Od godziny 1:00 do 4:00 czasu polskiego (choć z opóźnieniem). Z 2 na 3 marca. Tradycyjnie w Dolby Theatre w Los Angeles. Gala wręczenia najważniejszych nagród filmowych odbyła się wtedy i tam, i przechodzi do historii. Amerykańska Akademia Filmowa wybrała swoich faworytów w 23 kategoriach, a widzowie mogli oglądać szczęśliwców w trakcie transmisji online na platformie Hulu (choć z problemami technicznymi). Polscy kinomani zarwali natomiast noc, aby towarzyszyć aktorom, aktorkom i różnym filmowcom – na żywo w Canal+.
Anora i inni
Mimo że to „Emilia Perez”, „Wicked” oraz „The Brutalist” otrzymały najwięcej nominacji (13, 10 i 10), to ostatecznie królową ceremonii okazała się, kosztująca 5 mln dolarów, „Anora”, która nominowana w sześciu kategoriach, dostała 5 Oscarów – za najlepszy film, aktorkę pierwszoplanową, reżyserię, scenariusz oryginalny i montaż. Jedynie rosyjski aktor Yura Borisov wrócił do domu bez statuetki (niektórzy uważają, że słusznie, ale po co mieszać poglądy polityczne z konkretną rolą).
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
Może i nie jest to wybitne dzieło, ale świetnie funkcjonuje zarówno na poziomie komediowym, jak i dramatycznym. Główna bohaterka to żadna księżniczka. To młoda striptizerka, która poznaje w klubie bogatego synalka rosyjskiego oligarchy. Początkowa relacja polegająca oparta na erotycznych uniesieniach, zamienia się w coś poważniejszego. Miłość? Czy to na pewno miłość? Ani wierzy, że „wygrała na loterii”. Że ślub z Ivanem to spełnienie marzeń… Ale jak napisał krytyk Michał Walkiewicz – „każdy prędzej czy później wie, gdzie jest jego miejsce na społecznej drabince”.
Co prawda na naszym portalu nie pojawiła się recenzja „Anory”, ale możemy Was zapewnić, że to obraz warto obejrzenia, nawet więcej niż jeden raz. Zabawny, ale i smutny. To, co wyprawia w nim nagrodzona Mikey Madison, jest niesamowite. To bardzo autentyczna kreacja. Dziewczyny, która najpierw cieszy się poprawą życia, a następnie wyraża emocje szyderczym grymasem i pięściami. Madison rozsadza ekran. Jej jedyną konkurentką w walce o Oscara była doskonała Demi Moore. Ale nie dało się podzielić złotej statuetki na dwie części. Wygrała wchodząca aktorka, będąca prawdziwym odkryciem (jedna z najmłodszych laureatek), a nie 62-letnia, dojrzała Moore, dla której Oscar byłby pięknym wyróżnieniem, zwieńczeniem kariery.
Nie tylko „Anora”, bo też „The Brutalist” (nagroda za niezwykłe zdjęcia dla Lola Crawleya oraz wkręcającą się w głowę muzykę dla Daniela Bumberga) oraz „Flow” (łotewska pełnometrażowa animacja Gintsa Zilbalodisa, pokonująca „Dzikiego robota”) pokazały, że tegoroczna gala oscarowa to triumf kina niezależnego, bardzo autorskiego. Sean Baker – reżyser „Anory” stał się artystą, który jako pierwszy w historii zdobył cztery Oscary z jeden film. Sam napisał scenariusz (jakże zaskakujący pod względem treści i mieszania stylów), wyprodukował i zmontował całość. Wcześniej już realistycznie, wręcz dokumentalnie, portretował bohaterów prowincjonalnych, biednych, spoza elity społecznej. Tu także robi to świetnie!
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
A co z innymi laureatami w kategoriach aktorskich? Musimy wspomnieć o kilku z nich. Adrien Brody otrzymał drugiego Oscara w swoim zawodowym życiu. Można rzec, że za dość podobną rolę do Szpilmana „Pianisty”, z podobnymi traumami, ale mroczniejszą, dojrzalszą i – jak twierdzą zgodnie wszyscy krytycy – lepszą (mimo że akcent miał poprawiony przez AI). Jako węgierski architekt i emigrant László Toth mierzący się z obozową traumą, szuka szczęścia w Ameryce. Ale czy to taka piękna Ameryka? Poza nim, w „Brutaliście” na sto procent przekonująco zagrali Guy Pearce (jego „życiówka”; antagonista, bogacz i zleceniodawca Harrison Lee Van Buren) i Felicity Jones (żona bohatera). Lecz to nie oni zostali nagrodzeni, a Kieran Culkin i Zoe Saldana.
Zanim jednak parę słów o nich, jeszcze przytoczymy płomienne, zagrodzone brawami słowa, jakie wypowiedział Brody, odbierając Oscara w kategorii pierwszoplanowa rola męska. „Aktorstwo to bardzo kruchy zawód. Wygląda bardzo efektownie i w pewnych momentach tak jest. Jednak jedną rzeczą, którą zyskałem, mając przywilej powrotu tutaj, jest to, że mam pewną perspektywę. Niezależnie od tego, na jakim etapie kariery jesteś, niezależnie od tego, co osiągnąłeś, wszystko może zniknąć. I myślę, że to, co czyni tę noc wyjątkową, to świadomość tego i wdzięczność, którą czuję, że nadal mogę wykonywać pracę, którą kocham”. Ale dodał też, w co wierzy i co się modli. „Modlę się o zdrowszy, szczęśliwszy i bardziej inkluzywny świat. I wierzę, że jeśli przeszłość może nas czegoś nauczyć, to przypomnienia, by nie pozwolić nienawiści pozostać poza kontrolą”.
Fajnie, że doceniono Kierana Culkina, młodszego brata „Kevina samego w domu”. Kieran zaczynał w aktorstwie jako „sikający do łóżka” okularnik. Ostatnie lata do porządna rola w serialu „Sukcesja”. Dzięki niej wypłynął na szerokie wody i już nie moczy pidżamy. Jego Benji w „Prawdziwym bólu” to dorosły facet, który zachowuje się jak depresyjny nastolatek. Nieprzewidywalny. Dziwny. Nieco irytujący, jak Roman Roy. A jednak na swój sposób lubiany, gdy zwiedza Polskę z kuzynem (reżyser filmu, mający polskie korzenie Jesse Eisenberg). Co ciekawe, kiedy Kieran wchodził na scenę, w tle grała muzyka Chopina. Po odebraniu Oscara, przez mikrofon opowiadał o tym, jak namawiał żonę na kolejne dziecko, ale ta odpowiedziała, że dopiero jak on dostanie Oscara. Co więcej, pochwalił też kolegę z „Sukcesji” – Jeremy’ego Stronga.
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
Co by nie mówić o kontrowersyjnej, musicalowej „Emilii Perez” (tyle samo zalet – muzyka, piosenki i wad – banalność i mała wiarygodność przemiany postaci) i skandalu związanym z obraźliwymi tweetami transpłciowej Karli Sofíi Gascón, to jednak Zoe Saldana jako prawniczka stworzyła kapitalną kreację. Nie kryła swoich łez. Wspominała o tym, że babcia byłaby z niej dumna i że jest pierwszą Amerykanką pochodzenia dominikańskiego, która otrzymuje Oscara.
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
Jeszcze w kwestii niektórych zwycięzców. „Diuna. Część druga” nie mała szansy w starciu o tytuł najlepszego filmu roku, ale prawidłowo nagrodzono ją za dźwięk i efekty specjalne (brak nominacji za reżyserią dla Denisa Villeneuve’a to duży nietakt!). Nie „Nosferatu”, a rewelacyjna „Substancja” miała lepszą charakteryzację (pierwszy body horror od ponad 40 lat, od premiery „Muchy”, ze statuetką). Duńsko-szwedzko-polska „Dziewczyna z igłą” niestety przegrała z brazylijskim „I'm Still Here” (produkcja z tego kraju wcześniej nigdy nie zdobyła Oscara, ale udało się to opowieści o matce, która w roku 1971 stara się żyć na nowo w niebezpiecznym świecie rządzonym przez wojskową dyktaturę). Najlepszym filmem dokumentalnym wybrano „Nie chcemy innej ziemi” (brutalna historia trwającej dekady batalii prawnej mieszkańców pewnej wioski palestyńskiej).
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję
Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:
Galeria zdjęć - "Anora" pokochała Oscara. Oscar przytulił "Anorę"
Więcej artykułów od autora pj
Polecamy podobne artykuły
Teraz czytane artykuły
Nowości
Artykuły z tej samej kategorii
Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.
© 2025 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.244