O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga - Seriale

Na wieść, że polskie studio filmowe EGoFILM (kto zna ich produkcje, ręka do góry) przygotowuje animowaną adaptację kultowego komiksu pt. „Kajko i Kokosz” Janusza Christy, wiele osób (głównie fanów papierowej historii) uśmiechnęło się, choć gdzieś podskórnie miało obawy. Ale, kiedy do tej informacji dodano fakt, że pomocną dłoń wyciągnie także Netflix, wiara, że oto wreszcie przygody słowiańskich wojów ożyją na ekranie, spełniając oczekiwania, wzrosła. I co? I wyszło takie lelum polelum psiamać! Nie. Oczywiście, żartuję. Co więc wykluło się z tego jaja?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (12951 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
835
Czas czytania:
987 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
aragorn136 (12951 pkt)
Dodano:
322 dni temu

Data dodania:
2021-03-02 20:03:09

Na początek muszę zaznaczyć, że owa recenzja pisana jest z perspektywy człowieka, który komiksu nigdy nie czytał. Nie będzie więc tutaj moi mili ludkowie żadnych porównań jeden do jednego z pierwowzorem – zarówno pod względem zachowania ducha oryginału, jak i podobieństw do postaci czy samej fabularnej opowieści. Będzie jeno tekst na temat tego, com ja widział na moim telewizorze w ostatnim dniu stycznia 2021 roku. Jednak, jeżeli dorastaliście w Mirmiłowie, to zapraszam do dyskusji w komentarzach. Tam podzielcie się swoimi odczuciami w kwestii wierności z materiałem źródłowym i jego ewentualnego wykastrowania.

 

Kadr z serialu "Kajko i Kokosz" (źródło: youtube.com/screenshot)

 

A zatem zaczęło się od odcinka pt. „Tajna broń Hegemona”. Zasiadłem w izbie z moim ojcem, który w młodości zaczytywał się w komiksach Christy. Paweł odpadł po pięciu minutach, twierdząc, że twórcy poszli na zbytnią łatwiznę. „Może i chcieli być blisko komiksowej kreski, ale wyszło płasko i do płynnego, animowanego >>Asteriksa i Obeliksa<< po prostu nie ma startu”. Tak rzekł i wybrał się do lasu na polowanie, to znaczy do kuchni na obiad. Ja zostałem z „Kajko i Kokoszem” te trzynaście minut. I to jest właśnie główny problem. Nie płasko narysowane we Flashu postaci i dalszy plan bez szczegółów (choć to także jest w pewnym stopniu wadą), a czas jednego epizodu, który sprawia, że słabo wybrzmiewają wartości nadrzędne – przyjaźń i wspólne wspieranie się w imię walki ze złem.

 

Nie wiem, czy to Ewelina Gordziejuk z EGoFILM tak postanowiła, czy ktoś jej podpowiedział, że pięć krótkich odcinków w formie jak z dawnej wieczorynki okaże się strzałem w dziesiątkę, ale chyba nieżyjący od kilku lat Janusz Christa nie byłby zadowolony z takiej decyzji. Sama czołówka z zabawną muzyką Stefana Wesołowskiego, bogatą w dźwięki harfy, tuby, a nawet klawesynu zapada w pamięć i jest zwiastunem równie szalonej historii obfitującej w coś więcej niż gagi (np. w odniesienia do dawnej i obecnej rzeczywistości albo inne mrugnięcia oka). Takiej, która powinna być naszym świetnym towarem eksportowym. Tymczasem całość pokrojono na plasterki i podano Swarogowi na śniadanie, aby się nie zadławił. Łyknął więc epizod jeden, dwa, trzy, cztery i pięć bardzo szybko, ale czy ze smakiem? Czy głód zaspokoił? Hmm…

 

Kadr z serialu "Kajko i Kokosz" (źródło: youtube.com/screenshot)

 

Animowany „Kajko i Kokosz” jest reklamowany bardziej jako bajka dla dzieci od lat siedmiu. I tak też wygląda. Mam wrażenie, że za bardzo skupiono się na tym, aby z jednej strony przypodobać się komiksowym konserwatystom, a z drugiej przyciągnąć przed ekran nowe, bardzo młodziutkie pokolenie. Ten serial stoi w rozkroku, nie wiedząc, kogo bardziej zadowolić. Ale mi się ogólnie… podobał. Dlaczego? Bo mimo średniej jakości pierwszego epizodu (tak, musiałem nacisnąć na pilocie przycisk volume, by usłyszeć połowę dialogów) i wielu minusów, czuje tutaj słowiański klimat (magię mniej) oraz bijące serce i pasję twórców – szczególnie reżyserów (jednym z nich jest Tomasz Leśniak, który zasłynął pewnym jeżem o imieniu Jerzy).

 

Zgodzę się z opiniami, że zabrakło zarysowanej genezy, a więc przedstawienia zastałego świata i jego mieszkańców. Widz jest wrzucany od razu w wir barwnych wydarzeń. Ważne, aby dzieciaki cieszyły się, że nagle ktoś zostanie uderzony Bacikiem, a drzewa przewrócą się jak domek z kart. Byle żeby nie musieli długo myśleć i przetwarzać informacje. Duch czasów... No i ten las w okolicach Mirmiłowa jest taki beż życia. Gdzie leśne zwierzęta? Gdzie bujna przyroda (nie chodzi o wspomniane wyżej drzewa)? Nie marudzę już.

 

Kadr z serialu "Kajko i Kokosz" (źródło: youtube.com/screenshot)

 

Wszak ponad godzina spędzona z Kajko, Kokoszem, smokiem Milusiem i ich wrogiem – podstępnym Hegemonem (dowódcą Zbójcerzy), który bezskutecznie próbuje zdobyć słowiańską osadę, i tak nie była stracona. Kilka scen, mimo swojej dwuwymiarowości, zrealizowano dość kreatywnie, a sam dubbing, choć nie tej klasy co w innych animacjach, daje ogólnie radę. Jarosław Boberek to mistrz do dawien dawna, nie dziwi więc, że także i tutaj spisuje się na medal. Mówiący jego głosem kasztelan Mirmił (nie zwracałem uwagi na takie elementy jak zgodność z ruchem warg) jest „gwiazdą” serialu. Znerwicowany, ciągle zestresowany wierzy w siłę i odwagę swoich najlepszych wojów. Nikt więc orchidei na jego mogile nie posadzi. Grzegorza Pawlaka (pamiętny Skipper, szef Pingwinów) też łatwo rozpoznacie i przyznacie mi rację, że kiedy się odzywa, wzbudza grozę zmieszaną z humorem – niemal jak Księciunio z „Gumisiów”. A gdy pojawia się muskularny Łamignat (Jan Aleksandrowicz-Krasko, niegdyś filmowy Aquaman) i jego żona Jaga (czy tylko ja nie wiedziałem, że to Agata Kulesza?), nie da się ocenić dubbingu w tej animacji inaczej niż pozytywnie. Trochę gorzej z parą tytułowych bohaterów. Michał Piela i Artur Pontek, czyli panowie policjanci z „Ojca Mateusza” nie są chyba wymarzonymi przez fanów Kokoszem i Kajkiem. O ile ten pierwszy radzi sobie nieźle, odzywając się nieco rubasznie z odpowiednim zaśpiewem i pradawnym akcentem wczesnego średniowiecza, tak już Pontek wydaje się nijaki.

 

Koniec końców, nie ma co narzekać. Nie jest bardzo dobrze. Nie jest bardzo źle. Jest nieźle. Dochodzą mnie głosy, że ta wersja jest lepsza od krótkometrażówki 3D z 2006 roku. Czyżby więc to nie zastosowana technologia decydowała o jakości adaptacji? Muszę to sprawdzić.

 

Ocena: 6/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 102

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Na wodach północy" – Zmarznięte ciało, zimna dusza - Seriale

Po pierwszych fotosach z planu brytyjskiego miniserialu BBC pt. „Na wodach północy” można było pomyśleć, że dostaliśmy, pokrzepiającą przygodową opowieść o XIX-wiecznych wielorybnikach. Taką, w której pożeglujemy z grupą odważnych mężczyzn w rejony Arktyki, śpiewając szanty i pijąc grzane piwo. Nic bardziej mylnego. Pierwszy odcinek zaczyna się bowiem od słów niemieckiego filozofa – Arthura Schopenhauera: „Świat jest piekłem, w którym ludzie są zarówno udręczonymi duszami, jak i diabłami”. Takie motto powoduje, że aż strach zanurzyć się w tych wodach. Mimo to warto podjąć to wyzwanie!

 -

Odwiedzin: 199

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 2

20-lecie "Drużyny Pierścienia" – rewolucyjne fantasy - Artykuły o filmach

Z czym może kojarzyć się zima oraz grudzień? Jedni odpowiedzą, że ze śniegiem. Jeszcze inni, że z prezentami? Jednak znajdą się także osoby, które stwierdzą, że dla nich owa pora roku to czas, w którym z mgły i mroku wychodzą strachy. W „Grze o tron” padało nawet sformułowanie: „nadchodzi zima”. Skoro już przywołałem tytuł słynnego serialu fantasy, to dodam, z czym mi się kojarzy mroźny miesiąc. Otóż, moi drodzy przyjaciele z seansem pierwszej części „Władcy Pierścieni”. Horror? Nie. Było to przeżycie tak piękne, magiczne i tak intensywne, że zapamiętam je do końca życia. Aż trudno uwierzyć, że od tamtych chwil minęło 20 lat!

 -

Odwiedzin: 421

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"IDEOLOGIAMOZILA" – Jego i nasz smuteczek! - Recenzje płyt

Był kiedyś taki czas. Jakby piękniejszy. Ludzie bardziej przyjaźni. Uśmiechów więcej. Bez zarazy. Bez tysięcy oskarżeń. Wtedy właśnie pierwszy raz przesłuchałem dwa utwory o jakże znamiennych tytułach. Jeden Czesław, co z Dani pochodzi, nie tylko moje życie posłodził. Wynalazł „Maszynkę do świerkania”, a później zaśpiewał pieśń o dzielnym, małym wojowniku. Dla lubiących muzykę alternatywną, wrażliwych ludzików. 26 listopada 2021 roku powrócił z kolejną płytą – najdojrzalszą i najbardziej osobistą, taką, przy której serduszko może ścisnąć. Oto #IDEOLOGIAMOZILA.

 -

"Wszystkie nasze strachy" – Krzyż LGBT - Recenzje filmów

Noc. Przez łąkę biegnie zapłakany chłopak. Tuż za nim z pochodniami i kijami podążają miejscowe osiłki, krzycząc: „Ty pedale, nie dożyjesz do świtu”. Tak być może wyglądałby film opowiadający o geju żyjącym na polskiej rozmodlonej wsi, gdyby zrealizował go Wojtek Smarzowski. Z kolei Patryk Vega temat homofobii spotęgowałby tak mocno, że ludzie zamykaliby oczy i uszy, będąc w szoku przez nadmiar scen gwałtu, prześladowań czy niesmacznych żartów. Na szczęście „Wszystkie nasze strachy”, mimo porażającego, sugestywnego tytułu, to obraz, w którym żaden z powyższych twórców nie maczał palców. Jest subtelny, wzruszający, symboliczny, krzyczący ciszą!

Teraz czytane artykuły

 -

"Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga - Seriale

Na wieść, że polskie studio filmowe EGoFILM (kto zna ich produkcje, ręka do góry) przygotowuje animowaną adaptację kultowego komiksu pt. „Kajko i Kokosz” Janusza Christy, wiele osób (głównie fanów papierowej historii) uśmiechnęło się, choć gdzieś podskórnie miało obawy. Ale, kiedy do tej informacji dodano fakt, że pomocną dłoń wyciągnie także Netflix, wiara, że oto wreszcie przygody słowiańskich wojów ożyją na ekranie, spełniając oczekiwania, wzrosła. I co? I wyszło takie lelum polelum psiamać! Nie. Oczywiście, żartuję. Co więc wykluło się z tego jaja?

 -

Galeria Figur Stalowych – tam, gdzie złom zamienia się w sztukę! - Ciekawe miejsca

Są na naszej planecie budowle, które wprawiają w zachwyt swoim wyglądem – od egipskich piramid po współczesną Wieżę Eiffla. Ale nie o nich chcemy Wam opowiedzieć, tylko o pewnym miejscu w Polsce (pierwszym na świecie!), gdzie można podziwiać stalowe rzeźby zbudowane z elementów pochodzących z... recyklingu złomu stalowego. Nie wierzycie? Zapraszamy więc do Galerii Figur Stalowych w Pruszkowie – kolebki powstania tego niezwykłego i odważnego projektu oraz do warszawskiego oddziału muzeum.

 -

Punkowy zespół DiAnti w hołdzie ratownikom w utworze "24 h"! - Zespoły i Artyści

Pandemia koronawirusa daje się we znaki wszystkim. Dlatego ten rok 2020 jest szczególnie trudny i stresujący. Lekarze i ratownicy medyczni jeżdżący karetkami, pracują ponad normę. Pewna polska grupa muzyczna postanowiła oddać należny hołd tym silnym psychicznie, zawsze dyspozycyjnym, ludziom z pasją. W jaki sposób? Nagrywając wyjątkowy utwór pt. „24 h” w podziękowaniu za tak duże poświęcenie. Zrobiła to istniejąca od 2012 roku kapela DiAnti, która jest prekursorem półprogresywnego punk rocka. Premiera piosenki miała miejsce 13 października w radiowej Trójce. Wtedy pojawił się także videoclip na YouTubie. Data nie była przypadkowa – to Dzień Ratownictwa Medycznego (obchodzony od 2006 roku). Mocne gitary, tekst w słusznej sprawie (nie żaden protest song), do tego agresywny, zachrypnięty wokal Grzegorza Fiksa, który namówił do zarapowania Navala – byłego żołnierza GROM (autora książek, m.in. „Przetrwać Belize”, z którym Fiks współpracował już wcześniej na 30-lecie tej jednostki). Wszystkie elementy dobrze ze sobą współgrają – sztos, jak piszą internauci! Kto jeszcze do tej pory nie słyszał i nie widział, ten niech nadrabia i dołączy do grona ponad 10 tysięcy osób (tyle wyświetleń miał teledysk, kiedy zamieszczaliśmy go na Altao.pl), aby krzyknąć wspólnie: „I na sygnale, i na ratunek, za to oddaje dzisiaj Wam szacunek!”.

 -

Odwiedzin: 1891

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

 -

Złota era ludzkości - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Był niegdyś czas, gdy ludzie, zwierzęta, rośliny i istoty zamieszkujące różne rejony wieloświata żyły ze sobą w doskonałej harmonii i zgodzie. Telepatia, telekineza i inne „umiejętności” związane z wyższymi zdolnościami umysłu były wśród ówczesnej ludności w powszechnym użyciu. Okres ten nazwany został „złotą erą ludzkości” i zakończył się ponad 10 000 lat p.n.e.

Nowości

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 70

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 199

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Ruby Run w piosence "Kiedyś" - Muzyczne Style

Jest dopiero na początku drogi muzycznej, ale już zaskakuje oryginalnością. Mowa o artystce przedstawiającej się jako Ruby Run. Dlaczego warto zapoznać się z jej muzyką? Odpowiadamy – bo umiejętnie miesza gatunki i bawi się słowem. Wystarczy posłuchać najnowszego singla owej wokalistki pt. „Kiedyś”. Stanowi on doskonały dowód na powyższego stwierdzenia!

 -

Odwiedzin: 102

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 186

Autor: pytonznadwislySeriale

Komentarze: 1

A niech gadają... czyli słów kilka o nowym sezonie "Wiedźmina" - Seriale

Dla każdego dzieła, czy to literackiego, muzycznego, czy też, jak w tym przypadku, filmowego, najważniejszą rzeczą jest to, aby o nim mówiono. I to nie ważne jak. Ważne, że wszyscy o nim mówią. To napędza oglądalność, nabija kieszenie producentom, a ponadto może dodatkowo wpłynąć na promocję danego dzieła. O tym, że wszyscy będą mówić o „Wiedźminie” było bardziej jak pewne.

 -

Odwiedzin: 102

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

Odwiedzin: 1856

Autor: bonopasiakSeriale

Komentarze: 1

"Gambit królowej" – Kasparow bije brawo - Seriale

Czy serial o szachach może być ciekawy nawet dla osób uważających tę dyscyplinę sportu za nudną? Netflix udowadnia, że tak! „Gambit królowej”, czyli adaptacja powieści Waltera Tevisa o młodej, osieroconej dziewczynie – Beth Harmon, która zmaga się z nałogiem i próbuje zostać najlepszą szachistką świata, to fascynująca produkcja.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 2157

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.516

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję