O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Życie na pełnej petardzie" – Onkocelebryta, który zarażał optymizmem - Recenzje książek

Ksiądz Jan Kaczkowski zmarł 28 marca 2016 roku. Nie doczekał się, tak jak pragnął, majowego wiosennego klimatu. Zakończył życie, gdy przyroda w pełni przebudziła się z zimowego snu. Jednak do końca, mimo wiedzy, że wkrótce nadciągnie nieuniknione, pracował na pełnej petardzie i rozsiewał pozytywną energię. Rok wcześniej ukazała się książka będąca zapisem szczerego wywiadu, jaki przeprowadził z księdzem Kaczkowskim dziennikarz Piotr Żyłka. I wiecie co? Po jej przeczytaniu faktycznie można zacząć postrzegać własną egzystencję w nieco jaśniejszych barwach.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (3206 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
446
Czas czytania:
492 min.
Autor:
aragorn136 (3206 pkt)
Dodano:
614 dni temu

Data dodania:
2016-11-14 14:22:29

Wystarczy spojrzeć na okładkę i tytuł książki i już każdy, nawet ten niewierzący, jest pewny, iż będzie mieć do czynienia z historią niezwykłego, zawsze uśmiechniętego, dzielnego człowieka. „Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość” (tak brzmi jej pełna nazwa; co w tym zestawie robi polędwica, dowiecie się w trakcie lektury) jest niczym księga terapeutyczna, która być może nie podaje konkretnego przepisu na czerpanie, zawsze i wszędzie, niezależnie od sytuacji, radości z życia i nie stanowi bezpośredniego dowodu na istnienie Boga, ale jest przykładem publikacji, za której sprawą więcej będziemy dostrzegać wokół siebie dobra niż zła.

 

Zastanawiałem się, po którą z książek ukazujących sylwetkę księdza Jana Kaczkowskiego sięgnąć najpierw. Myślę, że dokonałem słusznego wyboru. Krocząc przez kolejne rozdziały, przewracając kolejne kartki, poznawałem tego urodzonego w Gdyni w 1977 roku bohatera, onkocelebrytę (tak o sobie mówił), założyciela hospicjum w Pucku. Przykro mi i żałuję jedynie tego, że nie dane mi już będzie nigdy uścisnąć jego dłoni. Jan był bowiem duchownym niemal bez skazy, niczego nieudającym. Niczym blask jutrzenki promieniował stuprocentowym autentyzmem. Gdyby wszyscy księża czuli powołanie tak jak On, wtedy byliby lepiej postrzegani przez osoby świeckie, szczególnie te, które odwróciły się od Kościoła.

 

Kaczkowski jako doktor nauk teologicznych i bioetyk lepiej rozumiał znaczenie pojęcia życie. Decyzję o wybudowaniu Puckiego Hospicjum im. Ojca Pio podjął, jeszcze zanim dowiedział się o swojej śmiertelnej chorobie – glejaku mózgu (wcześniej zmagał się też, ale ostatecznie wygrał z nowotworem nerki). Zwykł często powtarzać na wizji: „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego”. I lubiany i podziwiany ksiądz Jan cały czas stosował się do tego wypowiedzianego nieraz stwierdzenia. Mimo cierpienia, mimo bólu i przyjmowania chemii, pomagał innym ciężko chorym, i nigdy nie zwątpił w wiarę w Boga.

 

Na ponad 200 stronach podzielonych na chronologicznie ułożone, zabawnie zatytułowane rozdziały (zawsze jest dla kontrastu stosowany spójnik albo), bohater niniejszej książki odpowiada na różne pytania Żyłki, także te „niewygodne”. I widać, że w trakcie owej inspirującej rozmowy, nie tylko o swoim dzieciństwie, dorastaniu (relacjach z rodziną i ich reakcji na wieść o powołaniu syna) i poglądach, wyłania się postać mająca dystans do siebie, postać, która „udomowiła” strach.

 

„Życie na pełnej petardzie” to kopalnia cytatów. Takich, które warto powtarzać i trzeba zapamiętać. Niełatwo mi przywołać wszystkie, niełatwo wybrać najważniejsze. Intrygujące i dość kontrowersyjne wydają się choćby te o cudach czy śmierci. „O cud można się modlić, ale cudu nie należy się spodziewać. One nie dzieją się zawołanie ni nie można ich na Panu Bogu wymusić” – przekonywał Kaczkowski. I dalej jeszcze usilniej starał się przybliżyć, czym jest obcowanie ze świadomością zbliżającej się ostatniej godziny: „Nie da się uciec od myślenia o własnej śmierci, będąc śmiertelnie chorym. Zresztą ze śmierci trzeba żartować, bo gdyby śmierć była śmiertelnie poważna, to by nas zabiła”.

 

Dość intrygujące były też jego wypowiedzi dotyczące spraw Kościoła jako instytucji oraz o konfliktach na linii przełożony – podwładny. Tłumaczył, co oznacza termin pluszowy ksiądz. Ważna była dla niego reforma Kościoła i jego obcowania z wiernymi, a także stosunek do ludzi wierzących. „Posłuszeństwo (…) nie zwalnia ani przełożonego, ani podwładnego z myślenia i z wartościowania moralnego. Nikt nikomu przez posłuszeństwo nie odebrał władzy krytycznego rozumu”. Dokładnie, brawo księże Janie! „Okładajmy ludzi krzyżem po głowie, to z pewnością się przebudzą i z radością powrócą na łono świętego Kościoła. Ani prawdą, ani przykazaniami, ani krzyżem, nawet w najlepszych intencjach, nie można nikogo chłostać. Ludzie mają prawo nie rozumieć Kościoła. Nawet im się poniekąd nie dziwię. Ale to ja mam być czytelnym znakiem, to ja mam im coś pokazywać, a nie wstrząsać i pouczać. Nie tędy droga”. Mam nadzieję, że szczególnie to stwierdzenie jakoś wpłynie na postawę innych duchownych, przede wszystkim wysoko postawionych hierarchów.

 

Od wzruszeń (opowieść o badaniu i wykryciu raka, pracy z pacjentami hospicjum czy wizycie u czekającej na śmierć młodej kobiety) po humorystyczne, acz trochę w gorzkim tonie anegdoty o tym, dlaczego nie chodził na lekcję… religii i o tym, jak wahano się z przyjęciem go do seminarium i o mały włos nie uzyskałby święceń (powodem był bardzo słaby wzrok, „na szczęście” widział… pieniądze). Wielu łapało się za głowę, zastanawiając się, skąd czerpał tyle siły, aby wspierać chorych, samemu będąc chorym. Lecz wiedział, co wybiera. Sam do siebie mówił: „Kaczkowski, jak jesteś taki wrażliwy, to trzeba było założyć kwiaciarnię”.

 

Przyznaję. Nie we wszystkim jestem w stanie zgodzić się z niezłomnym i konserwatywnym księdzem (jego idolem był papież Benedykt XVI, nie Franciszek), ale z drugiej strony nie potrafiłbym go ocenić w negatywnym świetle. Spora część liberalnego środowiska zapewne prowadziłby z nim dość mocną dyskusję o sprawach małżeństwa, celibatu, in vitro i aborcji, jednak i tak na koniec przyznałaby, że ich interlokutor to osoba godna najwyższych pochwał.

 

Katolicki świat stracił bez wątpienia postać nietuzinkową. I nawet ludziom stojącym w kontrze do nauk religii zapisze się w pamięci jako człek, którego warto naśladować, którego postawę i nastawienie do otoczenia powinno się nagradzać niekończonymi brawami. Ja dzięki niemu poznałem trzy rodzaje godności człowieka, a także zrozumiałem, jakimi wartościami kierować się w życiu: w sprawach zasadniczych – jednością, w drugorzędnych – wolnością, a nad wszystko stawiać miłosierdzie…

 

Ocena: 8/10

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Życie na pełnej petardzie" – Onkocelebryta, który zarażał optymizmem

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 20 dni temu

liczba odwiedzin: 73

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 21 dni temu

liczba odwiedzin: 116

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 81

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 33 dni temu

liczba odwiedzin: 161

Teraz czytane artykuły



autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1808 dni temu

liczba odwiedzin: 309235

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 1674 dni temu

liczba odwiedzin: 8086

autor:matusiak(75 pkt)

utworzony: 1882 dni temu

liczba odwiedzin: 13741

autor:lukasz_kulak(765 pkt)

utworzony: 1215 dni temu

liczba odwiedzin: 3369

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 1711 dni temu

liczba odwiedzin: 28624

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1524 dni temu

liczba odwiedzin: 12165

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1346 dni temu

liczba odwiedzin: 11201

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1903 dni temu

liczba odwiedzin: 14772

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1399 dni temu

liczba odwiedzin: 3695

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 1926 dni temu

liczba odwiedzin: 90761

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1631 dni temu

liczba odwiedzin: 2445

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 1220 dni temu

liczba odwiedzin: 2983

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 310 dni temu

liczba odwiedzin: 1013

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 2168 dni temu

liczba odwiedzin: 15068

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1482 dni temu

liczba odwiedzin: 6448

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 287 dni temu

liczba odwiedzin: 748

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2111 dni temu

liczba odwiedzin: 91517

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 1459 dni temu

liczba odwiedzin: 5450

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 20 dni temu

liczba odwiedzin: 73

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 81

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1117 dni temu

liczba odwiedzin: 1672

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.281

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję