O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Inwazja" – Wojna na całego! - Recenzje książek

Już w samym tytule, a następnie opisie wydanej na początku czerwca 2017 roku powieści pt. „Inwazja” debiutującego na rynku beletrystki Wojtka Miłoszewskiego jest coś niepokojącego i fascynującego zarazem. Rozgrywający się współcześnie sensacyjny thriller political fiction opowiada bowiem o ataku wojsk rosyjskich na Polskę. I robi ta tak realistycznie, że niemal czujemy ten konflikt podskórnie, namacalnie. Straszne? Tak. Prawdopodobne? I tak i nie.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (14169 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 577
Czas czytania:
1 740 min.
Autor:
aragorn136 (14169 pkt)
Dodano:
1801 dni temu

Data dodania:
2017-08-01 10:10:49

Po 1945 roku wydawało się, że już na zawsze zapanuje pokój. Tymczasem Europa to wielka beczka prochu mogąca w każdej chwili wybuchnąć. Rosja w wyniku sankcji pogrąża się w coraz większym kryzysie. Wojna wisi w powietrzu. Do jej rozpoczęcia wystarczy jedna iskra. A są nią barbarzyńskie ekshumacje żołnierzy Armii Czerwonej dokonywane przez Polaków. Władimir Putin chce zemsty. Stalowy potwór budzi się ze snu – czołgi i myśliwce ruszają na terytorium naszego kraju od… południa. Agresorzy niszczą najważniejsze obiekty w Katowicach. Miasto w ciągu paru chwil zaczyna płonąć. Czy Polska pozostanie osamotniona?

 

„Panowie – zaczął prezydent. – Dziękuje za przybycie. Co to za gówno w Polsce? – Wojna na całego – odpowiedział generał Milley. – Ruscy rozjeżdżają ich swoim walcem”. Generał nie żartował, nakreślając sytuację prezydentowi USA – Donaldowi Trumpowi. Wojtek Miłoszewski też próbuje być niemal cały czas poważny. Nie oszczędza czytelnika, bo już w początkowych rozdziałach wrzuca go w wojenną zawieruchę.

 

Jednak zanim to w pełni uczyni, najpierw przedstawi trójkę głównych bohaterów. To z ich perspektywy będziemy śledzić szokujące wydarzenia. Roman Gurski to były komandos, obecnie uczący nurkowania wrażliwy twardziel; Danuta Wojnarowicz to bezkompromisowa bizneswoman, ale uzależniona od swojego apodyktycznego ojca; Michał Barański jest skromnym i spokojnym byłym nauczycielem, który nagle traci kolejną wkurzającą go pracę (jako mąż i ojciec ledwo wiążę koniec z końcem). Nakreślonych grubą kreską, barwnych postaci z krwi i kości (również drugoplanowych i epizodycznych) można z miejsca polubić, choć w kilku momentach czuje się do nich odrazę – wszak podczas wojny uruchamiają się najgorsze, atawistyczne instynkty. Wszyscy, zaskoczeni nową sytuacją, zmieniają swoje życie, bo od teraz zwykłe problemy przestają mieć znaczenie. Walka o przetrwanie – od teraz ona będzie priorytetem. Roman wraca więc do służby, by robić to, co potrafi najlepiej – dowodzić oddziałem i toczyć nierówne boje z wrogiem. Michał ucieka z rodziną z Katowic i stara się bronić ją na każdym kroku; a Danuta wreszcie jest gotowa, aby stawić czoło prowadzącemu ciemne interesy sparaliżowanemu od pasa w dół ojcu.

 

Co ciekawe, każda z tychże części, poświęcona konkretnemu bohaterowi jest napisane w innym stylu i innych gatunkowych szablonach. Historia Romana to męska, brutalna, wojenna powieść, w której trup ściele się gęsto. Losy Michała są z utrzymane w klimacie zbliżonym do gatunku postapokaliptycznego – ma się wrażenie, że za moment zza rogu wyskoczy jakiś zombie-żołnierz. Jako wieloletni kinoman zauważyłem też podobieństwa ze scenariuszem filmu pt. „No Escape”, w którym to pewien Amerykanin wraz z żoną i dziećmi pragnął wydostać się z ogarniętego chaosem egzotycznego kraju. Z kolei relacja Danuty z Henrykiem Wojnarowiczem to nieźle rozpisane opowiadanie obyczajowe. Poza tymi trzema umiejętnie skrzyżowanymi wątkami, autor w kilku rozdziałach przygląda się sytuacji geopolitycznej w niektórych rejonach świata. Bezpośrednio posługuje się nazwiskami najpotężniejszych polityków. Oprócz mającego imperialistyczne zapędy Putina przedstawia m.in.: prezydenta Francji i USA oraz kanclerz Niemiec. Miłoszewski starał się nawet, zgodnie z obserwacją tychże postaci, nadać im odpowiedni charakter. Lecz czy aby ich zbytnio nie przerysował? Na to pytanie odpowie sobie każdy czytelnik.

 

Miłoszewski ze wszystkich wątków wychodzi zwycięsko, ale najlepiej radzi sobie na polu walki – tu jest bardzo realistyczne, krwawo, bez nadmiernego patosu. Widać, że przed rozpoczęciem prac nad książką konsultował się z zawodowymi wojskowymi. Gorzej, kiedy autor opisuje nasze polskie polityczne podwórko. Wówczas „Inwazja” z poważnej, wielowymiarowej książki, zamienia się w satyrę zbliżoną do serialu „Ucho prezesa”. Miłoszewski unika nazwisk naszych najważniejszych polityków, ale i tak można się domyślić, o kim pisze. I jest przy tym niestety jednostronny. Czytelnik łatwo rozpozna jego antypatie i poglądy.

 

„Inwazja” to książka aktualna, tym bardziej że niedawno byliśmy świadkami tego, co działo się na Ukrainie. Jednak czy na pewno w stu procentach możliwa byłaby tak szczegółowa i skomplikowana logistycznie operacja, czyli agresja Rosji na Polskę? I to na taką skalę, i z takiego powodu, jak w powieści? Ja jestem raczej skłonny stwierdzeniu, że niekoniecznie, ale to już kwestia na osobną dyskusję.

 

Wielowątkowość powieści to z jednej strony jej zaleta, z drugiej ten miszmasz powoduje, że główny lejtmotyw nie wybrzmiewa w pełni. Za mało wojny w wojnie można by rzec (nie wiemy, jak przebiega walka na innych frontach). Miłoszewski – niezły scenarzysta do m.in. seriali „Wataha” i „Prokurator”, sprawnie rozstawia pionki na szachownicy i wie, dokąd ma podążyć. Jednak w kilku miejscach jego prosty literacki styl, choć trafiający do czytelników, przywołuje na myśl pozycje z  sensacyjnej literatury pulpowej; a fabularna struktura chwieje się na zardzewiałych metalowych nogach. Zabrakło też trochę szarości w tym czarno-białym przedstawieniu wojny. Szkoda, że nie pojawia się jakaś rozbudowana postać szeregowego żołnierza rosyjskiego. Gdybyśmy poznali wojnę widzianą jego oczyma, to książka zyskałaby emocjonalnej i obiektywnej głębi. Na szczęście jedno potrafi autor robić perfekcyjnie. Ze strony za stronę doskonale wizualizuje nasze lęki, spełniając najczarniejszy scenariusz. Czytając „Inwazję”, dopada nas coś na kształt refleksji połączonej ze stanem depresyjnym. Zastanawiamy się, co my byśmy robili na miejscu bohaterów wrzuconych w tryby historii, którym w ciągu sekundy zawala się świat, i którzy muszą radzić sobie w nowych, skrajnych, wręcz koszmarnych warunkach. Bez działających telefonów i internetu, bez możliwości kupienia czegokolwiek, by przetrwać (pieniądz nie ma już żadnej wartości, tylko złoto się liczy).

 

Wojtek, młodszy brat Zygmunta Miłoszewskiego, autora m.in. kryminalnego, świetnego „Ziarna prawdy”, nie jest twórcą tej samej klasy. Do oryginalnego, profesjonalnego stylu Zygmunta trochę mu brakuje. To uzdolniony scenarzysta. Jednak stworzenie powieści, a scenariusza to nieco inna praca. Jedna mimo wszystko, „Inwazja” to udany debiut i dobra powieść. Miejscami świetna i zaskakująca, w innych momentach pękająca w szwach i nie do końca wiarygodna. Ale najważniejsze, że trzyma w napięciu i nie pozwala choćby na chwilę oderwać od niej wzroku.

 

Otwarte zakończenie sugeruje, że autor zapewne nie spoczął na laurach i napisze kontynuację, mającej duży potencjał „Inwazji”. Wierzę, że przyjmie do serca wszelakie słowa za i przeciw oraz liczne wskazówki. I wtedy stworzy książkę jeszcze bardziej trzymającą za gardło oraz równie mocno zmuszającą do refleksji nad otaczającą rzeczywistością.

 

Ocena: 7/10

 

*Recenzja pojawiła się też na portalu Centrum Sceny.pl i TuWłocławek.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Inwazja" – Wojna na całego!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

"Królowa" – Loretta światełkiem w tunelu! - Seriale

Polski serial Netflixa o drag queen dostępny dla widzów z całego świata, a w tytułowej roli Andrzej Seweryn – jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia. Przecież to brzmi tak intrygująco, że aż trudno w to uwierzyć. A jednak! O ile Seweryn prezentował się na zdjęciach promocyjnych niezwykle przekonująco (na ekranie na szczęście również), to już sama „Królowa”, która pod koniec czerwca dumnie weszła na wspomnianą platformę, okazała się produkcją średniej jakości, żeby nie powiedzieć poniżej oczekiwań. Lecz nie oznacza to, iż mamy tylko powody do wstydu. To serial jednocześnie niedobry i dobry, a o jego ocenie zadecyduje osobiste doświadczenie oraz wrażliwość.

 -

Odwiedzin: 118

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

 -

"Primal" – Z dinozaurem przez okrutny świat - Seriale

Kiedy przywędrowałem do jaskini…. wróć… do domu, byłem zmęczony. Zmęczony wcześniejszym seansem kinowym pewnego filmu o dinozaurach. „Jurassic World: Dominion” okazał się niestety skokiem na kasę. Wgryzał się w serca, aby zarazić widzów nostalgią, ale cierpiał na scenariuszowe bolączki. Nie było zatem innego wyjścia, jak rozpocząć poszukiwania leku na to hollywoodzkie zło. Ja znalazłem dwie odtrutki. Pierwsza to powieść Michaela Crichtona „Park Jurajski” z początku lat 90. XX wieku (wreszcie ją nadrobiłem i nie żałuję), a druga to serial animowany Genndy’ego Tartakovsky’ego o… przyjaźni neandertalczyka i tyranozaura. Niemożliwe? „Primal” pokazuje, że wręcz przeciwnie! Wszak to jedyna nadzieja na przetrwanie w brutalnym, pełnym śmierci, środowisku, w którym liczy się prawo dżungli. Dlatego – uwaga – nie dajcie się zwieść prostej kresce – to żadna bajka dla grzecznych dzieci. Tutaj w każdej chwili coś może urwać Wam głowę, pożreć żywcem albo rozczłonkować na drobne kawałeczki.

 -

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

Teraz czytane artykuły

 -

"Inwazja" – Wojna na całego! - Recenzje książek

Już w samym tytule, a następnie opisie wydanej na początku czerwca 2017 roku powieści pt. „Inwazja” debiutującego na rynku beletrystki Wojtka Miłoszewskiego jest coś niepokojącego i fascynującego zarazem. Rozgrywający się współcześnie sensacyjny thriller political fiction opowiada bowiem o ataku wojsk rosyjskich na Polskę. I robi ta tak realistycznie, że niemal czujemy ten konflikt podskórnie, namacalnie. Straszne? Tak. Prawdopodobne? I tak i nie.

 -

Odwiedzin: 24748

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 8

Człowiek pochodzi od gadów - Intrygujące

W kręgach akademickich przyjął się pogląd, iż człowiek pochodzi od małp. Jednak gdy skrupulatnie przeanalizujemy poszczególne cechy ludzkiego ciała, okazuje się, że w pewnych przypadkach zdecydowanie bliżej jest nam do gadów.

 -

Odwiedzin: 13997

Autor: PaMArtykuły o grach

Komentarze: 2

Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" - Artykuły o grach

Fantastyczna platformówka wydana w 1998 roku na komputery klasy PC. Wszyscy fani gier komputerowych zapewne pamiętają wspaniałą grafikę i oprawę audio ciekawej gry, w której główną rolę odgrywają wspaniałe króliki.

 -

"Później" – King już was nie przestraszy - Recenzje książek

Lubię styl Stephena Kinga i zdecydowanie łatwiej byłoby mi przeczytać trzy jego słabsze pozycje niż jedną jakiegoś innego autora. Mimo to „Później” sprawiło mi ogromny zawód. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Zapraszam do lektury mojej recenzji.

 -

Odwiedzin: 4519

Autor: pjDom i ogród

Rododendron-Garden w Międzylesiu – witajcie w krainie pięknych kwiatów - Dom i ogród

Różne są w życiu pasje. Najważniejsze, by je mieć. Wtedy to życie wygląda lepiej, ciekawiej, kolorowo. To ostatnie słowo idealnie określa to, czym zajmuje się pani Beata Duszkiewicz z Międzylesia. Cóż jest jej pasją? Od lat pielęgnuje i hoduje kwiaty, głównie rododendrony i azalie. Obecnie poza szkółką, posiada także gospodarstwo ogrodnicze o nazwie „Mandragora”. Nie tylko można tam kupić piękne rośliny, ale też dowiedzieć się, jak należy się nimi zajmować, aby długo cieszyć oko ich widokiem i czuć wspaniały zapach.

Nowości

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

Pyrkon 2022 – Wielki Powrót! - Fotorelacje

Cześć, jak leci? Dawno mnie tu nie było (podobnie jak naszego kochanego Pyrkonu). Czy jesteście ciekawi jak wyglądało, nieco spóźnione, 20-lecie Pyrkonu? Pewnie, że jesteście. Inaczej by Was tu nie było. Tak więc, miłego czytania, a przede wszystkim oglądania kilkudziesięciu fotosów mojego autorstwa, które zabiorą Was na największy Festiwal Fantastyki i będą jego podsumowaniem.

 -

Nie dla idiotów (czyli dla kobiet) - Prywatne - Mój Blog

Od zawsze wiadomo, że relacje damsko-męskie to jeden wieczny kocioł. Albo on chce, a ona nie, albo na odwrót. A może by tak przeanalizować sytuację? Kobiet nie będę analizować, bo sama nią jestem (nie ma więc powodów oczerniać), ale mężczyźni… To zupełnie inna bajka. Rozbiorę ich na czynniki pierwsze. Przedstawię typy i opiszę. Dla Waszego dobra, Kochane Kobiety!

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 3637

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

Odwiedzin: 118

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

 -

Odwiedzin: 1139

Autor: MovieBrainRecenzje książek

Komentarze: 1

"Informacja zwrotna" – Instynkt alkoholika - Recenzje książek

Wydana w maju 2021 roku przez Świat Książki kolejna powieść Jakuba Żulczyka, autora m.in. „Ślepnąc od świateł”, zaskakuje. To historia o nagłym zniknięciu syna byłego muzyka. Marcin Kania, który obecnie żyje z tantiemów, a niegdyś stworzył wielki hit, ma niestety jeszcze jeden problem – często nie pamięta, co się działo poprzedniego dnia (Kania uzależniony jest bowiem od wysokoprocentowych trunków). Jaka jest więc „Informacja zwrotna”? Czy czytelnik będzie ją pamiętał? Czy wybierze ją zamiast butelki whisky?

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.456

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję