O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Życie na pełnej petardzie" – Onkocelebryta, który zarażał optymizmem - Recenzje książek

Ksiądz Jan Kaczkowski zmarł 28 marca 2016 roku. Nie doczekał się, tak jak pragnął, majowego wiosennego klimatu. Zakończył życie, gdy przyroda w pełni przebudziła się z zimowego snu. Jednak do końca, mimo wiedzy, że wkrótce nadciągnie nieuniknione, pracował na pełnej petardzie i rozsiewał pozytywną energię. Rok wcześniej ukazała się książka będąca zapisem szczerego wywiadu, jaki przeprowadził z księdzem Kaczkowskim dziennikarz Piotr Żyłka. I wiecie co? Po jej przeczytaniu faktycznie można zacząć postrzegać własną egzystencję w nieco jaśniejszych barwach.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (14169 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 447
Czas czytania:
1 506 min.
Autor:
aragorn136 (14169 pkt)
Dodano:
2061 dni temu

Data dodania:
2016-11-14 14:22:29

Wystarczy spojrzeć na okładkę i tytuł książki i już każdy, nawet ten niewierzący, jest pewny, iż będzie mieć do czynienia z historią niezwykłego, zawsze uśmiechniętego, dzielnego człowieka. „Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość” (tak brzmi jej pełna nazwa; co w tym zestawie robi polędwica, dowiecie się w trakcie lektury) jest niczym księga terapeutyczna, która być może nie podaje konkretnego przepisu na czerpanie, zawsze i wszędzie, niezależnie od sytuacji, radości z życia i nie stanowi bezpośredniego dowodu na istnienie Boga, ale jest przykładem publikacji, za której sprawą więcej będziemy dostrzegać wokół siebie dobra niż zła.

 

Zastanawiałem się, po którą z książek ukazujących sylwetkę księdza Jana Kaczkowskiego sięgnąć najpierw. Myślę, że dokonałem słusznego wyboru. Krocząc przez kolejne rozdziały, przewracając kolejne kartki, poznawałem tego urodzonego w Gdyni w 1977 roku bohatera, onkocelebrytę (tak o sobie mówił), założyciela hospicjum w Pucku. Przykro mi i żałuję jedynie tego, że nie dane mi już będzie nigdy uścisnąć jego dłoni. Jan był bowiem duchownym niemal bez skazy, niczego nieudającym. Niczym blask jutrzenki promieniował stuprocentowym autentyzmem. Gdyby wszyscy księża czuli powołanie tak jak On, wtedy byliby lepiej postrzegani przez osoby świeckie, szczególnie te, które odwróciły się od Kościoła.

 

Kaczkowski jako doktor nauk teologicznych i bioetyk lepiej rozumiał znaczenie pojęcia życie. Decyzję o wybudowaniu Puckiego Hospicjum im. Ojca Pio podjął, jeszcze zanim dowiedział się o swojej śmiertelnej chorobie – glejaku mózgu (wcześniej zmagał się też, ale ostatecznie wygrał z nowotworem nerki). Zwykł często powtarzać na wizji: „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego”. I lubiany i podziwiany ksiądz Jan cały czas stosował się do tego wypowiedzianego nieraz stwierdzenia. Mimo cierpienia, mimo bólu i przyjmowania chemii, pomagał innym ciężko chorym, i nigdy nie zwątpił w wiarę w Boga.

 

Na ponad 200 stronach podzielonych na chronologicznie ułożone, zabawnie zatytułowane rozdziały (zawsze jest dla kontrastu stosowany spójnik albo), bohater niniejszej książki odpowiada na różne pytania Żyłki, także te „niewygodne”. I widać, że w trakcie owej inspirującej rozmowy, nie tylko o swoim dzieciństwie, dorastaniu (relacjach z rodziną i ich reakcji na wieść o powołaniu syna) i poglądach, wyłania się postać mająca dystans do siebie, postać, która „udomowiła” strach.

 

„Życie na pełnej petardzie” to kopalnia cytatów. Takich, które warto powtarzać i trzeba zapamiętać. Niełatwo mi przywołać wszystkie, niełatwo wybrać najważniejsze. Intrygujące i dość kontrowersyjne wydają się choćby te o cudach czy śmierci. „O cud można się modlić, ale cudu nie należy się spodziewać. One nie dzieją się zawołanie ni nie można ich na Panu Bogu wymusić” – przekonywał Kaczkowski. I dalej jeszcze usilniej starał się przybliżyć, czym jest obcowanie ze świadomością zbliżającej się ostatniej godziny: „Nie da się uciec od myślenia o własnej śmierci, będąc śmiertelnie chorym. Zresztą ze śmierci trzeba żartować, bo gdyby śmierć była śmiertelnie poważna, to by nas zabiła”.

 

Dość intrygujące były też jego wypowiedzi dotyczące spraw Kościoła jako instytucji oraz o konfliktach na linii przełożony – podwładny. Tłumaczył, co oznacza termin pluszowy ksiądz. Ważna była dla niego reforma Kościoła i jego obcowania z wiernymi, a także stosunek do ludzi wierzących. „Posłuszeństwo (…) nie zwalnia ani przełożonego, ani podwładnego z myślenia i z wartościowania moralnego. Nikt nikomu przez posłuszeństwo nie odebrał władzy krytycznego rozumu”. Dokładnie, brawo księże Janie! „Okładajmy ludzi krzyżem po głowie, to z pewnością się przebudzą i z radością powrócą na łono świętego Kościoła. Ani prawdą, ani przykazaniami, ani krzyżem, nawet w najlepszych intencjach, nie można nikogo chłostać. Ludzie mają prawo nie rozumieć Kościoła. Nawet im się poniekąd nie dziwię. Ale to ja mam być czytelnym znakiem, to ja mam im coś pokazywać, a nie wstrząsać i pouczać. Nie tędy droga”. Mam nadzieję, że szczególnie to stwierdzenie jakoś wpłynie na postawę innych duchownych, przede wszystkim wysoko postawionych hierarchów.

 

Od wzruszeń (opowieść o badaniu i wykryciu raka, pracy z pacjentami hospicjum czy wizycie u czekającej na śmierć młodej kobiety) po humorystyczne, acz trochę w gorzkim tonie anegdoty o tym, dlaczego nie chodził na lekcję… religii i o tym, jak wahano się z przyjęciem go do seminarium i o mały włos nie uzyskałby święceń (powodem był bardzo słaby wzrok, „na szczęście” widział… pieniądze). Wielu łapało się za głowę, zastanawiając się, skąd czerpał tyle siły, aby wspierać chorych, samemu będąc chorym. Lecz wiedział, co wybiera. Sam do siebie mówił: „Kaczkowski, jak jesteś taki wrażliwy, to trzeba było założyć kwiaciarnię”.

 

Przyznaję. Nie we wszystkim jestem w stanie zgodzić się z niezłomnym i konserwatywnym księdzem (jego idolem był papież Benedykt XVI, nie Franciszek), ale z drugiej strony nie potrafiłbym go ocenić w negatywnym świetle. Spora część liberalnego środowiska zapewne prowadziłby z nim dość mocną dyskusję o sprawach małżeństwa, celibatu, in vitro i aborcji, jednak i tak na koniec przyznałaby, że ich interlokutor to osoba godna najwyższych pochwał.

 

Katolicki świat stracił bez wątpienia postać nietuzinkową. I nawet ludziom stojącym w kontrze do nauk religii zapisze się w pamięci jako człek, którego warto naśladować, którego postawę i nastawienie do otoczenia powinno się nagradzać niekończonymi brawami. Ja dzięki niemu poznałem trzy rodzaje godności człowieka, a także zrozumiałem, jakimi wartościami kierować się w życiu: w sprawach zasadniczych – jednością, w drugorzędnych – wolnością, a nad wszystko stawiać miłosierdzie…

 

Ocena: 8/10

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Życie na pełnej petardzie" – Onkocelebryta, który zarażał optymizmem

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

"Królowa" – Loretta światełkiem w tunelu! - Seriale

Polski serial Netflixa o drag queen dostępny dla widzów z całego świata, a w tytułowej roli Andrzej Seweryn – jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia. Przecież to brzmi tak intrygująco, że aż trudno w to uwierzyć. A jednak! O ile Seweryn prezentował się na zdjęciach promocyjnych niezwykle przekonująco (na ekranie na szczęście również), to już sama „Królowa”, która pod koniec czerwca dumnie weszła na wspomnianą platformę, okazała się produkcją średniej jakości, żeby nie powiedzieć poniżej oczekiwań. Lecz nie oznacza to, iż mamy tylko powody do wstydu. To serial jednocześnie niedobry i dobry, a o jego ocenie zadecyduje osobiste doświadczenie oraz wrażliwość.

 -

Odwiedzin: 118

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

 -

"Primal" – Z dinozaurem przez okrutny świat - Seriale

Kiedy przywędrowałem do jaskini…. wróć… do domu, byłem zmęczony. Zmęczony wcześniejszym seansem kinowym pewnego filmu o dinozaurach. „Jurassic World: Dominion” okazał się niestety skokiem na kasę. Wgryzał się w serca, aby zarazić widzów nostalgią, ale cierpiał na scenariuszowe bolączki. Nie było zatem innego wyjścia, jak rozpocząć poszukiwania leku na to hollywoodzkie zło. Ja znalazłem dwie odtrutki. Pierwsza to powieść Michaela Crichtona „Park Jurajski” z początku lat 90. XX wieku (wreszcie ją nadrobiłem i nie żałuję), a druga to serial animowany Genndy’ego Tartakovsky’ego o… przyjaźni neandertalczyka i tyranozaura. Niemożliwe? „Primal” pokazuje, że wręcz przeciwnie! Wszak to jedyna nadzieja na przetrwanie w brutalnym, pełnym śmierci, środowisku, w którym liczy się prawo dżungli. Dlatego – uwaga – nie dajcie się zwieść prostej kresce – to żadna bajka dla grzecznych dzieci. Tutaj w każdej chwili coś może urwać Wam głowę, pożreć żywcem albo rozczłonkować na drobne kawałeczki.

 -

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

Teraz czytane artykuły

 -

"Życie na pełnej petardzie" – Onkocelebryta, który zarażał optymizmem - Recenzje książek

Ksiądz Jan Kaczkowski zmarł 28 marca 2016 roku. Nie doczekał się, tak jak pragnął, majowego wiosennego klimatu. Zakończył życie, gdy przyroda w pełni przebudziła się z zimowego snu. Jednak do końca, mimo wiedzy, że wkrótce nadciągnie nieuniknione, pracował na pełnej petardzie i rozsiewał pozytywną energię. Rok wcześniej ukazała się książka będąca zapisem szczerego wywiadu, jaki przeprowadził z księdzem Kaczkowskim dziennikarz Piotr Żyłka. I wiecie co? Po jej przeczytaniu faktycznie można zacząć postrzegać własną egzystencję w nieco jaśniejszych barwach.

 -

Odwiedzin: 2393

Autor: bonopasiakSeriale

Komentarze: 1

"Gambit królowej" – Kasparow bije brawo - Seriale

Czy serial o szachach może być ciekawy nawet dla osób uważających tę dyscyplinę sportu za nudną? Netflix udowadnia, że tak! „Gambit królowej”, czyli adaptacja powieści Waltera Tevisa o młodej, osieroconej dziewczynie – Beth Harmon, która zmaga się z nałogiem i próbuje zostać najlepszą szachistką świata, to fascynująca produkcja.

 -

Odwiedzin: 1257

Autor: adminKultura

Octopus Film Festival 2021: pełny program - Kultura

3 sierpnia Gdańsk ponownie zostanie opanowany przez ośmiornicę i festiwalowych fanów kina gatunkowego! Łącznie będzie można obejrzeć 46 filmów na 59 seansach, w tym 10 polskich premier, a dostępnych będzie 11 lokacji (w tym jedna ukryta!). Pojawi się np. „Psycho Goreman”. To najntisowe z ducha połączenie science fiction, horroru i komedii, które wygląda mniej więcej tak, jak wyglądałoby „Power Rangers”, gdyby ktoś dolał do serialu kilka hektolitrów krwi! Z kolei filmem otwarcia będzie oryginalny „The Blazing World”. Znamy też produkcje, które powalczą w Konkursie Głównym. One także zachwycą miłośników szalonego kina gatunkowego, podobnie jak Katarzyna Figura.

 -

Odwiedzin: 13998

Autor: PaMArtykuły o grach

Komentarze: 2

Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" - Artykuły o grach

Fantastyczna platformówka wydana w 1998 roku na komputery klasy PC. Wszyscy fani gier komputerowych zapewne pamiętają wspaniałą grafikę i oprawę audio ciekawej gry, w której główną rolę odgrywają wspaniałe króliki.

 -

Odwiedzin: 3113

Autor: aragorn136Zespoły i Artyści

Komentarze: 1

Maciej Maleńczuk – Awangardowy bard Krakowa i bezkompromisowy rewolwerowiec polskiego rocka - Zespoły i Artyści

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Maciej Maleńczuk należy do artystów, którzy od początku kariery kierują się postawą nonkonformistyczną. Jest wierny swoim ideałom i poglądom, które bez cienia fałszu, odważnie prezentuje w swoich mocnych autorskich tekstach i teledyskach. Przez jednych nienawidzony, przez innych uwielbiany. Jak wyglądała jego muzyczna droga?

Nowości

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

Pyrkon 2022 – Wielki Powrót! - Fotorelacje

Cześć, jak leci? Dawno mnie tu nie było (podobnie jak naszego kochanego Pyrkonu). Czy jesteście ciekawi jak wyglądało, nieco spóźnione, 20-lecie Pyrkonu? Pewnie, że jesteście. Inaczej by Was tu nie było. Tak więc, miłego czytania, a przede wszystkim oglądania kilkudziesięciu fotosów mojego autorstwa, które zabiorą Was na największy Festiwal Fantastyki i będą jego podsumowaniem.

 -

Nie dla idiotów (czyli dla kobiet) - Prywatne - Mój Blog

Od zawsze wiadomo, że relacje damsko-męskie to jeden wieczny kocioł. Albo on chce, a ona nie, albo na odwrót. A może by tak przeanalizować sytuację? Kobiet nie będę analizować, bo sama nią jestem (nie ma więc powodów oczerniać), ale mężczyźni… To zupełnie inna bajka. Rozbiorę ich na czynniki pierwsze. Przedstawię typy i opiszę. Dla Waszego dobra, Kochane Kobiety!

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 3637

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

Odwiedzin: 118

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

 -

Odwiedzin: 1139

Autor: MovieBrainRecenzje książek

Komentarze: 1

"Informacja zwrotna" – Instynkt alkoholika - Recenzje książek

Wydana w maju 2021 roku przez Świat Książki kolejna powieść Jakuba Żulczyka, autora m.in. „Ślepnąc od świateł”, zaskakuje. To historia o nagłym zniknięciu syna byłego muzyka. Marcin Kania, który obecnie żyje z tantiemów, a niegdyś stworzył wielki hit, ma niestety jeszcze jeden problem – często nie pamięta, co się działo poprzedniego dnia (Kania uzależniony jest bowiem od wysokoprocentowych trunków). Jaka jest więc „Informacja zwrotna”? Czy czytelnik będzie ją pamiętał? Czy wybierze ją zamiast butelki whisky?

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.456

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję