Wiele osób nie lubi jesieni. Dlaczego? Bo ona taka brzydka, deszczowa, pochmurna. O przeziębienie łatwo, o chandrę i zmęczenie również. Na plaży już poleżeć nie można. Wycieczki rowerowe też wydają się kiepskim pomysłem. Faktycznie, czasem pada i mrok czyha wśród drzew, ale ważne, że zdarzają się też ciepłe dni. I to właśnie w te dni trwająca od końca września astronomiczna jesień nie jest symbolicznym schyłkiem (ach te opadające liście), a magicznymi chwilami – tak pięknymi, że nie sposób się nie zauroczyć, oderwać oczu na widok jakże barwnego – żółtopomarańczowego krajobrazu i mniejszych jego elementów. Monika i Holly przekonują się o tym od dawna. To pasjonatki fotografii, które z aparatem w dłoni spacerują i uwieczniają złotą polską jesień. Dziękujemy, że podzieliły się z nami swoimi zdjęciami, ukazującymi zjawiskowość tej pory roku, i skłaniającymi jednocześnie do zadumy i refleksji…