30 minut przed rozpoczęciem
W sali kameralnej OSP nie ma jeszcze nikogo. Na krzesłach widać tylko zakładki książki wydanej przez Novae Res. Razem z pisarką i organizatorem – Miejską Bibliotekę Publiczną, odczuwamy lekki stres. Czyżby taka tematyka okazała się „zbyt ciężka” o zimowej, ponurej porze?

Spotkanie autorskie z Martą Mirowską (fot. PJ)
5 minut przed rozpoczęciem
Sala się zapełnia. A w pierwszym rzędzie siada sam burmistrz – Eugeniusz Gołembiewski. Jakże dumny z mieszkanki Kowala, której udało się spełnić marzenie i wydać książkę. Lecz nagle… wyje syrena. Nie. To nie policja jadąca kogoś aresztować. Wśród publiczności nie ukrywał się żaden przestępca. To straż pożarna. Można odetchnąć. Ale trzeba przyznać, że zrobiło się wtedy dość niepokojąco, co dodało „kolorytu” temu kulturalnemu wydarzeniu.

Spotkanie autorskie z Martą Mirowską (fot. PJ)
Godzina 17.00
Mimo deszczu na dworze, Kowal nadal ładny jest, a nie brudny. Uff. Przybywa… ponad 60 osób (!). Są zasłuchani. Dowiadują się, czy napisaniem, a następnie wydanie takowej powieści było trudne. Ale poznają też autorkę od innej strony. Jako troskliwą matkę i kobietę – wbrew pozorom i początkowemu wrażeniu – silną, a nie delikatną. Odkrywają, jakim pisarzem się inspiruje (zdradzimy, że to Stephen King). Marta Mirowska naturalnie i szczerze odpowiada na trafnie zadawane pytania (np. związane z pomysłem nienazywania bohaterów) Magdaleny Lewandowskiej (właśnie ona prowadziła w pełni profesjonalnie całe spotkanie). Intrygująca pytanie pada też z ust jednego z gości – wiekowego już i doświadczonego pisarza Antoniego Łukaszewicza (piewcy tradycji kujawskiej), który pragnie dowiedzieć się, czy w powieści jest coś z prawdziwego życia autorki, chociażby podobnie odczuwane emocje itp.

Spotkanie autorskie z Martą Mirowską (fot. PJ)

Spotkanie autorskie z Martą Mirowską (fot. PJ)
Podsumowanie
Nie wiemy, czy „Detektyw w Brudnym Mieście” „oblepi swoimi mackami” każdego równie mocno. Ale jesteśmy pewni, widząc, jak wszyscy ustawiali się w kolejce po podpis na egzemplarzu/okładce (osobista dedykacja to wspaniała pamiątka) oraz do wspólnego zdjęcia, że jednak taki gatunek powieści wciąż jest na topie. Marta Mirowska była bardzo szczęśliwa z tego powodu.
A więc promocja książki w trakcie owego wieczoru zakończyła się sukcesem. Ba! Została nawet wyjawiona tajemnica, że już „pisze się” druga część „brudnego” kryminału. Tytułowy Detektyw i Młoda Policjantka biją brawo. Rodzina i przyjaciele także! Co się wydarzy dalej, czas pokaże. Oby zło nie triumfowało, zapanowała sprawiedliwość, a morderca… Ups. Nie będziemy nic zdradzać. Wyjawimy tylko, że pierwszy tom jest dostępny w księgarniach i Empiku, oraz do zamówienia na oficjalnej stronie Wydawnictwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję
