O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

Żegnaj mistrzu, żegnaj Krzysztofie Krauze - Ludzie kina

24 grudnia 2014 roku to czas radości. Niestety, świat filmu i kultury otrzymał w tym dniu bolesny cios. W wieku 61 lat odszedł, po ośmioletniej walce z nowotworem, jeden z najlepszych polskich reżyserów i scenarzystów – Krzysztof Krauze. Nie zrealizował w swoim życiu zbyt wielu filmów fabularnych, ale niemal wszystkie z nich zostały wysoko ocenione przez widzów i krytyków.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (2653 pkt)
Ilość odwiedzin:
2 711
Czas czytania:
3 266 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (2653 pkt)
Dodano:
1487 dni temu

Data dodania:
2014-12-26 18:57:41

Krzysztof Krauze (nie mylić z Antonim, też reżyserem) urodził się w 1953 roku w Warszawie. Jego matką była aktorka Krystyna Karkowska. W 1976 roku Krauze ukończył Wydział Operatorski w Łodzi w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej. Po studiach pracował m.in. w Se-Ma-Forze, czyli słynnym Studiu Małych Form Filmowych. Tam tworzył animowano-aktorskie krótkometrażówki, zresztą dodać trzeba, że bardzo dobrze przyjmowane, jak choćby „Deklinacja”.

 

Na początku lat 80. udał się na emigrację do Wiednia, a następnie do Paryża. Na szczęście po kilku latach powrócił do ojczyzny. Zanim poznaliśmy go jako reżysera kinowych fabuł, Krauze rozwijał talent w dokumencie. Dla Studia im. Karola Irzykowskiego powstał wówczas „Jest”, dość głośna produkcja dokumentalna o mieszkańcach małej miejscowości Zbrosza Duża, którzy wyruszają na spotkanie z Janem Pawłem II. Za ten tytuł właśnie Krauze zdobył II Nagrodę na przeglądzie Młode Kino Polskie w Gdańsku, nagrodę „Kultury” w Paryżu oraz nagrodę kulturalną Solidarności. 

 

Dzięki „Jest” reżyser dostał się do TOR-u, kierowanym wówczas przez dwóch panów Krzysztofów: Zanussiego Kieślowskiego. Mógł nareszcie zadebiutować pełnometrażowym filmem fabularnym.  W roku 1988 miał premierę jego „Nowy Jork – czwarta rano”, komedia obyczajowa, w której wystąpił m.in. Janusz Józefowicz. Może nie był to film ani wybitny, ani nawet ponad przeciętny, ale i tak jurorzy na festiwalu w Gdyni przyznali mu wyróżnienie za debiut reżyserski.

 

Na kolejny pełny kinowy metraż trzeba było czekać aż osiem lat. Opłaciło się. Nakręcone w specyficznej formie reportażu „Gry uliczne” z Robertem Gonerą zyskały uznanie i zostały zapamiętane m.in. za sprawą piosenki Katarzyny Nosowskiej „Jeśli wiesz, co chce powiedzieć”.

 

Zdecydowanie większy triumf osiągnął „Dług” – wyświetlany w kinach w 1999 roku. Szybko zaczęto o nim mówić, że jest niepokojącym, mocnym thrillerem i moralitetem jednocześnie. Sukces artystyczny i komercyjny, Złote Lwy i Orzeł za najlepszy film. Jakże mogło być inaczej skoro „Dług” był po pierwsze oparty na faktach (młodzi przedsiębiorcy kontra gangster-biznesmen), po drugie trzymał w napięciu, jak najlepsze dzieła Finchera, a po trzecie zagrał w nim doskonałą rolę drugoplanową raczkujący na wielki ekranie Andrzej Chyra.

 

Teraz potoczyło się z górki. Krauze co prawda nie kręcił często, ale, gdy już jakiś film ujrzał światło dzienne, to znowu nie szczędzono pochwał. Tak było z biograficznym „Moim Nikiforem” z 2004 roku – historią staruszka, malarza prymitywisty, przedstawiciela tzw. sztuki naiwnej ze świetną nieżyjącą już Krystyną Feldman w tytułowej roli. „Mój Nikifor” podobał się nie tylko w Polsce. Cieszy się popularnością na zagranicznych festiwalach, w Karlovych Varach zgarnął Nagrodę Główną.

 

Nie inaczej było z pokazanym dwa lata później „Placem Zbawiciela”. Dramat o młodym małżeństwie z dwójką dzieci, znajdującym się w poważnym finansowym dołku z niezwykle wiarygodną Ewą Wencel, wcielającą się w matkę głównego bohatera ścisnął ze serce na tyle silnie, że powtórnie posypały się nagrody. Wystarczy wymienić Złote Lwy dla najlepszego filmu oraz laury dla Wencel, a także Jowity Budnik. Film spodobał się nawet w Chinach, na festiwalu Sozhou!

 

Czarno-biały, ostatni obraz pt. „Papusza”, który mogliśmy oglądać w kinach w 2013 roku, również był dziełem wybijającym się spośród polskich produkcji (zdaniem niżej podpisanego lepszy od „Idy”). Losy cygańskiej, wyklętej poetki – Bronisławy Wajs nazywanej „Papuszą” (Lalką), Krauze ukazał subtelnie, plastycznie bez filmowych trików. Cztery Orły za muzykę, zdjęcia, scenografie i kostiumy oraz Złoty Lew dla Zbigniewa Walerysia i kompozytora Jana Kantego Pawluśkiewicza to za mało dla tak dobrego filmu.

 

Współpracujący z Krzysztofem aktorzy wspominają go jako człowieka o nadzwyczajnej wrażliwości, przyjaciela, który potrafił na planie dogadać się ze wszystkimi, emanując ciepłem, serdecznością i spokojem. Nic więc dziwnego, że zawsze znalazła się co najmniej jedna nagradzana rola.

 

Krytyk filmowy Wiesław Kot trafnie podsumował Krauzego i jego twórczość: „Reżyser autonomiczny. Wyjmował historię znikąd, robił z niej bardzo znaczący film, zostawiał go i sięgał po następną” (źródło: www.tvn24.pl). Interesował się jednostką, pokazywał nietuzinkowe, acz ukryte i zakurzone biografie oraz prawdziwe życie. I to ważne przesłanie płynące z ostatnich dzieł: by codziennie uzmysławiać sobie, że każdy z nas jest kimś, że może być kimś, że nie jesteśmy tylko trybikiem w obracającej się machinie, gdzie rządzi rutyna.

 

Krzysztof Krauze był czterokrotnie żonaty. Niegdyś związany z Ewą Sałacką. Od 2004 roku swoje filmy powoływał do życia wspólnie z żoną – Joanną Kos-Krauze. Artysta kompletny, mądry i dojrzały, spełniony, urodziwy i przystojny mężczyzna. Zmarł stanowczo za wcześnie. Mimo to wierzmy, że jednak powstanie zaplanowany projekt, dramat pt. „Ptaki śpiewają w Kigali” z Andrzejem Chyrą. To oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o młodej dziewczynie z plemienia Tutsi i norweskiego ornitologa, który ratuje ją przed śmiercią z rąk Hutu. Joanna Kos-Krauze podoła sama zadaniu? Oby duch Krzysztofa unosił się nad nią i mentalnie wspomagał.

 

Więcej o Krzysztofie Krauze znajdziecie m.in. na portalu Filmweb.pl:

http://www.filmweb.pl/person/Krzysztof+Krauze-397

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Galeria zdjęć - Żegnaj mistrzu, żegnaj Krzysztofie Krauze

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora pj

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 32 dni temu

liczba odwiedzin: 118

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 33 dni temu

liczba odwiedzin: 111

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 319 dni temu

liczba odwiedzin: 937

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 2238 dni temu

liczba odwiedzin: 5483

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 55 dni temu

liczba odwiedzin: 183

Teraz czytane artykuły

Odwiedzin: 2711

Autor: pjLudzie kina

Żegnaj mistrzu, żegnaj Krzysztofie Krauze - Ludzie kina

24 grudnia 2014 roku to czas radości. Niestety, świat filmu i kultury otrzymał w tym dniu bolesny cios. W wieku 61 lat odszedł, po ośmioletniej walce z nowotworem, jeden z najlepszych polskich reżyserów i scenarzystów – Krzysztof Krauze. Nie zrealizował w swoim życiu zbyt wielu filmów fabularnych, ale niemal wszystkie z nich zostały wysoko ocenione przez widzów i krytyków.

"Królestwo" – Szczury ciemności - Recenzje książek

Jakub Szapiro – to nazwisko budziło grozę i podziw. Kiedyś był „królem”. Inni schodzili mu z drogi. Kłaniali się w pas. Dziś jest wrakiem człowieka. Mężczyzną pogrążonym w głębokiej apatii. Dziś leży w zimnie, w nieustającej trwodze. I tylko jedna osoba go nadal kocha. Tylko jedna kobieta trzyma nad nim pieczę. Razem są jak zwierzęta nocy, jak szczury ciemności. Świat ukazany w powieści „Królestwo” Szczepana Twardocha nie jest taki jak dawniej. To gruzowisko, gdzie sprawiedliwość jest najśmieszniejszą ze wszystkich fikcji, w jakie ludzie pragną wierzyć.

"Strażnicy Galaktyki" – Szop pracz i spółka - Recenzje filmów

Źle się dzieje w odległej galaktyce. Ambitny tyran Ronan Oskarżyciel ma szczwany plan. Pragnie zniewolić okoliczne planety i rządzić lat tysiące, jeśli nie dłużej. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko małego okrągłego artefaktu – globu. Czy ktoś jest w stanie go powstrzymać? Tak panie i panowie, włochaci i ogoleni, mali i duzi, przedstawiciele obcych cywilizacji, możecie spać spokojnie. „Strażnicy Galaktyki” czuwają i są żądni zemsty, szczególnie pewien z pozoru milusi futrzak – Rocket.

Odwiedzin: 5944

Autor: pjDom i ogród

Czyszczenie i pielęgnacja mebli - Dom i ogród

Był już ogólny artykuł o metodach, dzięki którym łatwo którym można pozbyć się brudu w różnych miejscach w mieszkaniu. Teraz przedstawimy wiele praktycznych porad, jak zadbać o meble, by cały czas wyglądały na nowe. Zwykły środek do czyszczenia i szmatka nie zawsze wystarczą.

"Zjawa" – Nierówna walka z (bez)względnym losem - Recenzje filmów

Na ekrany polskich kin wchodzi jedna z najgorętszych premier zeszłego roku. „Zjawa” to niewątpliwy faworyt w wyścigu po Oscary, jednakże czy produkcja utalentowanego Meksykanina rzeczywiście jest tak dobra, jak rysują ją amerykańskie media? A może to jedynie pseudointelektualny bełkot o naturze ludzkiej, pozbawiony głębi i jakiejkolwiek wartości? O tym przekonacie się po lekturze poniższego tekstu!

Daniken i Starożytni Astronauci - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Podobno naszą planetę, od tysięcy lat, odwiedzają przybysze z kosmosu? Czy to oni stworzyli na niej życie? Wielu ludzi wierzy w tę, spopularyzowaną przez szwajcarskiego pisarza Ericha von Danikena, teorię. Mit, bajka, a może fakt? Osądźcie sami

Odwiedzin: 2449

Autor: pjLudzie kina

Bartłomiej Topa – Od Zenka do Twardziela - Ludzie kina

Niezbadane są ścieżki aktorskiej kariery. Bywa tak, że jedna rola może zaszufladkować na długie lata. Wydawało się, że to spotka właśnie Bartłomieja Topę, który niegdyś stał się znany w Polsce jako Zenek z serialu „Złotopolscy” (od 1999 roku). Niezbyt rozgarnięty, zarzucający grzywką mieszkaniec małej wsi zjednał sobie sympatię widzów. Nie było jednak mowy, aby wówczas ktokolwiek wyobraził sobie Topę brylującego na dużym ekranie, a już na pewno nie w rolach prawdziwych twardzieli.

"Saga Pieśni Lodu i Ognia" mrozi i ogrzewa nasze serca - Recenzje książek

Winter is coming - znamienny i przyprawiający o dreszcze zwrot zna już miliony fanów na całym świecie. Fenomen sagi G.R.R Martina i zrealizowanego na jej podstawie serialu dorównuje "Władcy Pierścieni". Co takiego mają w sobie te książki, że zostały okrzyknięte jednymi z najlepszych powieści fantasy w historii literatury?

"Dżungla" – Staw czoła naturze! - Recenzje filmów

Daniel Radcliffe to aktor, który posiada smykałkę do wybierania nietypowych ról, a co za tym idzie, przeważnie interesujących produkcji. Parał się już m.in. magią (seria „Harry Potter”), walczył z upiornym duchem („Kobieta w czerni”), dorobił się diabelskiego poroża o niewyobrażalnej mocy („Rogi”), jak również gnił sobie na bezludnej wyspie, czekając na prawdziwego przyjaciela („Człowiek-scyzoryk”). Brzmi jak pomieszanie z poplątaniem? A to jedynie kilka produkcji z jego bogatej filmografii.

"W samym sercu morza" – "Moby Dick" wg Hollywood - Recenzje filmów

Prawdopodobnie niezwykle odkrywcze stwierdzenie, iż „Moby Dick” jest kamieniem milowym amerykańskiej literatury, ma znamiona truizmu, tym niemniej fakt pozostaje faktem. Opowieść o zabójczej obsesji na punkcie majestatycznego białego wieloryba na stałe wpisała się złotymi zgłoskami w kulturę Stanów Zjednoczonych, stając się obowiązkową lekturą dla każdego czytelnika o koneserskich zakusach. Nic dziwnego, iż Hollywood postanowiło po raz wtóry sięgnąć po frapujący materiał źródłowy, dostarczając widzom wysokobudżetową opowiastkę będącą wariacją na dobrze znany temat.

Odwiedzin: 2592

Autor: pjLudzie kina

Matthew McConaughey - nagła eksplozja talentu - Ludzie kina

Ten urodzony w 1969 roku w stanie Teksas, amerykański gwiazdor zaskoczył wszystkich. Od widzów, po krytyków. Przez lata miał wizerunek przystojniaka, przeciętnego aktora, grającego przede wszystkim w filmach przygodowych lub komediach romantycznych. Co prawda, pojawiał się również w poważniejszych obrazach, jednak dopiero w roku 2013 wyjawił długo skrywany talent na miarę najlepszych artystów z Fabryki Snów.

Odwiedzin: 437

Autor: pjKultura

Jubileuszowy Festiwal Muzyki Filmowej Kraków 2017 - Kultura

Już 17 maja w Krakowie rozpocznie się jeden z najbardziej wychwalanych, największych festiwali na świecie dotyczących muzyki filmowej. Co tym razem będzie rozkoszą dla uszu kinomanów? Jakich utworów posłuchają?

"Doktor Sen" – Czy to głosy umarłych, czy dźwięk gramofonu? - Recenzje książek

Pamiętam, kiedy zimową nocą z latarką w dłoni, ukryty pod grubym kocem, kończyłem czytać powieść Stephena Kinga pt. „Lśnienie” (znaną też jako „Jasność”). Spocony, przestraszony i zachwycony długo nie mogłem zasnąć. Minęło kilkanaście lat od tego momentu i aż kilkadziesiąt od pierwszego wydania książki. Jakiś wewnętrzny głos podpowiedział pisarzowi, by powrócić do Danny’ego Torrance’a. Oto „Doktor Sen” …

Wywiad z młodą i utalentowaną Justyną Aftańską - Autorzy/pisarze

Jedne nastolatki uwielbiają dyskoteki, inne zakupy i przesiadywanie przed lustrem, a jeszcze inne całe dnie spędzałyby na oglądaniu romantycznych komedii. Tymczasem pochodząca z Włocławka Justyna Aftańską kocha książki. Co więcej, sama napisała i wydała powieść fantasy pt. „Wilczy Kult. Sanktuarium”, a niedawno ukończyła jej drugi tom. Czyżby następczyni Christophera Paoliniego?

Odwiedzin: 1236

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

"Mission: Impossible - Fallout – "Im większe cierpienie, tym trwalszy pokój" - Recenzje filmów

Gdy w 1996 roku na ekranach kin pojawił się pierwszy film z serii „Mission: Impossible” to zapewne nikt nie spodziewał się jego sukcesu. A już na pewno nie takiego, który by mu zagwarantował docenienie publiczności na następne 22 lata…

"Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie" – "Mocą jestem silny!" - Recenzje filmów

Pochód „Gwiezdnych Wojen” przez kinowy ekran trwa. Rok temu fani nerwowo obgryzali paznokcie przed grudniową premierą „Przebudzenia Mocy”, mając w swoich głowach zarówno optymizm, jak i obawy dotyczące tego siódmego epizodu sagi, za który zabrał się Disney. Mimo niedociągnięć scenariuszowych oraz kalki (główny zarzut) „Nowej nadziei” Lucasa, ów obraz uszczęśliwił niemal wszystkich widzów, przy okazji ustanawiając wiele rekordów finansowych. Czy „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie”, będący pierwszym spin-offem uniwersum, to film tak samo dobry jak produkcja w reżyserii J.J. Abramsa?

"Underworld: Wojny krwi" – Wewnętrzne rozdarcie - Recenzje filmów

Na „Wojny krwi” udałem się z nieukrywaną przyjemnością, to przecież kolejny „Underworld” z moją ukochaną Kate Beckinsale w roli nieustraszonego szafarza śmierci. Nastawiłem się na krwawe i brutalne widowisko w stylowym świecie, przy którym nie będę musiał wytężać szarych komórek… Z kina wyszedłem nieco rozdarty, ponieważ omawiany przeze mnie obraz to w dalszym ciągu miłe dla oka kino rozrywkowe, lecz nieco inne niż poprzednio. To już po prostu nie ten sam, co kiedyś, „Underworld”.

autor:lukasz_kulak(939 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 15

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 32

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 17 dni temu

liczba odwiedzin: 286

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 39 dni temu

liczba odwiedzin: 234

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 319 dni temu

liczba odwiedzin: 937

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 33 dni temu

liczba odwiedzin: 111

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.237

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję