskim buntowniczą dyskusję o podjęciu właściwych kroków w zaistniałej sytuacji z głównym Pionierem – naszym wymagającym ojcem – nim udamy się promami na najbliższą planetę, mogącą stać się nową kolebką rodzaju ludzkiego...

Już pierwsze konwersacje ukazują nam diametralną różnicę pod względem formy rozmówców dialogów. Nie ma opcji dialogowych. Zastąpiono je „tonami wypowiedzi” (emocjonalny, logiczny, swobodny, profesjonalny), które podczas pogadanek nakreślają prawdopodobną treść responsu naszej postaci, ale bardzo często mijają się z naszym zamysłem. W ten oto sposób poważny czynnik (wszystkich szanujących się erpegów), pozwalający graczowi utożsamiać się ze swoim bohaterem, nie został może do końca zniszczony, lecz z pewnością ekstremalnie zredukowany. Jednakże gwoździem do trumny programu w tym temacie jest ewidentne niedopracowanie modeli twarzy rozmówców. Jestem w miarę na świeżo z poprzednimi odsłonami i doskonale zapamiętałem, że lip sync nie było ich mocną stroną, ale niech mi ktoś wytłumaczy jakim cudem jakość modeli facjat, zwłaszcza podczas sekwencji dialogowej, cofa się (nie żartuję) do pierwszego „ME”? Chociaż i tak niezupełnie, gdyż doskonale zapamiętałem kilka ujęć kamery z pierwszej części, które bardzo udanie manipulowały oświetleniem i gammą, dając odbiorcy przyjemne złudzenie realizmu w tychże sekwencjach. Tutaj natomiast przyjdzie nam zaobserwować festiwal śmiesznych, niekiedy niepokojących, ale przede wszystkim żenujących kulfonów odwracających swoją cudacznością uwagę gracza od treści wypowiadanych na ekranie.

 

Czy problemy z dialogami mają wpływ na postrzeganie przez nas fabuły? Nie, ponieważ przez ok. 80% czasu rozgrywki odnosi się wrażenie, że fabuła odbywa się właściwie w innej galaktyce, a my bawimy się w kosmicznych „Młodych Gniewnych” zupełnie gdzie indziej. Jednak stwierdzam gwoli ścisłości, że sama końcówka (jak na ironię względem „ME3”) wyciąga całą opowieść z bagna marazmu i warto dla niej wytrwać wcześniejsze brodzenie w miejscu, zwłaszcza że ukontentuje nas tym bardziej, im więcej uwagi poświęcaliśmy dotychczasowej rozgrywce (odkrywanie światów, poznawanie NPC-ów etc.). Porzućcie nadzieję, nie jest to w żadnym wypadku historia mogąca konkurować z wydarzeniami znanymi z poprzednich części – chciałem tylko zaznaczyć, iż główna linia fabularna nie została położona od początku do końca.

 

Screen z gry "Mass Effect: Andromeda" (źródło: youtube.com)


Natomiast poziom pomysłowości przy projektowaniu naszej brygady oraz stężenie relacji interpersonalnej rodem z Comedy Central (a to ktoś skrycie marzy o skumplowaniu się z nami, a ktoś inny rzuci „wczesnogimnazjalnym sucharem” podczas walki) leżą i dodatkowo kwiczą. Wiedziałem, że (choćby piekło zamarzło) oddział z „ME: A” nie dorówna miksowi „Drużyny Pierścienia” i załogi „Star Treka” poznanemu w trylogii – nie było możliwe skopiowanie miłości od pierwszego wejrzenia między Shepardem a Liarą, kozackiej przyjaźni Garrusa, jeszcze bardziej kozackiej wojowniczości Wrexa, kosmicznie kozackiej agresywności Grunta, błyskotliwej osobowości Mordina, siły Tali, skrywanej przez jej wrażliwą naturę itd. Jednak twórcy mogli przynajmniej spróbować podążyć do wymienionego wzoru, czerpiąc z możliwości wykreowanego przez siebie, nowego (wszech)świata. Zamiast tego postanowiono wcisnąć nam niedopracowaną i „zasmarkaną” kalkę towarzystwa ze starej galaktyki, dodając przy okazji w nasze szeregi zupełnie nieciekawego (jak i „konstrukcja” jego rasy) przedstawiciela Andromedy. Mogę się zgodzić, że jedna persona z naszej grupy na tle reszty daje radę, ale nie ma możliwości, by ktokolwiek nie zauważył zlekceważenia przez autorów tak ważnej kwestii.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Mass Effect: Andromeda" – Andromeda 90210

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

 -

"The Plane Effect" – Ciemno, zimno i do domu daleko - Recenzje gier

Oczywiście, że jestem fanem produktów indie na rynku gamingowym. Smakowicie przyrządzony „indyk” to zawsze rarytas, przez swoje założenia budżetowe nie ma za zadanie (chociaż jak najbardziej może) trafić w gusta wielce szerokiego grona odbiorców, a to ogranicza liczbę kompromisów i rozwija skrzydła wizji artystycznej w procesie produkcyjnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy owe skrzydła stają się za duże względem środków i weryfikacyjne „podmuchy” zaczynają rzucać daną produkcją na wszystkie strony.

 -

Odwiedzin: 346

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 1

"Mare z Easttown" – Ogród Pamięci - Seriale

HBO ma już dawno za sobą złoty wiek, kiedy to w zasadzie każdy widz winien był odbierać w odpowiednio wielkim zachwycie każdą produkcję spod tego szyldu. Z kolei współczesny okres, w którym wydalane są rzeczy typu: „Watchmen”, „Kraina Lovecrafta” czy ostatnie dwa sezony „Gry o Tron”, nie może być uznany (mówiąc delikatnie) za nieskazitelny. Na szczęście, raz na jakiś czas HBO potrafi jeszcze przypomnieć sobie, jak stworzyć produkt pierwszej klasy. Zapraszam do Easttown.

 -

"Gods Will Be Watching" – Kosmiczne Puzzle - Recenzje gier

W zasadzie na świeżo po moim przejściu intrygującego „Don't Escape: 4 Days to Survive”, bliska osoba poleciła mi, abym spróbował swoich sił z kolejnym tytułem o (zdawać by się mogło) podobnej charakterystyce – „Gods Will Be Watching”. Tak jak wiele produktów indie, które akuratnie wam przybliżałem, również ten krąży na rynku od kilku ładnych lat. Gdy na najbardziej znanych platformach cyfrowych czytałem o mieszanych opiniach, które nieprzerwanie rezonują wokół produkcji Deconstructeam i Devolver Digital, brałem pod uwagę, że mogę się najzwyczajniej w świecie rozczarować.

 -

Odwiedzin: 2574

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

"The Painscreek Killings" – True Detective? - Recenzje gier

„Niech mi pan powie: jakie jest przeciwieństwo ludzkiego działania?”– Cytat ten pochodzi z jednego z moich ulubionych opowiadań detektywistycznych i świetnie streszcza (w większości) meritum produkcji, zaproponowanej nam przez EQ Studios.

Teraz czytane artykuły

 -

"Mass Effect: Andromeda" – Andromeda 90210 - Recenzje gier

Wiedząc o zbliżającej się wielkimi krokami premierze „Andromedy”, zdecydowałem się na zapoznanie z trylogią „Mass Effect”. Nie dowierzałem samemu sobie, dlaczego pomijałem ją tak długo, gdyż okazała się dla mnie przeżyciem niemalże dorównującym trzeciemu „Wiedźminowi”.

 -

Odwiedzin: 48155

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 13664

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 2

Bell Rock – najstarsza latarnia morska na Świecie zbudowana na morzu - Intrygujące

Bell Rock to najstarsza na Świecie latarnia zbudowana na Morzu Północnym oddalona 11 km od granic Szkocji. Zrealizowana przez Roberta Stevensona w latach 1807-1810 latarnia jest jednym z 7 cudów świata techniki. Zobaczcie i przeczytajcie niesamowitą historię i legendę powstania 30 metrowej konstrukcji na morzu.

 -

Odwiedzin: 21982

Autor: lukasz_kulakGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Czym jest DNA? - Genetyka i Biologia

DNA – kwas deoksyrybonukleinowy – jest nośnikiem informacji genetycznej i warunkuje poprzez konkretnie zapisane informacje nasz wygląd zewnętrzny, podatność na dane choroby, kolor włosów, skóry i wiele innych cech fizycznych ludzi.

 -

"Drwale" – Osadnicy w kanadyjskiej dziczy! - Seriale

Na niektóre seriale trafiam przypadkiem, na jeszcze inne – wchodząc na Top 10 najlepiej ocenianych tytułów na Netflixie czy HBO. W przypadku „Drwali” (nie mylić z „Innymi opowieściami Bieszczadu”) pomogli Sfilmowani. Oglądam ich kanał w miarę regularnie, mamy podobny gust. Kiedy więc Dawid i Agnieszka zrecenzowali „Barkskins” (bo tak brzmi oryginalny, angielski tytuł – wiecie: kora z drzewa, oskórowanie itp.), nie było innego wyjścia, jak zasiąść przed małym ekranem i zanurzyć się w dzikich lasach Ameryki Północnej.

 -

Odwiedzin: 357

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"Dla wszystkich dziewczyn nie dla wszystkich chłopców" – Minimalne dźwięki, maksymalne emocje - Recenzje płyt

Wiele osób na określenie: muzyka alternatywna kręci nosem. Bo przecież ani przy takich utworach nie można potańczyć, ani do słuchania się specjalnie one nie nadają. Pomyłka panie i panowie, Janusze i Grażyny. Nie bądźcie jak politycy, którzy oceniają coś z góry źle, mimo że nie oglądali albo nie słuchali. Gatunek indie może się bowiem podobać nie tylko wąskiej grupie snobów-melomanów. Już Dawid Podsiadło czy Kwiat Jabłoni udowodnili, że mądre teksty i wyraźny przekaz da się pożenić z oryginalnym klimatem i wpadającymi w ucho refrenami. A teraz podobną ścieżką podąża niejaki Dildo Baggins. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że za swój debiutancki album powinien zgarnąć ważne nagrody!

 -

Piękny hołd dla legend polskiej muzyki w nowej wersji "Czasu Ołowiu"! - Muzyczne Style

„Słuchaj, to jest zwyczajne świństwo – tak się nie mówi do widzenia. Nie można wyjść ot, tak w połowie snu i w pół marzenia”. Tak śpiewał wiele lat temu Felicjan Andrzejczak w niezapomnianym „Czasie ołowiu”. Te napisane przez Marka Dutkiewicza słowa właśnie nabrały nowego znaczenia. 4 lutego 2021 roku na YouTubie na kanale Razem Robimy Dobro pojawiła się wyjątkowa wersja kultowego utworu.

 -

Odwiedzin: 1121

Autor: pjKultura

Fryderyki 2019 wręczone. Dawid Podsiadło znowu królem polskiej muzyki! - Kultura

Wieczór 9 marca 2019 roku należał do polskiej muzyki. Wtedy bowiem mogliśmy oglądać relację na żywo z 25. już edycji przyznania Fryderyków. Tegoroczna gala była wyjątkowa. Pierwszy raz odbyła się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. I pierwszy raz z udziałem 5-tysięcznej publiczności, która zakupiła bilety na tę uroczystość. Wielkim wygranym okazał się Dawid Podsiadło, który otrzymał najwięcej statuetek: za album roku pop „Małomiasteczkowy”, jako najlepszy autor roku i najlepszy kompozytor wraz z Bartoszem Dziedzicem.

 -

Odwiedzin: 14644

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 2

Jajko – cud życia i zagadka kształtu - Intrygujące

Natura wytworzyła najwspanialszy kształt we Wszechświecie. Uniwersalny, nie dający się opisać matematycznym wzorem. Możemy jedynie naśladować to co natura umiała od początku stworzenia.

 -

"Władca pierścieni: Wojna na Północy" – Wiatr z północy wieje... zmarnowanym potencjałem - Recenzje gier

O trylogii „Władca pierścieni” Petera Jacksona można powiedzieć wiele – wiele dobrego bądź wiele złego. Nie ulega jednak wątpliwości, że na nowo wzbudziła ona zainteresowanie Śródziemiem, sprawiając, że już na stałe znalazło ono swoje miejsce popkulturze. Chociaż produkcja filmów i ich bezpośrednich egranizacji skończyła się dobrych kilka lat temu, uniwersum Tolkiena jest na tyle rozległe i rozmaite, że materiału wystarczy jeszcze na wiele gier.

 -

Odwiedzin: 100736

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 18

Piec na ekogroszek - jaki piec wybrać i jak ekonomicznie go ustawić? - Dom i ogród

W poradniku opiszemy najważniejsze elementy, jakimi należy się kierować podczas wyboru pieca na ekogroszek. Podamy również zasady jak ekonomicznie ustawić piec na ekogroszek.

 -

Odwiedzin: 5522

Autor: adminNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 1

Wywiad z Łukaszem Kulakiem – badaczem tajemnic świata i wszechświata - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Przedstawiamy sylwetkę Łukasza Kulaka. Internauci, którzy często zaglądają na portal Altao.pl i klikają na zakładkę Niewiarygodne, niewyjaśnione, niesamowite oraz Ciekawostki mogli zapoznać się z artykułami jego autorstwa. Ten młody pasjonat wszelakich tematów z pogranicza nauki niedawno napisał książkę pt. „Zatajona prawda”. Prowadzi też blog: „Tajemnice Ziemi, Życia i Kosmosu”.

 -

Odwiedzin: 169

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

Odwiedzin: 16257

Autor: badboyfriendRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" – Prawo Matki - Recenzje filmów

Gdy idę do kina, wiem czego się spodziewać. Mogę sobie mniej lub bardziej zepsuć niespodziankę, czytając o danym filmie, moje konkretne oczekiwania mogą być za niskie czy lub wysokie, a twórcy czasem potrafią solidnie namieszać w danym filmowym gatunku. Mimo to filmów, które biorą mnie z zaskoczenia, jest jak na lekarstwo. Jeden z nich z pewnością stanowią „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” Martina McDonagha, po obejrzeniu których czuję się, jakbym złapał złotą rybkę X muzy.

 -

Odwiedzin: 3079

Autor: PaMCzłowiek

Komentarze: 1

Atmosfera świątecznych zakupów – prezenty - Człowiek

Już niedługo święta Bożego Narodzenia. Atmosferę świąt dobrze poczuć w dniu oczekiwanej „pierwszej gwiazdki” na niebie. Jednak są miejsca, gdzie celowo świąteczną atmosferę poczujemy znacznie wcześniej...

 -

Odwiedzin: 11791

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 5

Czym może być UFO? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Od ponad 50 lat zjawisko UFO jest spotykane codziennie. Raporty naocznych świadków nie dają dowodów na istnienie obcych. Czym zatem jest UFO?

 -

Odwiedzin: 3370

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora - Ludzie kina

Och, Linda! Dlaczego? Powiedz, dlaczego?! Tak na mnie podziałałaś. Stałaś się najlepszą obok Sigourney Weaver heroiną kina science fiction i jednocześnie więźniem swojej roli. I dlaczego na Twój powrót, ja i miliony fanów, musieliśmy czekać tak długo? Nie odpowiadaj. Nadeszła pora, bym o Tobie napisał ten krótki, ale staranny artykuł! Może w nim znajdą się wyjaśnienia.

 -

"Garść popiołu" – Morderstwo w Legionowie - Recenzje książek

Powszechnie mówi się, że to skandynawscy pisarze sprawują się najlepiej w pisaniu mrocznych i trzymających w napięciu kryminałów. Polacy chwalą twórców z północy i zapominają o dziełach, które powstają tuż pod ich nosem. Kto mówi, że polscy pisarze nie potrafią wykrzesać z siebie przyprawiającej o gęsią skórkę intrygi? Wojciech Wójcik w „Garści popiołu” dowodzi, że przy odrobinie chęci, wyobraźni i zaangażowania można zaserwować czytelnikom naprawdę ciekawą lekturę.

Nowości

 -

Klubowy "Reborn", czyli energiczny klimat i mocny wokal! - Muzyczne Style

Ej, ludzie! Chcecie posłuchać wpadającego w ucho kawałka, który rozbuja każdą plenerową i domową imprezę? No to odpalajcie najnowszy utwór duetu Pink Control. Znani ze współpracy z Tiësto i Feddle Le Grand’em panowie kolejny raz podjęli współpracę z Kimerą Morrell! Efektem owej kolaboracji jest właśnie „Reborn”.

 -

"Music Of The Spheres" – Muzyczna podróż nie z tego świata - Recenzje płyt

Brytyjski zespół Coldplay należy do najpopularniejszych grup rockowych świata. Już od 20 lat plasuje się w ścisłej czołówce najchętniej nagradzanych i słuchanych kapel. O potędze zespołu świadczy ogłoszona kilka dni temu światowa trasa koncertowa, podczas której występy będą odbywać się na największych stadionach największych miast z krajów prawie wszystkich kontynentów. 8 lipca 2022 roku kapela zawita również do Polski, gdzie na Stadionie Narodowym w Warszawie z pewnością odbędzie się wielkie muzyczne show. Światowe tournée będzie pierwszą trasą zespołu na tak dużą skalę od czterech lat. Wszystko za sprawą wydania najnowszego, bardzo przebojowego, energetycznego i niezwykle tanecznego studyjnego krążka zatytułowanego „Music Of The Spheres”.

 -

Odwiedzin: 134

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Clödie prezentuje klip do nowego singla "Hold On" - Zespoły i Artyści

13 października 2021 roku, zespół rockowy Clödie wydał nowy singiel wraz z utrzymanym w czerni i bieli teledyskiem. „Hold On” to spokojny utwór o kimś zagubionym, nieszczęśliwym, przygnębionym. Warto go posłuchać, warto obejrzeć klip. Tym bardziej, że mądry tekst śpiewany jest przez utalentowaną wokalistkę Klaudię Trzepizur, która niczym współczesna, samotna amazonka hipnotyzuje, galopując na koniu wzdłuż plaży!

 -

Stashka zmysłowo tańczy i śpiewa "W blasku księżyca" - Muzyczne Style

Za oknem jesienne klimaty, ale nowy singiel Stashki pozwala na chwilę zapomnieć o coraz krótszych dniach i coraz dłuższych nocach, zabierając nas tam, gdzie szumią fale i wieje ciepły wiatr. Mowa o piosence pt. „W blasku księżyca”, pochodzącej z drugiego albumu artystki – „Historie”.

 -

Odwiedzin: 136

Autor: pjKultura

Nobliści 2021: wyprawa po złoty medal! - Kultura

Od 4 do 11 października trwał Tydzień Noblowski. Wtedy stopniowo poznawaliśmy wszystkich laureatów prestiżowej nagrody. Kto zdobył ów laur? Czy były jakieś zaskoczenia? Co zdecydowało o tym, że akurat takie, a nie inne osoby dotarły na szczyt góry, gdzie czekał na nich złoty medal oraz kaligrafowany dyplom? Odpowiedzi znajdziecie w niniejszym, podsumowującym artykule.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 2574

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

"Gods Will Be Watching" – Kosmiczne Puzzle - Recenzje gier

W zasadzie na świeżo po moim przejściu intrygującego „Don't Escape: 4 Days to Survive”, bliska osoba poleciła mi, abym spróbował swoich sił z kolejnym tytułem o (zdawać by się mogło) podobnej charakterystyce – „Gods Will Be Watching”. Tak jak wiele produktów indie, które akuratnie wam przybliżałem, również ten krąży na rynku od kilku ładnych lat. Gdy na najbardziej znanych platformach cyfrowych czytałem o mieszanych opiniach, które nieprzerwanie rezonują wokół produkcji Deconstructeam i Devolver Digital, brałem pod uwagę, że mogę się najzwyczajniej w świecie rozczarować.

 -

Odwiedzin: 1719

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

 -

"The Plane Effect" – Ciemno, zimno i do domu daleko - Recenzje gier

Oczywiście, że jestem fanem produktów indie na rynku gamingowym. Smakowicie przyrządzony „indyk” to zawsze rarytas, przez swoje założenia budżetowe nie ma za zadanie (chociaż jak najbardziej może) trafić w gusta wielce szerokiego grona odbiorców, a to ogranicza liczbę kompromisów i rozwija skrzydła wizji artystycznej w procesie produkcyjnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy owe skrzydła stają się za duże względem środków i weryfikacyjne „podmuchy” zaczynają rzucać daną produkcją na wszystkie strony.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.990

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję