O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Rutger Hauer – pożegnanie charyzmatycznego Holendra - Ludzie kina

„Widziałem rzeczy, którym wy ludzie nie dalibyście wiary. Statki szturmowe w ogniu sunące nieopodal ramion Oriona. Oglądałem promieniowanie skrzące się w ciemnościach blisko wrót Tannhausera. Wszystkie te chwile zostaną stracone w czasie jak łzy w deszczu. Pora umierać” – tym improwizowanym monologiem Holender Rutger Hauer zapisał się złotymi zgłoskami w historii kina, a rola replikanta Roya Batty’ygo w „Łowcy androidów” przyniosła mu nieśmiertelność. Ale to nie jego jedyna charakterystyczna kreacja, jaką stworzył. W niemal co drugiej, nawet przeciętnej produkcji klasy B, świecił blaskiem Oriona. Niestety, w środę 24 lipca media obiegła smutna informacja o śmierci 75-letniego aktora. Podsumujmy 50 lat jego pracy w zawodzie.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (14175 pkt)
Ilość odwiedzin:
2 868
Czas czytania:
3 259 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (14175 pkt)
Dodano:
1762 dni temu

Data dodania:
2019-07-27 15:45:55

Rutger Hauer zmarł wcześniej – 19 lipca. Ale rodzina podzieliła się tę wiadomością dopiero w trakcie dnia jego pogrzebu.

 

Łącznie zagrał w ponad 150 produkcjach filmowych i telewizyjnych. Pojawiał się też na deskach teatru. Pamiętam, w jakim filmie zobaczyłem Hauera po raz pierwszy. Była to wypożyczona na kasecie VHS sensacyjna „Ślepa furia” (1989) Phillipa Noyce'a. Jako Nick Parker – niewidomy weteran wojny wietnamskiej biegle posługujący się japońskim ostrzem (przeszedł intensywny trening z ociemniałym mistrzem Lynnem Manningiem) zaimponował mi tak bardzo, że jak najszybciej zapragnąłem zapoznać się z jego innymi kreacjami. Wcześniejsze i późniejsze role tylko potwierdziły moje przypuszczenia, że oto mam do czynienia z człowiekiem, który swoją charyzmą uszlachetni każdy film, w jakim się pojawi.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Nastoletni buntownik zamienia się w holenderskiego Paula Newmana

 

Rutger Oelsen Hauer urodził się 23 stycznia 1944 roku w okupowanej przez III Rzeszę Breukelen w Holandii. Tam też dorastał. Był jednym z czworga dzieci (a jedynym synem) państwa Teunke i Arenda Hauerów, którzy prowadzili szkołę teatralną pod Amsterdamem i parali się aktorstwem. Nic więc dziwnego, że młody Rutger dość szybko złapał aktorskiego bakcyla. W wieku 11 lat wystąpił w roli Eurysakesa w inscenizacji „Ajasa” Sofoklesa.

 

Jednak wojownicza dusza nie przestawała dawać o sobie znać. I to z coraz większą siłą. Jako 15-letni, żądny przygód i zdobywania świata, chłopak uciekł z rodzinnego domu. Zaciągnął się na dalekomorski statek, zwiedził wiele, widział wiele. Dotarł m.in. do Kanady, Pakistanu i Singapuru. Poznał różnorodną kulturę oraz języki obce. Lubił ten żywot i przygody wilka morskiego. Nauczył się samodzielności i wytrwałości. Lecz po kilku latach musiał zerwać z morzem. Podobno przeszkodził mu daltonizm. Powrócił więc do Holandii, gdzie w dzień imał się prac w charakterze elektryka i stolarza, a nocą uczył, aby dostać się do Akademii Teatru i Tańca w Amsterdamie. Wkrótce jednak dołączył do armii. Ale odkrył, że ma pacyfistyczne poglądy. Z związku z tym najpierw odmówił obsługi karabinu maszynowego, a następnie odszedł z wojska. Teraz mógł już w pełni poświęcić się aktorstwu – to ono było jego przeznaczeniem od zawsze.

 

W 1967 roku uzyskał dyplom na wspomnianej wyżej Akademii Teatru i Tańca. I znowu zaczął podróżować. Jednak tym razem po holenderskiej prowincji z fryzyjską grupą teatralną o nazwie „Noorder Compagnie”. Wspólnie z nimi przybliżał mieszkańcom wiosek i miasteczek twórczość takich mistrzów, jak: Szekspir czy Beckett. Co więcej, sam projektował sceniczne kostiumy i przetłumaczył „Myszy i ludzi” Steinbacka. No i wyglądał jak Paul Newman. Wysoki (188 cm) i uśmiechnięty blondyn, który emanował empatią i hipnotyzował spojrzeniem niebieskich oczu.

 

Rok 1968 i dramat o kobiecie przybierającej tożsamość mężczyzny pt. „Monsieur Hawarden”– tam miał być jego epizod i debiut na ekranie. Ale sceny z udziałem Hauera zostały wycięte podczas montażu. Na szczęście pojawił się w jego życiu ktoś, kto głęboko wierzył w aktorskie możliwości młodego aktora, widząc w nim przyszłą gwiazdę holenderskiego kina. Tą osobą był wybitny reżyser Paul Verhoeven. W 1969 roku obsadził rodaka w lubianym telewizyjnym serialu pt. „Floris”. Kreacja tyłowego holenderskiego Robin Hooda przyniosła mu rozpoznawalność i dała początek wieloletniej, udanej współpracy z Paulem. Czego przykładem stały się kolejne tytuły. Nominowane do Oscara „Tureckie owoce” (1973) – adaptacja skandalizującej erotycznej powieści Jana Wolkersa o młodym utalentowanym malarzu, który nawiązuje romans z piękną dziewczyną. Osadzona w czasach II wojny światowej historia chłopaka dołączającego do ruchu oporu, czyli „Żołnierz Orański” (1977). Oraz kostiumowy dramat „Ciało i krew” (1985), w którym Hauer jako najemnik Martin próbował pomóc w odzyskaniu miasta. Klapa tego ostatniego filmu i coraz częstsze kłótnie między nim a Verhoevenem spowodowały, że panowie nigdy już więcej nic razem nie nakręcili. A pomyśleć, że to Hauer był brany pod uwagę do roli… RoboCopa

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

„Ciało i krew” było tym obrazem, który mimo słabego przyjęcia, po latach, dzięki sugestywnie przedstawionym średniowiecznym realiom i roli Hauera, zyskało status kultowego. Podobno miało się stać z tytułami zagranicznymi…

 

Otwierają się wrota Tannhausera, wrota do innej galaktyki o nazwie Hollywood

 

Początek lat 80. XX wieku. Stany Zjednoczone. Hollywood. Tu przybył mało znany w Ameryce, a bardzo dobrze znany w Holandii, bohater niniejszego artykułu. A pierwszym amerykańskim filmem, w którym mógł wykazać się talentem, był thriller „Nocny jastrząb”. Jako ścigany przez samego Sylvestra Stallone’a terrorysta Wulfgar stworzył postać tak przebiegłą i zimną, że lepiej nie spotkać ją na swej drodze. Chłodny był też odbiór filmu przez krytykę. Ale Hauer pochwały zasłużone zebrał. I dokonywał aktorskich wyborów, ucząc się jednocześnie, jak pozbyć się europejskiego akcentu (w czym miał mu pomagać aktor Robert Easton).

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

I już np. w dreszczowcu pt. „Weekend Ostermana” (1983) Sama Peckinpaha, adaptacji słynnej powieści Ludluma, bez problemu zagrał dziennikarza Johna Tannera – rodowitego Amerykanina. Ale mniejsza o „Weekend Ostermana”. Bo nieco wcześniej zagrał rolę ważniejszą. Oczywiście, mowa o replikancie w „Łowcy androidów” (1982) Ridleya Scotta. Obrazie wtedy niezrozumianym przez widzów, z mizernym przychodem, ale obecnie uważanym za arcydzieło kina science fiction. Hauer jako przedstawiciel Nexus-6 – replikantów nowej generacji „bardziej ludzkich niż ludzie”, był równie mroczny jak całe zgniłe i mgliste miasto. „Pokochali” go wszyscy ze tę bardzo zniuansowaną kreację charyzmatycznego, wytrzymałego na ekstremalne temperatury, zwinnego i inteligentnego lidera Roya. A słynny finał filmu z jego przypomnianym we wstępie monologiem? To jedna z najpiękniejszych, najsmutniejszych i pobudzających wyobraźnię scen, jakie widziałem.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - Rutger Hauer – pożegnanie charyzmatycznego Holendra

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora pj

Fanfilm na pustyni, czyli klimatyczny "Mad Max: Hope and Glory"! - Artykuły o filmach

Z filmami nakręconymi przez fanów za grosze bywa różnie. Mowa oczywiście o samej jakości – zdjęciach, grze aktorskiej czy scenariuszu. Jedno jest za to pewne, wszystkie łączy wielkie bijące serce pasjonatów – miłość do danego uniwersum albo bohatera. Było to już widać w polskiej produkcji o Wiedźminie, czyli „Pół wieku poezji później”. Podobnie jest przy „Hope and Glory” od Brightstone Pictures. Tutaj też zadziałał mniej lub bardziej każdy element. W oczekiwaniu na kolejne części sagi George’a Millera, w tym „Furiosę”, warto obejrzeć ten dostępny na YouTube fanfilm. Twórcom udało się bowiem zachować klimat postapo z kinowych widowisk o Mad Maxie i zgrabnie połączyć znane tropy. Inspirowali się przecież nie tylko wysokooktanowym „Fury Road”, ale także „Wojownikiem szos” i grą z 2015 roku od Avalanche Studios.

 -

Odwiedzin: 207

Autor: pjFestiwale muzyczne

Komentarze: 2

O zwycięstwie Szwajcarii na Eurowizji 2024. Czy zachwyt jest uzasadniony? - Festiwale muzyczne

„Pozwól mi posmakować nizin i wyżyn. Pozwól mi poczuć ten palący strach. Ta historia jest moją prawdą”. Śpiewa Nemo – reprezentant Szwajcarii. No i pięknie – bo tekst osobisty, historia bliska dla wielu osób niebinarnych mierzących się z życiem codziennym, słowa motywujące do działania, dające dużo pozytywnej energii. Ale czy na pewno „The Code” to najlepsza piosenka?

Czterdziestolatek bez brzucha, czyli jak utrzymać formę w średnim wieku - Zdrowie i uroda

Łysienie czy siwienie może powodować kompleksy, ale jest tak naturalne w procesie starzenia, że nie warto się takimi zmianami bardzo przejmować. Gorsze jest tycie i tzw. „piwny brzuch” już po trzydziestce. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to po zbliżeniu się do wieku średniego, staniemy się mniej atrakcyjni dla kobiet (tudzież mężczyzn, gdy mowa o innej orientacji). Czy jest jednak szansa, aby zmienić ten stan rzeczy i poprawić wygląd swojego ciała? Oczywiście, ale musimy uzbroić się w cierpliwość, motywację do działania i pozytywne myślenie.

 -

Odwiedzin: 141

Autor: pjKultura

"Blef doskonały", tak "doskonały", że w kieszeni ma Wielkiego Węża! - Kultura

Jeden kolega opowiedział niedawno świetny dowcip. Brzmiał on następująco: „Do baru wchodzi Niemiec, Rusek i Covid, a tam Węgrzyn”. Kto nie widział żadnego filmu twórcy/twórców/braci o takim nazwisku, to nie załapie sensu, ale reszta zakuma. Bo o ile jeszcze pierwsze dzieło – „Proceder”, opowiadające o życiu i śmierci znanego rapera, było niezłe, tak już kolejne obrazy stały niebezpiecznie blisko CV Patryka Vegi. „Blef doskonały” jest najgorszy. Niestety. Pierwotnie miał pojawić się w kinach w 2021 roku. Od tamtego czasu Węgrzynowie próbowali chyba naprawić dźwięk i montaż. Nie udało się… Ale nie samo udźwiękowienie sprawiło, że film ten otrzymał Wielkiego Węża, czyli antynagrodę dla najsłabszej produkcji. Przecież miał konkurencję w postaci Mariusza Pujszo i Pana Samochodzika!

 -

Odwiedzin: 247

Autor: pjIntrygujące

Synteza, czyli Internetowe Radio prowadzone przez… AI! - Intrygujące

Uwaga! Uwaga! Drodzy czytelnicy, a raczej słuchacze. Właśnie wystartowało w Polsce nowe radio. Rozgłośnia ta jest jednak nietypowa. Nie chodzi o transmisję na żywo – taka opcja to żadna rewelacja. Radio Synteza różni się natomiast puszczanymi kawałkami oraz komentatorami/prezenterami. Całość to bowiem wytwór Sztucznej Inteligencji! Ciekawy eksperyment, ale i pewna obawa, że przyszłość dla prawdziwych piosenek, lektorów, spikerów nie brzmi za wesoło.

Teraz czytane artykuły

Kinga Talarek ze swoją pierwszą piosenką! Tak się spełniają muzyczne marzenia! - Zespoły i Artyści

Jest pasjonatką śpiewu rozrywkowego. Jakiś czas temu zajęła się nagrywaniem muzyki i właśnie wydała pierwszą autorską piosenkę, która z dnia na dzień zyskuje na popularności! O kim mowa? O Kindze Talarek! Dziewczynie o dźwięcznym nazwisku i zmysłowym wokalu.

 -

Odwiedzin: 2868

Autor: pjLudzie kina

Rutger Hauer – pożegnanie charyzmatycznego Holendra - Ludzie kina

„Widziałem rzeczy, którym wy ludzie nie dalibyście wiary. Statki szturmowe w ogniu sunące nieopodal ramion Oriona. Oglądałem promieniowanie skrzące się w ciemnościach blisko wrót Tannhausera. Wszystkie te chwile zostaną stracone w czasie jak łzy w deszczu. Pora umierać” – tym improwizowanym monologiem Holender Rutger Hauer zapisał się złotymi zgłoskami w historii kina, a rola replikanta Roya Batty’ygo w „Łowcy androidów” przyniosła mu nieśmiertelność. Ale to nie jego jedyna charakterystyczna kreacja, jaką stworzył. W niemal co drugiej, nawet przeciętnej produkcji klasy B, świecił blaskiem Oriona. Niestety, w środę 24 lipca media obiegła smutna informacja o śmierci 75-letniego aktora. Podsumujmy 50 lat jego pracy w zawodzie.

 -

Odwiedzin: 26608

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Czy wampiry są wśród nas? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czy w mitach i legendach o wampirach tkwi małe ziarno prawdy? Czy istnieją medyczne wyjaśnienia tego fenomenu? Zanim zdecydujecie się na lekturę tego artykułu, zaopatrzcie się w kołek, czosnek i krzyż. Mogą się przydać.

 -

Odwiedzin: 77985

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

FUNKY M obiecuje "niezapomniane" emocje! Posłuchaj "Unforgettable" - Muzyczne Style

Po świetnie przyjętych „Let It Go (Move It Down)”, „Landscape” (najczęściej kupowany utwór na portalu Beatport), „Could” (zauważony przez EDM Magazine) i „Feel Good” (obecnie nr 11 na TOP50 Disco 4FUN Dance) przyszedł czas na kolejne wydawnictwo od FUNKY M. Właśnie ukazał się jego najnowszy singiel „Unforgettable” z Chrisem Larssonem na wokalu. Klubowo-popowa propozycja od FUNKY M z pewnością nie przejdzie bez echa.

Nowości

Piękny hołd dla Jana A.P. Kaczmarka od Artura Pietrasa! Najlepsze utwory zmarłego kompozytora - Ludzie kina

"Finding Neverland"... "Unfaithful"... "Total Eclipse"... "Hachi"... "Washington Square"... "Quo vadis"... "Lost Souls"... Dziękujemy za wspaniałą, subtelną, melancholijną, poruszającą muzykę do niezwykłych filmów! I dziękujemy za tak piękny hołd, jaki na swoim kanale zmontował i przygotował Artur "Kinomaniak" Pietras dla Jana A.P. Kaczmarka!

Kinga Talarek ze swoją pierwszą piosenką! Tak się spełniają muzyczne marzenia! - Zespoły i Artyści

Jest pasjonatką śpiewu rozrywkowego. Jakiś czas temu zajęła się nagrywaniem muzyki i właśnie wydała pierwszą autorską piosenkę, która z dnia na dzień zyskuje na popularności! O kim mowa? O Kindze Talarek! Dziewczynie o dźwięcznym nazwisku i zmysłowym wokalu.

Ach ta niespodziewana miłość... - Erotyka, towarzyskie

A może dziś puścimy wodze fantazji i pomarzymy o miłości jak z bajki? Proponuję partnera przystojnego, elokwentnego i szarmanckiego. I niech będzie bogaty i sławny. I… dajmy na to… niech to będzie gwiazda boysband’u. My jesteśmy czterdziestoletnią kobietą, świeżo po bolesnym rozwodzie. Fajna bajka? To nie bajka, tylko film „Na samą myśl o Tobie”.

"Poranek Tillie K." Opowiadanie o kobiecie, która miała dość! - Autorzy/pisarze

„Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą” – Éric-Emmanuel Schmitt ("Małe zbrodnie małżeńskie")

Żyj jak najlepiej potrafisz. Żyj komfortowo! - Zdrowie i uroda

Obecne tempo życia wymaga od nas skuteczności, wytrzymałości i do tego końskiej psychiki. Od kiedy zaczęliśmy mieć tyle rzeczy na głowie? Od kiedy nie mamy chwili dla siebie? Mimo tylu udogodnień, nadal brakuje czasu. Jak więc sobie poradzić w tym zwariowanym świecie? Poniżej kilka podpowiedzi, jak żyć bardziej komfortowo.

Brutalny metal w najlepszym wydaniu! Prawdziwe "Degeneration"! - Muzyczne Style

Co połączyło trzech facetów z warszawskiego Grochowa? Pasja do ciężkiego, szybkiego grania okraszonego melodią oraz pisania tekstów mrocznych i życiowych, choć nieoczywistych. Dlatego wspólnie założyli kapelę o nazwie NITOA. A niedawno wydali nagrany w JNS Studio utwór skomponowany przez Tomasza Luberta, zatytułowany ‘Degeneration’.

Artykuły z tej samej kategorii

Piękny hołd dla Jana A.P. Kaczmarka od Artura Pietrasa! Najlepsze utwory zmarłego kompozytora - Ludzie kina

"Finding Neverland"... "Unfaithful"... "Total Eclipse"... "Hachi"... "Washington Square"... "Quo vadis"... "Lost Souls"... Dziękujemy za wspaniałą, subtelną, melancholijną, poruszającą muzykę do niezwykłych filmów! I dziękujemy za tak piękny hołd, jaki na swoim kanale zmontował i przygotował Artur "Kinomaniak" Pietras dla Jana A.P. Kaczmarka!

 -

Odwiedzin: 2448

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad: Robert Gulaczyk – chłop jak malowany! - Ludzie kina

Kiedy na ekranie, nawet jako „animowany”, robi poważną minę, lepiej zejść mu z drogi. Ale, gdy prywatnie się uśmiecha, to od razu widać, że mamy do czynienia z niesamowicie otwartym, sympatycznym człowiekiem. To Robert Gulaczyk – chłopak z miasta Trzcianki, który trafił do barwnej wsi Lipce, aby kochać Jagnę na całego. Skąd się tam wziął? Jak to się stało i dlaczego? Przed Wami filmowy Antek Boryna z adaptacji „Chłopów” roku 2023!

 -

Odwiedzin: 8342

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

Odwiedzin: 5388

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

 -

Odwiedzin: 6736

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.535

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję