O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Guillermo del Toro i jego wyobraźnia bez granic - Ludzie kina

Są twórcy filmów, dla których słowo niemożliwe nie istnieje. Są ludzie, którzy mając w sobie duszę dziecka, przenoszą na duży ekran opowieści z pogranicza jawy i snu. Takim człowiekiem jest Meksykanin Guillermo del Toro.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (14616 pkt)
Ilość odwiedzin:
3 319
Czas czytania:
3 488 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (14616 pkt)
Dodano:
4015 dni temu

Data dodania:
2013-07-22 15:44:33

Fascynacja kinem grozy

 

Guillermo del Toro urodził się w 1964 roku w Guadalajarze, w meksykańskim stanie Jalisco. Wychowywany tylko przez babcię, już w dzieciństwie zainteresował się kinem, a w szczególności gatunkiem fantasy i gotyckimi horrorami.

 

Największe wrażenie zrobiła na nim „Noc żywych trupów” i inne klasyczne horrory z wytwórni Hammer kręcone w latach 60. XX wieku. Dzięki temu bardzo szybko, bo już jako 8 latek zaczął kręcić pierwsze krótkie filmy na taśmie Super 8. Uczęszczał wówczas do szkoły prowadzonej przez jezuitów, ale marzył tylko o jednym – zostaniu reżyserem.

 

Marzenia się czasem spełniają. Młody Guillermo to przykład osoby, która swoją pasję zamieniła w zawód i sposób na życie. Ale zanim usłyszał o nim świat, zaczął pracować przy efektach specjalnych. Przeniósł się do USA, by tam ukończyć m.in. kursy charakteryzacji filmowej prowadzone przez samego D. Smitha (mistrza w tej dziedzinie, „Egzorcysta” czy „Zagadka nieśmiertelności”).

 

W wieku 21 lat w 1986 roku powrócił do Meksyku i założył własną firmę! Jaką spytacie? Oczywiście zajmującą się efektami specjalnymi. Necropia, bowiem tak ją nazwał, stworzyła triki do ponad 20 filmów fabularnych, m.in. „Bandidos” oraz „Hora Marcada” – meksykańskiej wersji „Opowieści z krypty”.

 

To były wspaniałe chwile. Nie dość, że rozwijał się w tym co kocha, to jeszcze prowadził wykłady o kinie i pisał do prestiżowych magazynów. Wtedy napisał również książkę o filmach Alfreda Hitchkoka.

 

Debiut

 

Po latach pracy nad efektami, del Toro zapragnął wreszcie zrealizować własny film. W 1992 roku zgromadził niezbędne fundusze. „Cronos” –  współczesna adaptacja mitu o wampirze zdobyła uznanie krytyków i dostała meksykańskiego Oscara. Był to obraz, który wyróżniał się wśród ówczesnych podobnych mu produkcji i na stałe określił bardzo unikalny styl del Toro, zarówno jeśli chodzi o sposób narracji, jak i o reżyserię.

 

Pięć lat po debiucie del Toro wyreżyserował swój pierwszy film w Hollywood pt. „Mutant”, w którym Mira Sorvino walczyła z inwazją zmutowanych, człekokształtnych karaluchów. Film nie odniósł oczekiwanego sukcesu. Dla del Toro, któremu kiepsko współpracowało się z amerykańską wytwórnią, nie było to udane doświadczenie. Mimo to, jak to bywa, nauczył na się własnych błędach. Reżyser powrócił do Meksyku i założył firmę producencką Tequila Gang, co umożliwiło mu sprawowanie pełnej kontroli nad realizacją swoich filmów.

 

Wypracowany styl

 

Wspomniany, oryginalny styl reżysera docenili bracia Almodovar i złożyli mu propozycję nie do odrzucenia, czyli zrealizowanie niskobudżetowego horroru w Hiszpanii pt. „Kręgosłup diabła”. Mając w pamięci amerykańskie doświadczenia, Guillermo zgodził się bez chwili wahania. Tym samym mógł zrobić bardzo osobisty film.

 

Z pozoru historia o duchach była opowieścią o dojrzewaniu i dzieciach zmagających się z ponurymi realiami wojny. Podobnie jak „Cronos”, film „Kręgosłup diabła” został wyróżniony licznymi nagrodami.

 

Rok później (pogodzony już z Hollywood) del Toro wyreżyserował sequel filmu z Wesleyem Snipesem. „Blade - Wieczny łowca 2” (zdecydowanie najlepsza odsłona o komiksowym pół-wampirze) odniósł sukces, który zaskoczył nawet wytwórnię filmową New Line Cinema. To umożliwiło reżyserowi realizację wymarzonego projektu. Mowa o produkcji „Hellboy”. Wielu uznaje go do dziś za jedną z najlepszych adaptacji komiksu w historii kina. Aby go zrealizować, del Toro odrzucił oferty reżyserowania filmów „Blade: Mroczna trójca” oraz „Harry Potter i więzień Azkabanu”.

 

Ale największy triumf dopiero miał nadejść. W roku 2006 pokazał na  konkursie festiwalu filmowego w Cannes „Labirynt Fauna”. Pomysł i scenariusz dojrzewał w jego głowie przez 20 lat. „Labirynt Fauna” był najbardziej osobistym i emocjonalnym filmem tego twórcy. Magiczny, przerażający, piękny film o potędze wyobraźni i przezwyciężaniu lęków w czasie wojny domowej w Hiszpanii. Unikalne połączenie fantasy, horroru i dramatu. A tytułowy Faun oraz demon to jedne z najbardziej niesamowitych baśniowych postaci w historii kina.

 

Dwa lata później nakręcił niezłą kontynuację przygód luzackiego diabelskiego bohatera. „Hellboy i złota armia” poraził również sugestywną, wręcz surrealistyczną charakteryzacją (achh te mroczne elfy!). Nic dziwnego, że to jemu zaproponowano reżyserowanie „Hobbita”. Jednak ostatecznie del Toro wycofał się z realizacji filmu. Przedsięwzięcie przejął Peter Jackson, nieco zmieniając pomysł i wizję kolegi po fachu. Ciekawe jakby się prezentował ten bardzo dobry obraz fantasy (mimo to mający wieli wrogów), gdyby w całości stworzył go Guillermo. Być może byłby bardziej mroczny. Zamiast „Hobbita” wolał zająć się innym filmem dla szerokiej publiczności.

 

Będąc miłośnikiem starych filmów o Godzilli pracował nad „Pacific Rim” (więcej w recenzji). Mająca niedawno swoją premierę, kosztująca 190 mln dolarów, produkcja jest hołdem złożonym klasycznym japońskim monster movie oraz anime. Reżyser znowu zadziwił bezgraniczną i niezwykle plastyczną wyobraźnią. Mimo wielkiego rozmachu i wizualnej uczty, nie wszyscy będą z filmu zadowoleni.  Niemniej „Pacific Rim” zapisze się w historii kina jako dobra rozrywka. A pieniądze, które zarobi (szczególnie w Azji i  Japonii) pozwolą panu del Toro na sequel bądź ekranizację „W górach szaleństwa” Lovercrafta (na którą fani czekają  z wypiekami na twarzy).

 

Zwiastun "Labiryntu Fauna" (2006):

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - Guillermo del Toro i jego wyobraźnia bez granic

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora pj

Ach te "Garbusy" i "Ogórki" – niemijająca pasja do starych i kultowych aut! - Ciekawostki motoryzacyjne

Maluchy, Syrenki, Polonezy i inne samochody, dzisiaj pachnące oparami retro, dawniej – w latach 90. – królowie i książęta szos. Czy całkiem zniknęły? O nie! Nadal można je spotkać, ale nie tyle na ulicach miast i miasteczek, co raczej na różnych zlotach dla miłośników motoryzacji. Do tej grupy należą też jakże popularne, jeszcze starsze, zabytkowe Garbusy i Ogórki. Co takiego mają w sobie te pojazdy, że ciągle są tak uwielbiane? Za odpowiedź na to pytanie wystarczą poniższe zdjęcia, z których bije magia starych aut marki Volkswagen. Ich wyjątkowość kryje się nie tylko w samym kształcie. One integrują pasjonatów – i tych najmłodszych, i najstarszych. Mają bowiem „duszę” i są traktowane niczym członkowie rodziny. O tym wiedzą np. uczestnicy zlotu odbywającego się nad Jeziorem Lubiechowskim na Kujawach.

 -

Odwiedzin: 247

Autor: pjIntrygujące

Komentarze: 1

Majestatyczny, choć smutny. Stary Dąb szypułkowy na Kujawach! - Intrygujące

W małej krainie Telążna Leśna stoi sobie na środku polany dąb wielki. Jak z baśni, czasy ostatnich królów pamiętający. Okazałe to drzewo, szypułkowym zwane. O gałęziach rozłożystych. W którym schronienie można znaleźć. Dlaczego zatem „smutne”?

 -

Odwiedzin: 157

Autor: pjKosmos

Gliese 12b – nowa Ziemia? - Kosmos

Znajduje się „tylko” 40 lat świetlnych od nas. W skali kosmosu ta liczba wydaje się być mała, ale jeśli brać pod uwagą obecne możliwości technologiczne, to jednak daleko tam, oj daleko. Na Gliese 12b nie polecimy, lecz i tak powinniśmy „podziękować” NASA i ESA za to, że ich teleskopy odkryły na tę planetę. Co o niej wiemy? Czy faktycznie jest to Ziemia 2?

 -

Odwiedzin: 132

Autor: pjKultura

Cannes 2024: Złota Palma dla amerykańskiej "Anory", a Honorowa dla Lucasa! - Kultura

Za nami 77. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes, czyli wyjątkowo prestiżowy festiwal na świecie. Znaleźć się na nim to zaszczyt, a wygrać główną nagrodę to już całkiem powód do dumy. W tym roku ze Złotej Palmy cieszył się reżyser Sean Baker, bo to właśnie jego „Anora” zdobyła ten najwyższy laur w Konkursie Głównym. Radość była tym bardziej uzasadniona, gdyż to pierwsza od 13 lat produkcja ze Stanów Zjednoczonych, która zwyciężyła w Cannes (wcześniej było to „Drzewo życia”). Dla niektórych równie, jeśli nie mocniej, zaskakujący był też werdykt przyznania honorowej Palmy dla twórcy „Gwiezdnych wojen”!

Fanfilm na pustyni, czyli klimatyczny "Mad Max: Hope and Glory"! - Artykuły o filmach

Z filmami nakręconymi przez fanów za grosze bywa różnie. Mowa oczywiście o samej jakości – zdjęciach, grze aktorskiej czy scenariuszu. Jedno jest za to pewne, wszystkie łączy wielkie bijące serce pasjonatów – miłość do danego uniwersum albo bohatera. Było to już widać w polskiej produkcji o Wiedźminie, czyli „Pół wieku poezji później”. Podobnie jest przy „Hope and Glory” od Brightstone Pictures. Tutaj też zadziałał mniej lub bardziej każdy element. W oczekiwaniu na kolejne części sagi George’a Millera, w tym „Furiosę”, warto obejrzeć ten dostępny na YouTube fanfilm. Twórcom udało się bowiem zachować klimat postapo z kinowych widowisk o Mad Maxie i zgrabnie połączyć znane tropy. Inspirowali się przecież nie tylko wysokooktanowym „Fury Road”, ale także „Wojownikiem szos” i grą z 2015 roku od Avalanche Studios.

Polecamy podobne artykuły

"Kształt wody" – Złota rybka bez ikry - Recenzje filmów

Czyżby Guillermo del Toro stworzył swoje magnum opus? 13 nominacji do Oscara dla „Kształtu wody” sugeruje, że odpowiedź na to pytanie może być tylko twierdząca. Szacowna Akademia Filmowa nie może się mylić lub jest tak zaczarowana tą metaforyczną baśnią (czyt. zahipnotyzowana), że nie dostrzega w niej banału, przewidywalności i stosu zużytych klisz. Ja owe wady dostrzegłem, i niestety przeszkadzały mi one w pełnej ekscytacji i zanurzeniu się w odmętach magicznej wody.

 -

Odwiedzin: 891

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

Krótko o "Pinokiu" od Del toro. Czaruje i wzrusza! - Recenzje filmów

Na Netflixa trafiła ekranizacja klasycznej powieści dla dzieci autorstwa Carla Collodiego. Odgrzewany kotlet – ktoś stwierdzi. Spróchniałe drewno – ktoś inny dopowie. Głosy krytyczne mają prawo się pojawić, wszak Pinokio ożywał już wiele razy, a ostatnio niestety w mało udanych produkcjach – ani Tom Hanks na pokładzie, ani powracający do tego świata Roberto Benigni – tym razem jako Geppetto nie sprawili, że widzowie pokochali te filmy. W tym przypadku jest jednak inaczej – zarówno dzieciaki, jaki i dorośli mogą co najmniej polubić ową wersję Pinokia. Dlaczego?

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 3319

Autor: pjLudzie kina

Guillermo del Toro i jego wyobraźnia bez granic - Ludzie kina

Są twórcy filmów, dla których słowo niemożliwe nie istnieje. Są ludzie, którzy mając w sobie duszę dziecka, przenoszą na duży ekran opowieści z pogranicza jawy i snu. Takim człowiekiem jest Meksykanin Guillermo del Toro.

 -

Odwiedzin: 165

Autor: adminKultura

Serce się raduje, gdy Altao album dla dzieci od Cioci Agi promuje! - Kultura

"CIOCIA AGA - Piosenki dla dzieci" to debiutancki album Cioci Agi, wyjątkowej artystki o wielkim sercu. To pełna pozytywnej energii i uśmiechu postać na polskiej scenie piosenek dla najmłodszych. Artystka jest autorką wszystkich tekstów, które śpiewa i w których porusza ważne, edukujące małych słuchaczy tematy. Jej pierwsze płyta ukaże się już 5 lipca 2024 roku, a my jako portal dla ludzi z pasją jesteśmy uradowani, że patronujemy i promujemy temu super projektowi!

Bryan Adams przysypany śniegiem w hicie "Christmas Time"! - Zespoły i Artyści

„Jest to coś w świętach. Coś w świętach Bożego Narodzenia. Coś, co sprawia, że pragniesz, by święta były codziennie” – śpiewał niegdyś Bryan Adams w pięknym utworze „Christmas Time”. I znowu to robi. 60-latek postanowił nagrać świąteczny mini album pt.„Christmas EP”. Epka zawiera dwie całkiem nowe piosenki oraz przeboje, w tym „Merry Christmas” i ten powyższy, a pierwszym singlem promującym krążek był „Joe i Mary”. Z kolei 10 grudnia można oglądać Kanadyjczyka w videoclipie do wspomnianego „Christmas Time”. Widać, że oczarowanego zimowo-gwiazdkową atmosferą Adamsa, mimo skończonej 60-tki przepełnia radość i młodzieńcza energia. Dowodem tego jest także wydany na początku 2019 roku 14. studyjny album „Shine a Light”, gdzie artysta połączył rock, pop i r&b i zaśpiewał w duecie z Jennifer Lopez. Prawda, że teledysk jest bardzo... śnieżny i magiczny?

 -

Odwiedzin: 4149

Autor: pjKultura

Dni Włocławka 2013 - Kultura

Wielkimi krokami zbliżają się Dni Włocławka. Już 15 i 16 czerwca wszyscy mieszkańcy oraz przyjezdni będą mogli wziąć udział w zaplanowanych przez organizatorów imprezach, koncertach i konkursach. Największymi gwiazdami będą w tym roku Monika Brodka oraz zespól Bracia.

 -

"Hymn do Nikkal", czyli najstarsza melodia świata! - Muzyczne Style

XX wiek, roku 1972. Pani profesor Anne Kilmer z Uniwersytetu Kalifornijskiego, pełniąca również funkcję kuratora Muzeum Antropologii w Berkeley, jest szczęśliwa. Właśnie udaje się jej sfinalizować trwające 15 lat badania: rozszyfrować jeden z najstarszych znanych fragmentów notacji muzycznej na świecie, który znajdował się na jednej z 20 tys glinianych tablic wykopanych przez archeologów we wczesnych latach 50.

Nowości

 -

Odwiedzin: 140

Autor: adminKultura

Pierwsza edycja British Film Festival w Kinie Muza w Poznaniu! - Kultura

13 listopada 2024 roku w poznańskim Kinie Muza zadebiutuje pierwsza edycja British Film Festival – pierwszego w Polsce i jednego z niewielu w Europie festiwalu filmowego poświęconego w całości kinematografii brytyjskiej. Znamy już szczegóły programu, które zostały wyjawione na konferencji prasowej. Na te kilka dni organizatorzy zapraszają na ciekawe retrospektywy filmowe, jednak z nich to przegląd filmów mistrza suspensu, legendarnego Alfreda Hitchcocka w 125. rocznicę jego urodzin. Do tego specjalny pokaz „Rydwanów ognia”! I pewne niespodzianki związane z nietypowym seansem kinowym! Jakie konkretnie? O tym w artykule!

 -

Odwiedzin: 181

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Pierwszy zwiastun "Gladiatora II" z polskimi napisami! Hit czy kit? - Artykuły o filmach

Do serwisu YouTube niczym rydwan na arenę wjechał pierwszy trailer drugiego "Gladiatora". Czy klimat klasyki z roku 2000 został zachowany? Czy Paul Mescal (do tej pory same niszowe produkcje) jako Lucjusz (siostrzeniec Kommodusa) i następca Russella Crowe'a pokaże siłę aktorstwa, będąc magnetycznym bohaterem, za którym będą podążać inni? Zwiastun nie odpowiada w pełni na te pytania, choć scenografia i kostiumy "rządzą" w tym pogrążonym w chaosie Imperium Rzymskim! Niestety jest coś, co psuje widowiskowe sceny. Jasne, że Denzel Washington to czarnoskóry aktor wcielający się tutaj w byłego gladiatora, który zdobył bogactwo, ale czy to oznacza, żeby wciskać w montaż rapowy kawałek? Tak brakuje dobrego motywu Hansa Zimmera (tu go zastępuję Harry Gregson-Williams). Niechaj 86-letni Ridley Scott pamięta - „To, co uczyni, odbije się echem w wieczności”. Niechaj więc podaruje nam co najmniej solidne kino historyczne, mimo że na pokładzie ma Davida Scarpę, scenarzystę byle jakiego "Napoleona". Premiera "Gladiatora II" w połowie listopada 2024 roku! Co by nie powiedzieć, to Joseph Quinn (Eddie ze "Stranger Things") jako imperator wygląda tak, że lepiej się modlić, by nie pokazał kciuka w dół. Taki rzymski Joker... A Wy co przeczuwacie? Będzie hit czy kit?

"Maluje emocje na różowo w pierwszym singlu". Kto? Roztańczona VEROA! - Zespoły i Artyści

VEROA, czyli Weronika Fedor to nie tylko wokalistka, ale też multiinstrumentalistka. Gra na skrzypcach, fortepianie i ukulele. Co więcej, sama pisze teksty i muzykę prosto z nastrojowych inspiracji. W swojej twórczości cechuje się dużą różnorodnością stylistyczną oraz pomysłowością. Właśnie zadebiutowała energiczną piosenką „Róż”.

Przepiękna wydmuszka, czyli szczerze o Pyrkonie 2024 - Fotorelacje

Któż o nie słyszał o sławnym i niezwykle modnym współcześnie Pyrkonie, odbywającym się w przepięknym mieście Poznań? Ten niech wstanie i podniesie rękę, a raczej napisze komentarz pod poniższą relacją. Niemniej dla osób, które nigdy nie słyszały o tym niezwykłym fenomenie, kilka słów wstępu. Pyrkon jest festiwalem dotyczącym szeroko pojętej fantastyki, który od pewnego momentu wyrósł na największe wydarzenie o wspomnianej tematyce w Polsce. Liczba uczestników konwentu nieprzerwanie wzrasta i aktualnie wynosi ponad 50000 osób, corocznie odwiedzających Międzynarodowe Tragi Poznańskie. Uzyskany wynik to naprawdę imponujące osiągnięcie. Niestety od czasów pandemii COVID-19 wydaje się, że renoma Pyrkonu jest coraz bardziej niezasłużona, a bicie kolejnych rekordów popularności to mocno pompowana i niestety myląca strategia organizatorów. Niemniej zacznijmy od początku.

 -

Odwiedzin: 286

Autor: adminKultura

Soundtrack Bartosza Chajdeckiego z "Różyczki 2" wśród najlepszych na świecie! - Kultura

Bartosz Chajdecki („Różyczka 2”) znalazł się w gronie wspaniałych kompozytorów walczących o nagrodę WSA Public Choice Award 2024, która przyznawana jest podczas prestiżowego festiwalu filmowego w Gandawie. W gronie pretendentów do wyróżnienia są m.in. John Williams, Hans Zimmer, Alexandre Desplat, James Newton Howard i Joe Hisaishi!

Ekscytująca współpraca Karoliny Szczurowskiej i Mai Krav, czyli odświeżone "Kwiatki"! - Muzyczne Style

Światło dzienne ujrzał singiel „Kwiatki” w nowej odsłonie, będący efektem współpracy Karoliny Szczurowskiej oraz Mai Krav. Jak się Wam podoba taka wersja? "Pachnie" lepiej?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 5456

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

 -

Odwiedzin: 6780

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

 -

Odwiedzin: 8471

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

Odwiedzin: 2671

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad: Robert Gulaczyk – chłop jak malowany! - Ludzie kina

Kiedy na ekranie, nawet jako „animowany”, robi poważną minę, lepiej zejść mu z drogi. Ale, gdy prywatnie się uśmiecha, to od razu widać, że mamy do czynienia z niesamowicie otwartym, sympatycznym człowiekiem. To Robert Gulaczyk – chłopak z miasta Trzcianki, który trafił do barwnej wsi Lipce, aby kochać Jagnę na całego. Skąd się tam wziął? Jak to się stało i dlaczego? Przed Wami filmowy Antek Boryna z adaptacji „Chłopów” roku 2023!

 -

Odwiedzin: 5630

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Dwayne "The Rock" Johnson – Uśmiechnięty twardziel - Ludzie kina

Najsympatyczniejszy mięśniak Hollywood. Filmy z jego udziałem to swoiste guilty pleasure – wiesz, że są średniej jakości fabularnej, ale i tak z miłą chęcią obejrzysz, bo gra tam właśnie On. Niedawno biegał po dżungli w nowej wersji „Jumanji”, a zapewne na kinowych ekranach będzie gościł jeszcze często i gęsto. Co ma w sobie takiego ten były zawodnik wrestlingu, że jego kariera tak bardzo poszybowała w górę, deklasując niegdyś popularnego Hulka Hogana?

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.566

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję