O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
eliza_m (1 pkt)
Ilość odwiedzin:
6 948
Czas czytania:
8 376 min.
Autor:
eliza_m (1 pkt)
Dodano:
3080 dni temu

Data dodania:
2013-02-20 16:03:28


W akcie zmęczenia ciągłymi kłótniami i insynuacjami męża Szwajcarka postanowiła zmienić otoczenia - namówiła męża, aby opuścili wioskę i wyjechali do większego miasta, aby tam móc rozpocząć na nowo swoje życie. Pożyczając pieniądze od własnej matki Corinne otworzyła sklepik z pamiątkami w Mombasie, licząc na to, że tym razem wraz ze swoją rodziną zaczną dobre i spokojne życie. Jednak nie było jej to dane. Turyści często nachodzili sklep Szwajcarki i Kenijczyka, rozmawiali z nią i dzięki temu kupowali masajskie ozdoby.

 

Nie podobało się to oczywiście Lketindze, którego zachowanie było naganne, a sceny zazdrości odstraszały tylko klientów. W pewnym momencie doszło już do rękoczynów, czego Corinne nie wytrzymała. Coś w niej pękło i nagle to wielkie uczucie zaczęło zamieniać się w czystą nienawiść. Zaczęła planować ucieczkę do Szwajcarii, jednak bez córki nie chciała wyjeżdżać. Według kenijskiego prawa była już Kenijką, a jej mała córka należała do ojca, a nie do niej. Wpadła jednak na pomysł, że chce polecieć do Szwajcarii w odwiedziny, aby jej matka i rodzina mogła poznać już dwuletnią Napirai. Lketinga był sceptyczny co do jej pomysłu, przeczuwał i bał się, że Corinne już do niego nigdy nie wróci. Mimo wielu próśb, gróźb, a nawet interwencji samej matki Masaja - Szwajcarka uzyskała zgodę od ojca Napirai na czasowy okres opuszczenia przez nią kraju. Mimo wielu przygód i niebezpieczeństw udało się jej wrócić do swojego rodzinnego kraju wraz ze swoją w pół-afrykańską córeczką. Pierwsza część kończy się właśnie w tym momencie, pozostałe części opowiadają już o losach Corinne po opuszczeniu afrykańskiego buszu - jak radziła sobie jako samotna matka w Szwajcarii, pomagając i utrzymując kontakt ze swoją afrykańską rodziną.

 

Mimo tylu negatywnych wspomnień, ciągle ciągnęło ją do Afryki. Gdzieś w środku czuła się nierozerwalnie związana z tą kulturą i ludźmi. Po latach odważyła się wykupić tygodniową wycieczkę wraz z wejściem na największy afrykański szczyt - Kilimandżaro. Swoje wspinaczkowe zmagania opisała również w książce, jednak nie odważyła się odwiedzić jeszcze swojej kenijskiej rodziny. Książki i jej pisarska przygoda - bo tak to określa Corinne - skończyły się dla niej cudownie. Nagle zyskała tysiące fanów z całego świata, ludzie poznali jej historię i dzięki niej zainteresowali się kulturą afrykańską. W przedostatniej książce Szwajcarki przeczytać możemy o jej powrocie na czerwoną ziemię i do swojej rodzinnej wioski Barsaloi. Pojechała tam wraz z ekipą filmową na plan filmu Biała Masajka i odważyła się w końcu odwiedzić swoją kenijską rodzinę.

 

Minęło ponad dziesięć lat odkąd ponownie ujrzała swojego męża, teściową i rodzinę. Nie odważyła się zabrać ze sobą w podróż jeszcze nie pełnoletniej córki, obawiając się, że Lketinga mógłby ją jej odebrać. Stwierdziła, że jak Napirai osiągnie pełnoletność, to sama zadecyduje czy chce poznać swoje afrykańskie korzenie czy nie. Ciężko było jej wrócić i spojrzeć w oczy męża od którego uciekła wiele lat temu. Jednak nie spodziewała się aż tak miłego przyjęcia ze strony swojej kenijskiej rodziny. Dzięki temu, wszystko stało się łatwiejsze niż jej się wydawało.


Dalsze swoje losy opisuje w książce Afryka, moja miłość. Jest to już czwarta z przygód serii, która mimo wszystko nie nudzi - a wręcz przeciwnie - z każdym podrozdziałem zachęca do czytania. Wielkie banery reklamowe - czy to w internecie, czy w księgarniach bądź telewizji, głosiły: "córka Corinne Hofmann w końcu poznała ojca". Wydawać by się mogło, że ta książka jest tylko o tym. Jednak autorka nie dała nam tej satysfakcji. Opowiedziała jak to po raz kolejny wróciła do Afryki, aby już jako reporterka, wędrować ponad siedemset kilometrów po namibijskiej dolinie Koko. Po raz kolejny przekonać możemy się o sile bohaterki, jej harcie ducha i uczuciu, jakim bez wątpienia nadal darzy Afrykę.

 

W książce tej odwiedza również najbiedniejsze małe "miasteczka" w Nairobi, gdzie w kupie śmieci i brudu mieszkają ludzie, którzy z całych sił starają się przetrwać. Mimo HIV, ostatniego stadium AIDS, skrajnej biedy, domów z blachy bez ogrzewania i prądu, ciężko pracują tutaj kobiety, określone pięknie przez Corinne jako "kręgosłup Afryki". One dźwigają na swoich barkach wszystkie najgorsze okrucieństwa - jedną wyrzucił mąż na ulicę i znalazł sobie nową żonę, bo urodziła mu samych synów, a to drugą bo nowa, młodsza żona okazała się lepsza. Autorka ukazuję wnikliwie tragedię kobiety w prawdziwych afrykańskich realiach. Kobiety, która ostatkami sił zarabia grosze jako praczka, aby utrzymać swoją liczną rodzinę i dać swoim dzieciom wykształcenie. Kobiety, które w wielkich beczkach uprawiają warzywa, dzięki którym wyżywić mogą siebie i swoją rodzinę. Oraz kobiety, które z żebraczki potrafią stać się bizneswomen. Łza wzruszenia kręci się w oku praktycznie cały czas. 

W dosłownie kilku słowach opisuje również jedną z prężnie działających afrykańskich drużyn futbolowych - Mathare United, którzy zachwycają swoją skromnością i pięknem duszy. Nie są to gwiazdy - tak jak nawet nasi polscy piłkarze. Nie podpisują kontraktów za miliony. Grają i chcieli być najlepsi tylko dlatego, że było to dla nich jedyne wyjście z biedy. Dzięki swojej determinacji, wznieśli się na szczyt i nie biedują jak ich inni koledzy z podwórka.


To, co opisuje autorka jest piękne, a z drugiej strony wstrząsające ponieważ ukazuje nam Afrykę współczesną. Mimo, że żyjemy w XXI wieku, tam gdzieś się czas zatrzymał. Najgorsze jest to, że wykupując z jakiegokolwiek biura podróży wycieczkę w tamte rejony nie zobaczysz tamtej Afryki. Turysta jest tam chroniony, nie zobaczy buszu, slumsów czy nawet kenijskiego targu. Nie zje jedzenia z niewiadomego źródła, czy nie zobaczy afrykańskiego mężczyzny, który żelazkiem na węgiel prasuje nieskazitelnie białe koszule. Takie atrakcje może nam tylko opowiedzieć Corinne, która wydawać by się mogło, że zna Afrykę jak własną kieszeń. Jednak nigdzie nie mówi, że jest to miejsce niebezpieczne, egzotyczne, wrogie. Czytelnik ma wrażenie, że jest to jej dom, a każdy człowiek ją otaczający jest tak naprawdę jej przyjacielem.


W ostatnim rozdziale książki autorka dochodzi w końcu do sedna - opisują swoją pierwszą wizytę wraz z córką Napirai w wiosce w Barsaloi. Jest to bardzo wzruszająca chwila, gdzie po ponad dwudziestu latach Napirai widzi się z Lketingą, poznaję babcię - którą znała tylko ze zdjęć i opowieści matki oraz dalszą rodzinę, która robi na niej ciekawe wrażenie.


Był to zapewne długo wyczekiwany moment przez czytelników książek Corinne Hofmann. I słusznie. Znów, na chwilę mogłam zanurzyć się w egzotycznej i pełnej niespodzianek Afryce. Wrócić do swoich ulubionych bohaterów i przeżyć parę historii jeszcze raz. Mimo prostego języka, życzę Corinne Hofmann wytrwałości. Jest przykładem kobiety dzisiejszych czasów: silnej, niezależnej, ciekawej życia i świata. I taka kobieta jak ja: w tych czterech kątach brudnego pokoju, żyjąca w Polsce bez perspektyw, zazdrości jej - bo ona zobaczyła to, czego nie uda mi się nigdy zobaczyć. Doznała tego, czego ja nie doznam nigdy. I nie potrzebowała do tego pieniędzy czy znajomości... ale zwykłej, prawdziwej miłości.


Pozostaje mi jedynie żyć myślą przewodnią: nie można stać się człowiekiem kolonizowanym, silny kolonizator to rola łatwiejsza.

 

Ocena: 6/10

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Afryka, moja miłość"

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (4)

Mistrzu
3080 dni temu

Wspaniała recenzja :) Oby jak najwięcej takich recenzji różnych książek.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora eliza_m

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 6948

Autor: eliza_mRecenzje książek

Komentarze: 1

"Afryka, moja miłość" - Recenzje książek

Corinne Hofmann - kobieta z czarną duszą. Zasłynęła ze swojej odważnej podróży do Keni, którą opisała kilkakrotnie w swoich książkach. Jej losy zostały nawet przeniesione na ekrany kin. Tak jak jej książki, jak i film królują na światowej liście przebojów. Czy warto czytać i poznać niezbadaną jeszcze kulturę Masajów? Oczywiście, że tak!

 -

Imany czyli Nadzieja - Nadia Mladjao - francuska gwiazda pochodzenia afrykańskiego - Zespoły i Artyści

Imany w języku suahili znaczy nadzieja. Gwiazda afrykańskiego pochodzenia, z majestatycznym ciepłym głosem i wspaniałym mieszanym bluesowo-folkowo-akustycznym stylem muzycznym.

 -

Odwiedzin: 24783

Autor: pjSavoir Vivre

Zachowanie przy stole, czyli kulinarne savoir vivre - Savoir Vivre

Zasady dotyczące jedzenia nie są związane tylko z samym podawaniem i spożywaniem potraw, ale również z nakrywaniem do stołu. Jednak najważniejsze pozostaje zachowanie przy stole. Jak mawiał Jean Anthelme Brillat-Savarin, autor Fizjologii smaku: powiedz mi jak jesz, a powiem ci, kim jesteś.

 -

Odwiedzin: 9715

Autor: PaMKosmos

Spadające gwiazdy – Perseidy już w sierpniu - Kosmos

Jak co roku w sierpniu możemy spodziewać się roju spadających gwiazd. Zawdzięczamy to zjawisko Perseidom, których kulminacja wystąpi około 12-14 sierpnia, jednak możemy je podziwiać na polskim niebie corocznie od 17 lipca do 25 sierpnia.

 -

Odwiedzin: 3495

Autor: potteroRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Logan: Wolverine" – Stary człowiek, a może - Recenzje filmów

Chociaż Wolverine to bez wątpienia najbardziej kojarzona postać z filmowego uniwersum „X-Men”, jak dotąd nie miał on szczęścia do solowych filmów. Fatalną „Genezę” większość widzów wolała wyprzeć z pamięci, a „Wolverine” okazał się być produkcją na wskroś przeciętną. Na całe szczęście, pożegnanie Hugh Jackmana z tą kultową rolą okazało się przedsięwzięciem jak najbardziej udanym. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że „Logan: Wolverine” to jak dotąd jeden z najlepszych filmów zrealizowanych na podstawie komiksów i bez wątpienia najlepszy film z serii „X-Men”, w moim odczuciu przebijający nawet świetnego „Deadpoola”.

 -

Odwiedzin: 36518

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 4

Księżyc statkiem kosmicznym? - Intrygujące

Myśl, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą ziemskim może wydaje się być kompletną bzdurą. Kiedy jednak dokładnie przyjrzymy się faktom na temat „Srebrnego globu”, nasze poglądy ulegną radykalnej zmianie.

 -

Odwiedzin: 10588

Autor: adminCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Skansen w Kłóbce - folklor, magia i sentymentalna podróż w przeszłość - Ciekawe miejsca

Zwiedzaliśmy Kujawsko-Dobrzyński Park Etnograficzny. Zachęcamy do lektury artykułu o tym niezwykłym miejscu. Znajdziecie tutaj galerię zdjęć, które sprawią, że cofniecie się w czasie i na te kilka chwil zapomnicie o współczesnym świecie.

 -

Odwiedzin: 1180

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 1

"The Witcher" – Okruchy Lodu - Seriale

Stało się! Lecąc na skrzydłach dalekosiężnego rozgłosu (wciąż dość świeżego), jakim CD PROJEKT RED obdarował dzieła autorstwa Andrzeja Sapkowskiego oraz poprzedzając wszystko świetną kampanią reklamową, Netflix oddaje w nasze ręce pierwszy sezon przygód profesjonalnego łowcy potworów – Geralta z Rivii.

 -

Odwiedzin: 43029

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 38426

Autor: adminAltao

Altao.pl – Portal ludzi z pasją... - Altao

Witamy serdecznie na stronach portalu kulturalnego Altao.pl.

 -

"Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda" – Inflamari Satius - Recenzje filmów

Gdy 10 kwietnia 1997 roku w księgarniach pojawiła się debiutancka książka J.K. Rowling, to zapewne mało kto spodziewał się po niej większego sukcesu. W końcu powieści fantasy osadzonych w świecie współczesnym było już pod dostatkiem. Jednakże rok 1997 nie był jakimś tam zwykłym rokiem, a „magicznym”. W ten właśnie sposób „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” nie tylko w krótkim czasie odniósł ogromny sukces komercyjny, ale jednocześnie szybko podbił serca czytelników na całym świecie.

 -

Auto firmy Klein Vision, które lata i pokonuje prawie 100 km! - Nowinki motoryzacyjne

Mamy XXI wiek. Rok 2021. Wydaje się więc, że w branży motoryzacyjnej nic już nie powinno nas zaskoczyć. Widząc jednak na niebie latające auto, można przecierać oczy z niedowierzania. Co prawda nie przypomina ono jeszcze pojazdów z filmów „Piąty element” i „Łowca androidów”, ale i tak można być dumnym z projektantów pracujących w słowackiej firmie Klein Vision. AirCar pod koniec czerwca zaliczył praktyczny lot testowy pomiędzy dwoma miastami! Czy to oznacza, że wkrótce trafi do masowej produkcji?

 -

Piękne Konie ze stadniny pod lasem - Fotografia/Malarstwo

O małej wiosce Czarne w gminie Baruchowo w województwie kujawsko-pomorskim słyszało zapewne niewielu. A szkoda. Bo warto tu wpaść. Nie tylko dla dorodnych grzybów, bajkowych lasów i pobliskiego jeziora Skrzyneckiego. Ale również dla… koni. Tak, drodzy miłośnicy tych pięknych zwierząt. W Czarnem znajduje się bowiem Stadnina pani Mai Hampel. Prowadzą do niej różne drogi przez las. I jeśli ktoś chce się wybrać na spacer, to proponujemy właśnie tam.

 -

Odwiedzin: 35135

Autor: pjPrzepisy

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

 -

Odwiedzin: 4937

Autor: matusiakZespoły i Artyści

Komentarze: 3

Anna Jantar – Nic nie może wiecznie trwać... - Zespoły i Artyści

14 marca minie 33 rocznica od Jej tragicznej śmierci. Szczególny wydźwięk nabrał w 1980 r. ostatni hit piosenkarki „Nic nie może wiecznie trwać”. Nikt się nie spodziewał, że to słowa będą jak proroctwo – życie niespełna trzydziestoletniej Anny Jantar dobiegło końca.

 -

Odwiedzin: 16855

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 3

Przemiana przy pełni Księżyca - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Jest ranek. Środek lasu. Młody mężczyzna siedzi pod drzewem z opuszczoną głową. Nie ma na sobie ubrania. Jego ciało pokrywa zaschnięta krew. Obok leżą kości sarny. Nie wie, co się stało. Nie pamięta, że o północy, przy pełni księżyca, zamienił się w wilka.

 -

Odwiedzin: 248229

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 58

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 10113

Autor: lukasz_kulakReligia

Komentarze: 2

Prawda o Żydach - Religia

Od tysięcy lat utrzymuje się pogląd, iż biblijni Hebrajczycy są Żydami, tzw. „Narodem Wybranym” z Izraela. Żydów utożsamia się także z Semitami. Jednak obecnie wiele wskazuje na to, że oficjalna wersja historyczna jest błędna.

Nowości

 -

Odwiedzin: 357

Autor: adminKultura

Octopus Film Festival 2021: pełny program - Kultura

3 sierpnia Gdańsk ponownie zostanie opanowany przez ośmiornicę i festiwalowych fanów kina gatunkowego! Łącznie będzie można obejrzeć 46 filmów na 59 seansach, w tym 10 polskich premier, a dostępnych będzie 11 lokacji (w tym jedna ukryta!). Pojawi się np. „Psycho Goreman”. To najntisowe z ducha połączenie science fiction, horroru i komedii, które wygląda mniej więcej tak, jak wyglądałoby „Power Rangers”, gdyby ktoś dolał do serialu kilka hektolitrów krwi! Z kolei filmem otwarcia będzie oryginalny „The Blazing World”. Znamy też produkcje, które powalczą w Konkursie Głównym. One także zachwycą miłośników szalonego kina gatunkowego, podobnie jak Katarzyna Figura.

 -

Odwiedzin: 320

Autor: adminZabawne

Mateusz P. rozśmieszać ludzi chce – wywiad z początkującym stand-uperem - Zabawne

Jak podaje wszechwiedząca Wikipedia, stand-up to komediowa forma artystyczna w postaci monologu przed publicznością, która w przeciwieństwie do kabaretu, opiera się bardziej na charyzmie wykonawcy oraz kontakcie z publicznością, a nie na dopracowaniu elementów artystycznych. W ostatnich latach także w Polsce tego typu występy cieszą się sporą popularnością. Niektórzy stand-uperzy są już tak rozpoznawalni, że muszą chodzić na zakupy w… worku na głowie. Postanowiliśmy dorwać jednego z takich panów i zrobić z nim wywiad. Szybko uciekli. Na szczęście był taki jeden, który jeszcze nie musi męczyć się ze sławą. To Mateusz P. z Poznania.

 -

"Niedziela w skansenie" – tradycja i relaks we wsi Kłóbka - Fotorelacje

Co roku w Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym w Kłóbce odbywały się festyny, które przyciągały wielu zwiedzających. Niestety, pandemia spowodowała, że przez rok zrezygnowano z organizowania hucznych imprez, połączonych z występami różnych kapeli folkowych. Latem 2021 roku, kiedy miliony Polaków się zaszczepiło, postanowiono jednak ponownie zaprosić ludzi do Parku Etnograficznego. Ale tym razem nie na festyn o nazwie „Z życia dawnej wsi”, tylko na nieco bardziej kameralny cykl spotkań pt. „Niedziela w skansenie”. Byliśmy na na drugim z nich, który odbył się 25 lipca w godzinach od 13.00 do 18.00.

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

Moleskin na ostro, czyli "Wrednoczas"! - Zespoły i Artyści

Gdyby zapytać fanów mocnego grania, jaki polski zespół metalowy pochodzący ze Śląska znają i lubią najbardziej, to zapewne odpowiedzą, że Oberschlesien. Tymczasem od kilku lat na scenie prezentuje się także inny band, z którym warto się zakumplować. To Moleskin. Nazwa brzmi podobnie do włoskiej grupy Maneskin. Ale nie dajcie się zwieść. Panowie Ślązacy raczej wolą grać dla rodzimych słuchaczy i opowiadać o tym, co ich wkurza. Nie dla nich kolorowy festiwal Eurowizji. Właśnie wydali promujący debiutancką płytę singiel pt. „Wrednoczas”. Tytuł nie jest przypadkowy.

 -

Odwiedzin: 1014

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Odwiedzin: 2536

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych, ucznia Piłsudskiego. W swojej historycznej książce Piotr Zychowicz nie przedstawia go jednak jako zbawcę narodu, a jako antybohatera, który nie przyjął propozycji Hitlera i naraził miliony ludzi na cierpienia…

 -

"Knurowiec" – Jeden Naczelnik, Jedna Partia, Jedno Eldorado! - Recenzje książek

Nie wiem, jakie mają przekonania i sympatie polityczne mieszkańcy prawdziwego Knurowca na Mazowszu, ale Ci żyjący od wieki wieków w fikcyjnej osadzie o takiej samej, niezbyt pięknie brzmiącej nazwie, są raczej szczęśliwi. Odcięci od wielkiego świata wielkim lasem. Pracowici. Solidarni wobec siebie. Oddani tradycji. Bezpieczni (wszak granicy wsi strzeże skuteczny stróż prawa, który lubi żuć tytoń i wygląda niczym meksykański rewolwerowiec). Czy tym ludziom do szczęścia jest coś więcej potrzebne? Przedstawicielka jedynej, słusznej partii uważa, że TAK! Czas zatem na rewolucję. Ostrzegam jednak Ciebie czytelniku – „Knurowiec” to powieść na wskroś groteskowa, inteligentnie ironiczna i dość bezpośrednio krytykująca obecną władzę.

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.558

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję