O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga - Seriale

Na wieść, że polskie studio filmowe EGoFILM (kto zna ich produkcje, ręka do góry) przygotowuje animowaną adaptację kultowego komiksu pt. „Kajko i Kokosz” Janusza Christy, wiele osób (głównie fanów papierowej historii) uśmiechnęło się, choć gdzieś podskórnie miało obawy. Ale, kiedy do tej informacji dodano fakt, że pomocną dłoń wyciągnie także Netflix, wiara, że oto wreszcie przygody słowiańskich wojów ożyją na ekranie, spełniając oczekiwania, wzrosła. I co? I wyszło takie lelum polelum psiamać! Nie. Oczywiście, żartuję. Co więc wykluło się z tego jaja?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (21172 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 438
Czas czytania:
2 722 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
aragorn136 (21172 pkt)
Dodano:
1140 dni temu

Data dodania:
2021-03-02 20:03:09

Na początek muszę zaznaczyć, że owa recenzja pisana jest z perspektywy człowieka, który komiksu nigdy nie czytał. Nie będzie więc tutaj moi mili ludkowie żadnych porównań jeden do jednego z pierwowzorem – zarówno pod względem zachowania ducha oryginału, jak i podobieństw do postaci czy samej fabularnej opowieści. Będzie jeno tekst na temat tego, com ja widział na moim telewizorze w ostatnim dniu stycznia 2021 roku. Jednak, jeżeli dorastaliście w Mirmiłowie, to zapraszam do dyskusji w komentarzach. Tam podzielcie się swoimi odczuciami w kwestii wierności z materiałem źródłowym i jego ewentualnego wykastrowania.

 

Kadr z serialu "Kajko i Kokosz" (źródło: youtube.com/screenshot)

 

A zatem zaczęło się od odcinka pt. „Tajna broń Hegemona”. Zasiadłem w izbie z moim ojcem, który w młodości zaczytywał się w komiksach Christy. Paweł odpadł po pięciu minutach, twierdząc, że twórcy poszli na zbytnią łatwiznę. „Może i chcieli być blisko komiksowej kreski, ale wyszło płasko i do płynnego, animowanego >>Asteriksa i Obeliksa<< po prostu nie ma startu”. Tak rzekł i wybrał się do lasu na polowanie, to znaczy do kuchni na obiad. Ja zostałem z „Kajko i Kokoszem” te trzynaście minut. I to jest właśnie główny problem. Nie płasko narysowane we Flashu postaci i dalszy plan bez szczegółów (choć to także jest w pewnym stopniu wadą), a czas jednego epizodu, który sprawia, że słabo wybrzmiewają wartości nadrzędne – przyjaźń i wspólne wspieranie się w imię walki ze złem.

 

Nie wiem, czy to Ewelina Gordziejuk z EGoFILM tak postanowiła, czy ktoś jej podpowiedział, że pięć krótkich odcinków w formie jak z dawnej wieczorynki okaże się strzałem w dziesiątkę, ale chyba nieżyjący od kilku lat Janusz Christa nie byłby zadowolony z takiej decyzji. Sama czołówka z zabawną muzyką Stefana Wesołowskiego, bogatą w dźwięki harfy, tuby, a nawet klawesynu zapada w pamięć i jest zwiastunem równie szalonej historii obfitującej w coś więcej niż gagi (np. w odniesienia do dawnej i obecnej rzeczywistości albo inne mrugnięcia oka). Takiej, która powinna być naszym świetnym towarem eksportowym. Tymczasem całość pokrojono na plasterki i podano Swarogowi na śniadanie, aby się nie zadławił. Łyknął więc epizod jeden, dwa, trzy, cztery i pięć bardzo szybko, ale czy ze smakiem? Czy głód zaspokoił? Hmm…

 

Kadr z serialu "Kajko i Kokosz" (źródło: youtube.com/screenshot)

 

Animowany „Kajko i Kokosz” jest reklamowany bardziej jako bajka dla dzieci od lat siedmiu. I tak też wygląda. Mam wrażenie, że za bardzo skupiono się na tym, aby z jednej strony przypodobać się komiksowym konserwatystom, a z drugiej przyciągnąć przed ekran nowe, bardzo młodziutkie pokolenie. Ten serial stoi w rozkroku, nie wiedząc, kogo bardziej zadowolić. Ale mi się ogólnie… podobał. Dlaczego? Bo mimo średniej jakości pierwszego epizodu (tak, musiałem nacisnąć na pilocie przycisk volume, by usłyszeć połowę dialogów) i wielu minusów, czuje tutaj słowiański klimat (magię mniej) oraz bijące serce i pasję twórców – szczególnie reżyserów (jednym z nich jest Tomasz Leśniak, który zasłynął pewnym jeżem o imieniu Jerzy).

 

Zgodzę się z opiniami, że zabrakło zarysowanej genezy, a więc przedstawienia zastałego świata i jego mieszkańców. Widz jest wrzucany od razu w wir barwnych wydarzeń. Ważne, aby dzieciaki cieszyły się, że nagle ktoś zostanie uderzony Bacikiem, a drzewa przewrócą się jak domek z kart. Byle żeby nie musieli długo myśleć i przetwarzać informacje. Duch czasów... No i ten las w okolicach Mirmiłowa jest taki beż życia. Gdzie leśne zwierzęta? Gdzie bujna przyroda (nie chodzi o wspomniane wyżej drzewa)? Nie marudzę już.

 

Kadr z serialu "Kajko i Kokosz" (źródło: youtube.com/screenshot)

 

Wszak ponad godzina spędzona z Kajko, Kokoszem, smokiem Milusiem i ich wrogiem – podstępnym Hegemonem (dowódcą Zbójcerzy), który bezskutecznie próbuje zdobyć słowiańską osadę, i tak nie była stracona. Kilka scen, mimo swojej dwuwymiarowości, zrealizowano dość kreatywnie, a sam dubbing, choć nie tej klasy co w innych animacjach, daje ogólnie radę. Jarosław Boberek to mistrz do dawien dawna, nie dziwi więc, że także i tutaj spisuje się na medal. Mówiący jego głosem kasztelan Mirmił (nie zwracałem uwagi na takie elementy jak zgodność z ruchem warg) jest „gwiazdą” serialu. Znerwicowany, ciągle zestresowany wierzy w siłę i odwagę swoich najlepszych wojów. Nikt więc orchidei na jego mogile nie posadzi. Grzegorza Pawlaka (pamiętny Skipper, szef Pingwinów) też łatwo rozpoznacie i przyznacie mi rację, że kiedy się odzywa, wzbudza grozę zmieszaną z humorem – niemal jak Księciunio z „Gumisiów”. A gdy pojawia się muskularny Łamignat (Jan Aleksandrowicz-Krasko, niegdyś filmowy Aquaman) i jego żona Jaga (czy tylko ja nie wiedziałem, że to Agata Kulesza?), nie da się ocenić dubbingu w tej animacji inaczej niż pozytywnie. Trochę gorzej z parą tytułowych bohaterów. Michał Piela i Artur Pontek, czyli panowie policjanci z „Ojca Mateusza” nie są chyba wymarzonymi przez fanów Kokoszem i Kajkiem. O ile ten pierwszy radzi sobie nieźle, odzywając się nieco rubasznie z odpowiednim zaśpiewem i pradawnym akcentem wczesnego średniowiecza, tak już Pontek wydaje się nijaki.

 

Koniec końców, nie ma co narzekać. Nie jest bardzo dobrze. Nie jest bardzo źle. Jest nieźle. Dochodzą mnie głosy, że ta wersja jest lepsza od krótkometrażówki 3D z 2006 roku. Czyżby więc to nie zastosowana technologia decydowała o jakości adaptacji? Muszę to sprawdzić.

 

Ocena: 6/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

"Problem trzech ciał" – Twarde Saj, miękkie faj, średnie wow - Seriale

Co to jest? Krótkie, ale długie. Zbite, choć rozciągliwe. Obce i prawdziwe. Fascynujące, lecz usypiające. Odpowiedź kryje się w jednym tytule. To „Problem trzech ciał”. Tak można podsumować ów serial na podstawie powieściowego bestselleru, cyklu „Wspomnienia o przeszłości Ziemi”. I w tym miejscu można by już przestać pisać, ale produkcja jest na tyle ciekawa, mimo stosu wad, że warto kontynuować tenże wykład…

"Silos" – Pogrzebani, ale żywi. Bez słońca, ale ze światłem w sercu - Recenzje książek

„Gdy Holston wspinał się ku swojej śmierci, dzieci bawiły się w najlepsze”. Wystarczy to pierwsze zdanie, aby uderzył w czytelnika potężny kontrast. Bo w „Silosie”, jak to w powieści dystopijnej, utrzymanej w klimacie postapo, nowa rzeczywistość ponura jest, choć ludzie starają się wieść „normalne” życie. Pod warunkiem, że będą przestrzegać ustalonych setki lat wcześniej nakazów i zakazów. W innym przypadku zostaną wysłani na zewnątrz, pod karą „czyszczenia”. Taki porządek rzeczy jednak nie może trwać wiecznie… Bunt wisi w powietrzu jak gęste toksyny, a kłamstwo musi wyjść z mroku. Czy jednak projektant tej przyszłości – Hugh Howey, potrafi na tyle przykuć naszą uwagę, abyśmy zechcieli odkrywać prawdy ukryte w zakamarkach podziemi?

 -

Odwiedzin: 199

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

Vito Bambino i jego "Pracownia" – Boli boli mnie… dusza, ale w rytm tej muzy się ruszam - Recenzje płyt

Za chwilę minie rok od premiery „Pracowni”, czyli drugiego longplaya od Vita Bambino. Ten fakt plus ostatni wpis artysty po tym, jak pobił rekord nominacji na 30. Fryderykach, a nie otrzymał żadnej z ośmiu statuetek, stał się motorem napędowym do napisania tej recenzji. Co jednak zaskakujące, motywacją było też moje… pierwsze spotkanie z twórczością pana Bambino (szczególnie z jego występem w trakcie Gali Muzyki Rozrywkowej i Jazzu). I już, bez owijania w bawełnę, mogę rzec: „Pracownia” jest jedną z najlepszych płyt, jakie słyszałem w przeciągu ostatniej dekady.

 -

Odwiedzin: 865

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Diuna: Część druga" – Woda życia, religia zniszczenia - Recenzje filmów

„Mając władzę nad przyprawą, masz władzę na wszystkimi” – zniekształcony, brzmiący złowieszczo głos oznajmia takową prawdę na tle czarnego tła, a mi już po całym ciele „przebiegają mrówki”. Jestem wręcz obezwładniony, zahipnotyzowany. A przecież to nawet nie pierwsza scena. Później jest jeszcze lepiej/gorzej. Jakie tam później, tak jest przez 80% seansu, niemal do napisów końcowych. Oni (czyt. krytycy mający zaszczyt uczestniczyć w pokazie prasowym) nie kłamali. „Diuna: Część druga” to film monumentalny (kto napisze fatalny, ten niechaj zostanie strawiony przez czerwia). Atakujący wszystkie zmysły. Piękny. Na poziomie audiowizualnym rzecz jasna, bo z warstwą scenariuszową bywa różnie… Są jednak aktorzy, którzy windują tę opowieść do granic kosmosu.

Teraz czytane artykuły

 -

"Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga - Seriale

Na wieść, że polskie studio filmowe EGoFILM (kto zna ich produkcje, ręka do góry) przygotowuje animowaną adaptację kultowego komiksu pt. „Kajko i Kokosz” Janusza Christy, wiele osób (głównie fanów papierowej historii) uśmiechnęło się, choć gdzieś podskórnie miało obawy. Ale, kiedy do tej informacji dodano fakt, że pomocną dłoń wyciągnie także Netflix, wiara, że oto wreszcie przygody słowiańskich wojów ożyją na ekranie, spełniając oczekiwania, wzrosła. I co? I wyszło takie lelum polelum psiamać! Nie. Oczywiście, żartuję. Co więc wykluło się z tego jaja?

 -

Odwiedzin: 3208

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

"Window Of Hope" – pozytywna piosenka od duetu Shandy and Eva - Zespoły i Artyści

15 lipca do sieci trafił teledysk do nowego singla duetu Shandy & Eva. Już sam tytuł – „Window Of Hope” powoduje, że w brzuchu fruwają motyle, a w głowie pojawia się nadzieja na lepsze jutro. Ale dopiero, kiedy obie panie zaczynają śpiewać, zapraszając do swego świata pełnego refleksji, serduszko bije w równym tempie. Co Shandrelica Casper i Ewa Żmijewska powiedziały na temat swojego singla?

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 22382

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 7

Najwyższy maszt na Świecie zbudowany w Polsce– 646 metrów - Intrygujące

Najwyższy obiekt na Ziemi do 2008 roku wpisany do księgi rekordów Guinnessa – maszt radiowy w Konstantynowie, zbudowany w Polsce w 1974 roku.

Nowości

Dokąd zmierza EleeS? Do lasu! Do świata cudów i przemyśleń... - Zespoły i Artyści

W singlu pt. „Idę do lasu” zabiera słuchaczy na przechadzkę na łono natury. Dosłownie i w przenośni promuje powrót do korzeni. Zaprasza do zdystansowania się od rzeczywistości. Zachęca do zwolnienia tempa i zatracenia się na łonie natury, do radosnego zagubienia się wśród konarów drzew. Zaplątana w gąszczu leśnych pajęczyn i metafor EleeS, pokazuje, że z dala od zgiełku miasta można poczuć się jak poza czasem, w odrealnieniu, w cudownej próżni, w której wreszcie jest czas na przemyślenia i podróż w głąb siebie.

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

 -

Odwiedzin: 189

Autor: eliartKultura

BEASTAR – Twoja droga do gwiazd! - Kultura

Z przyjemnością ogłaszamy wyjątkowe wydarzenie muzyczne, skierowane do artystów pragnących spróbować swoich sił w show biznesie. Konkurs BEASTAR 2024 to nie tylko platforma dla wokalistek i wokalistów, ale także szansa na zdobycie nieocenionego wsparcia w rozwoju swojej kariery. Zgłoś swój udział i wydaj singla wraz z teledyskiem!

KOBIETY NIE PŁACZĄ - Prywatne - Mój Blog

„Kobieto, puchu marny. Ty wietrzna istoto!” – powiedział kiedyś A. Mickiewicz. Biedni mężczyźni nauczyli się tego na pamięć, a kobiety… no cóż. Muszę stwierdzić, że kiedyś pewnie takie byłyśmy. Nie wymagałyśmy opieki, ale nadzoru, żeby nie wstać za szybko, albo zbytnio nie narobić się podczas haftowania. Teraz to haftowanie wygląda nieco inaczej, co?

"Na Chwilę", czyli wiosenna nowość od Michała Sieńkowskiego! - Zespoły i Artyści

Na ten utwór słuchacze Michała Sieńkowskiego musieli długo czekać. Po kilkumiesięcznej przerwie wydawniczej wokalista i aktor wraca z premierowym singlem zatytułowanym „Na Chwilę”. Od teraz fani artysty będą mieć więcej okazji do poznawania jego nowych piosenek! W tym roku Michał planuje dzielić się nimi zdecydowanie częściej niż dotychczas.

Projekt "Musical Hearts". Licealistki z Włocławka zachęcają do wspólnej pasji! - Organizacje

To jest godne pochwały. Kilka kreatywnych uczennic I LO im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku wzięło udział w tegorocznej edycji olimpiady pn. „Zwolnieni z Teorii” i postanowiło stworzyć coś, co, zmieni ich życie oraz wolny czas rówieśników. Jako że każda od najmłodszych lat miała do czynienia z muzyką, a miłość do niej trwa aż do dziś, objawiając się śpiewem, grą na instrumentach oraz słuchaniem różnych piosenek, razem stworzyły projekt społeczny – „Musical Hearts”. Co jest głównym celem owej inicjatywy? Jakie działania już podjęły operatywne nastolatki?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 950

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"1670" – To jest mój chłop, mój serial i mój rok! - Seriale

Takiego serialu jeszcze nie było! W Polsce rzecz jasna. No bo wiecie – mieszanka to iście wybuchowa. Kostiumowe danie główne z satyrycznym mięchem, szczyptą ostrej przyprawy i żyd… żytem. A w tym kotle chłopów szlachcice gotują i tą chochlą w lewo i prawo, pod nosem wąsy poprawiając i się szczerze uśmiechając. Bo „1670” to czas, gdy Rzeczpospolita była terytorialną potęgą, a panowie na włościach musieli bardzo ciężko nie pracować, by godnie żyć.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 8916

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

Dexter Morgan – seryjny morderca, którego podziwiamy! - Seriale

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Wystarczy zrozumieć i poznać fenomen amerykańskiego serialu, który obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On – Dexter!

"Problem trzech ciał" – Twarde Saj, miękkie faj, średnie wow - Seriale

Co to jest? Krótkie, ale długie. Zbite, choć rozciągliwe. Obce i prawdziwe. Fascynujące, lecz usypiające. Odpowiedź kryje się w jednym tytule. To „Problem trzech ciał”. Tak można podsumować ów serial na podstawie powieściowego bestselleru, cyklu „Wspomnienia o przeszłości Ziemi”. I w tym miejscu można by już przestać pisać, ale produkcja jest na tyle ciekawa, mimo stosu wad, że warto kontynuować tenże wykład…

 -

Odwiedzin: 14973

Autor: AnimeholikSeriale

10 seriali anime z sezonu letniego 2019, na które warto zwrócić uwagę - Seriale

Tegoroczne lato przyniosło kilkadziesiąt premier nowych seriali anime – kontynuacji znanych tytułów, serii opartych na znanych mangach i lekkich powieściach, a także dzieł opartych na oryginalnych scenariuszach. Po które z nich warto sięgnąć? W rozwinięciu artykułu znajdziecie dziesięć seriali anime, które do tej pory zgromadziły wokół siebie dużą widownię, uzyskując przy tym bardzo wysokie noty po emisji pierwszych odcinków.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.639

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję