O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Zamrożone wirusy i bakterie czekają na swoją chwilę! - Genetyka i Biologia

Pierwsza połowa roku 2020 przejdzie do historii. COVID-19, zwany inaczej koronawirusem przybył z dalekich Chin, by siać panikę i zarażać tysiące ludzi w całej Europie. Szczególnie niebezpieczny jest dla schorowanych i tych w sędziwym wieku. Najgorsza sytuacja jest we Włoszech. Natomiast w Polsce w trakcie pisania tego artykułu zmarło 5 osób. Czy ta pandemia to już początek końca? Trzeba wierzyć, że jednak nie, że uda się ją opanować. Znacznie gorsze niebezpieczeństwo grozić może natomiast całej ludzkości ze strony wirusów żyjących dawno temu…

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (25146 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 214
Czas czytania:
3 029 min.
Autor:
admin (25146 pkt)
Dodano:
927 dni temu

Data dodania:
2020-03-17 13:17:46

28 starożytnych jeźdźców apokalipsy

 

Niedawno świat zelektryzowała taka oto wiadomość: „Międzynarodowy zespół naukowców odkrył w rdzeniach lodowych pobranych z lodowca Guliya, 28 starożytnych, nieznanych kompletnie wirusów”. Już sama w sobie przyprawia o dreszcze. A kiedy dodamy do niej to, że zbiegła się się z intensywnym, zmasowanym atakiem COVID-19, to już całkiem szokuje. I jeszcze ten lodowiec Guliya… Co z nim zapytacie? Położony jest na Wyżynie Tybetańskiej, a więc w Chińskiej Republiki Ludowej. Przypadek? Jeżeli weźmie się pod uwagę, że podobne drobnoustroje chorobotwórcze mogą być zamrożone w wielu innych lodowcach na planecie, to zgoda.

 

Lodowcach, które niestety coraz szybciej topnieją z powodu globalnego ocieplenia i mogą uwolnić nieznane i potencjalnie bardzo niebezpieczne patogeny. Stąd tak ważne jest, aby je dobrze zbadać i poznać.

 

Topniejący lodowiec Guliya (źródło: youtube.com/screenshot)

 

W lodzie zamrożone są patogeny (fot. youtube.com/screenshot)

 

Zaczęło się w roku 2015. Wtedy grupa złożona z doświadczonych naukowców wyruszyła z Ohio State University i Lawrence Berkeley National Laboratory na lodowiec Guliya w północno-zachodniej części Wyżyny Tybetańskiej. Mieli ważną misję – zebrać znowu próbki liczące 15 tysięcy lat (zrobiono to wcześniej w 1992 roku) i lepiej się im przyjrzeć. Najpierw wykonano odwierty na głębokość 50 metrów, aby wydobyć dwa rdzenie lodowe. Później je przeładowano i przetransportowano. W trakcie tych zabiegów zewnętrzna strona rdzeni uległa zanieczyszczeniu, lecz wnętrze nie miało kontaktu ze światem zewnętrznym od 15 tys lat. Tak pozyskany, bogaty w drobnoustroje materiał niedawno, bo na początku tego roku, dokładnie go przeanalizowano. W kilku etapach. A więc przygotowano specjalnie wyposażone laboratorium, gdzie ustawiono odpowiednią temperaturę wynoszącą: - 5 stopni Celsjusza. Tam, za pomocą wysterylizowanej piły, odcięto pół centymetrową zewnętrzną warstwę lodu. Przemyto rdzenie etanolem, usuwając kolejne pół centymetra lodu. Ostatnim etapem było zmycie kolejną pół centymetrową warstwę lodu sterylną wodą.

 

Wyniki?

 

W lodzie zamrożone są patogeny (fot. youtube.com/screenshot)

 

Niepokojące i opublikowane w bazie pre-printów na stronie bioRxiv.org. Wykryto i udokumentowano 33 rodzaje wirusów, z których aż 28 są nieznane do tej pory. Te uśpione patogeny mogą się kiedyś obudzić i przedostać do środowiska. Jak poradzą sobie w naszym klimacie? Czy jesteśmy na nie uodpornieni? Czas pokaże. Przekonają się o tym raczej następne pokolenia…

 

W wiecznej zmarzlinie wąglik czyha!

 

Lodowce to jedno, ale przypomnijmy, że jedną czwartą lądu na półkuli północnej pokrywa wieczna zmarzlina. Tam także są zamrożone i niekoniecznie martwe, zarówno pradawne, jak i znane żyjątka. Ocieplanie klimatu może je wszystkie uwolnić… Wirusy hiszpanki (pamiętamy, że zabił on w latach 1918-1920, prawdopodobnie 50 mln ludzi), bakterie dżumy (czarna śmierć średniowiecza) oraz wąglika i wiele innych! Wieczna zmarzlina to przecież idealne miejsce do przechowywania wirusów i bakterii, bo jest w niej zimno, ciemno i nie ma tlenu. W związku z czym najprostsze organizmy mogą w dobrym stanie przetrwać miliony lat!

 

Wieczna zmarzlina w Islandii (wikimedia.org)

 

Permafrost (oficjalna nazwa wiecznej zmarzliny) to część skorupy ziemskiej, która przez cały rok znajduje się w ujemnej temperaturze. Od północnowschodniej Syberii przez Kanadę i do Alaski rozciąga się jedoma, czyli zmarzlina pamiętająca okres plejstocenu. Kilka lat temu okazało się, że jest w niej sporo węgla – dokładnie cztery razy więcej niż ludzie wyemitowali do atmosfery w czasach nowożytnych! To bez wątpienia tykająca z bomba – zagrożenie dla ekologii i zdrowia ludzi. Jest też zgromadzony w niej metan – najgroźniejszy gaz cieplarniany. I jeszcze te porażające wyliczenia informujące, że w jednym gramie wiecznej zmarzliny może znajdować się od jednego do... tysiąca milionów bakterii, i tych, o których istnieniu dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno, a także tych bardziej zaawansowanych!

 

Jeden z takich mikroorganizmów sprzed 30 tys. lat, o nazwie Pithovirus sibericum ożywił wraz z zespołem badaczy Jean-Michel Claverie – francuski wirusolog. Na szczęście patogen był niegroźny – zabijał jedynie ameby. Z kolei Russell Vreeland z West Chester University ogłosił, że udało mu się przywrócić do życia bakterie, które rozmnażały się na długo, zanim na Ziemi zaczęły rządzić dinozaury. Jak to możliwe, aby ożywić bakterię? Pozwalają na to same warunki sprzyjające przetrwaniu oraz zdolność do tworzenia specjalnych form przetrwalnikowych – tzw. endospor.

 

Wąglik – brzmi strasznie. W 2016 roku pojawił się on nagle na Półwyspie Jamalskim. Zaraził tam 2 tysiące reniferów i część mieszkańców – wśród których zmarł 12-letni chłopak. Bakteria Bacillus anthracis, czyli laseczka wąglika pochodziła z trucheł reniferów zdziesiątkowanych 75 lat wcześniej. Przez ten długi czas spokojnie czekała sobie w wiecznej zmarzlinie, aż nadeszły upały z temperaturą 35 stopni Celsjusza. Grunt został rozmrożony, szczątki odsłonięte, a patogen ożył i przedostał się do wody i gleby!

 

Ale na szczęście nie wszystkie uśpione bakterie i wirusy są złe. Dr Anatoli Brouchkov z Uniwersytetu Moskiewskiego odnalazł bowiem liczącą 3,5 mln lat bakterię, której nadał imię Bacillus F. Okazało się, że po wstrzyknięciu, ma ona dobry wpływ na owoce, a następnie myszy. Krótko mówiąc jej zaletą było to, że… przedłuża życie. Pewny siebie i odważny Brouchkov uznał, że przetestuje ją na sobie. Podobno po tym przez dwa kolejne lata czuł się świetnie i zdrowo, nie chorując nawet na zwykłe przeziębienie.

 

 

Ale jednak zdecydowana większość mikrobów ma „niecne zamiary”. Co będzie, kiedy wieczna zmarzlina odsłoni zwłoki zmarłych na pradawne choroby neandertalczyków? Strach pomyśleć...

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - Zamrożone wirusy i bakterie czekają na swoją chwilę!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Koronawirus
927 dni temu

Trzeba leczyć się alkoholem
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora admin

 -

Odwiedzin: 56

Autor: adminKosmos

Zobacz, jak sonda DART uderza w asteroidę Dimorphos! - Kosmos

Można spać spokojnie. Samobójcza misja DART się powiodła. NASA zakończyła test obrony planetarnej polegający na zmianie trajektorii pewnej asteroidy. Najważniejszy cel został osiągnięty – sonda o rozmiarze małego auta (masa 550 kg, długość 8,5 m), poruszająca się z prędkością niemal 6 km/s, uderzyła w Dimorphosa, kosmiczny obiekt o średnicy prawie 160 metrów, który bez problemu zrujnowałby każde duże miasto. Do tego „wypadku” doszło 26 września, o godzinie 1:14 czasu polskiego, około 11 milionów od Ziemi. „Ale to daleko!” – ktoś krzyknie. Może i tak, ale lepiej dmuchać na zimne. Pamiętamy przecież wszyscy sceny z filmu „Armageddon” i walkę z potężną planetoidą. I zdajemy sobie sprawę, że w naszym Układzie Słonecznym „fruwa” przeszło milion takich wykrytych skał, z których część ma średnicę jednego kilometra, a nawet więcej! Oczywiście niemożliwe jest, aby zatrzymać asteroidę, zniszczyć ją i zmienić jej kurs, jak to miało miejsce we wspomnianym „Armageddonie”, ale na szczęście (podobno) wystarczy „strzelić” do niej sondą. Kosztujące aż 330 mld dolarów bohaterka o „ksywie” DART wystartowała z bazy Vandenberg w Kalifornii 24 listopada 2021 roku (wyniesiona w rakiecie Falcon 9 od SpaceX). Poświęciła się w imię nauki, po zderzeniu sygnał został utracony, a sonda uległa zniszczeniu. To było historyczne wydarzenie. A co z Dimorphosem? Został „draśnięty”, lecz astronomowie wierzą, że zboczył z kursu (o czym przekonamy się w późniejszym czasie po dalszych obserwacjach). Jeżeli misja Double Asteroid Redirection Test zakończyła się pełnym sukcesem, to obrona Ziemi będzie w przyszłości możliwa. Co ciekawe, Dimorphos w trakcie zaatakowania go, znajdował się blisko innej, większej planetoidy – Didymosa (średnica 780 m!). Wystarczy że spowolni (zmieni) swoją dwunastogodzinną orbitę o 73 sekundy (około 1 procent), a będzie można odetchnąć z ulgą. Sam moment zderzenia uchwycił specjalny teleskop Atlas na Hawajach, służący do wykrywania asteroid.

 -

Dildo Baggins wręcza romantyczny "Prezent" na jesienne dni! - Muzyczne Style

Dildo Baggins ma milusi podarunek. Dla wszystkich tych, którzy mieli lub mają problemy z czasem Present Perfect. Dla wszystkich, którzy kochają proste, wpadające w ucho melodie, osadzone w klimacie polskiej wsi, siana, łąki i randkowania we właśnie takich okolicznościach. Oto „Prezent”.

 -

Odwiedzin: 72

Autor: adminSeriale

Klimatyczna piosenka oraz przerażający klikacz w teaserze "The Last of Us"! - Seriale

26 września na kanale HBO Max został dodany niemal dwuminutowy, oficjalny teaser bardzo oczekiwanego serialu na podstawie jednej z najlepszych gier w historii. Mowa oczywiście o tytule „The Last of Us”. To survivalowa opowieść wysoko oceniana przez krytyków oraz graczy. Niedawno wyszedł remake dostosowany do obecnych możliwości technologicznych, ale to adaptacja bardziej przykuwa uwagę. Wracając zatem do serialu, wcześniej widzieliśmy jedynie parę migawek w całościowej zapowiedzi różnych produkcji od HBO. Teraz, dzięki teaserowi, możemy podziwiać więcej scen i mieć całościowy ogląd sytuacji. A ta nie wygląda za dobrze – cywilizacja upadła, miasta nie nadają się do zamieszkania, wyznaczono strefy kwarantanny. Wszystko przez pewnego grzyba, który wywołał pandemią i spowodował u większości ludzi Maczużnikowe Zapalenie Mózgowe. W tym ponurym, szalenie niebezpiecznym świecie przemytnik Joel otrzymuje zadanie eskortowania wyjątkowej, 14-letniej Ellie. Tak zaczyna się walka o przetrwanie i niezwykła wyprawa po Stanach Zjednoczonych, podczas której między bohaterami rodzi się więź i relacja przypominająca ojca-córkę, nauczyciela-uczennicę. Nadal trudno przekonać się do wyglądu serialowej Ellie (Ellen Page pasowałaby lata temu najlepiej). Lecz mimo to wierzymy, że Bella Ramsey zagra przekonująco, bo już jako Lyanna Mormont z „Gry o tron” hipnotyzowała, przyciągając widza. Z kolei Pedro Pascal, którego ostatnio wszędzie pełno, wydaje się słusznym wyborem, choć i tutaj padały głosy, że Joelem powinien zostać Hugh Jackman. Nie ma co się napalać na adaptację 1 do 1, jednak zdolni twórcy: Craig Mazin („Czarnobyl”) i Neil Druckman (ojciec growego „The Last of Us”) dają nadzieję na coś naprawdę udanego i trzymającego poziom. Zresztą niektóre momenty są jak żywcem wyjęte z gry, a użyta piosenka nadaje tej produkcji niesamowitego klimatu (jak z filmu drogi). Dokładna data premiery serialu nie jest znana, gdy publikujemy tę informację, ale wiadomo, że trafi na HBO w 2023 roku. Czekamy z niecierpliwością, bojąc się zaprezentowanego klikacza!

 -

Faust powraca z nową płytą! "Cisza po Tobie" już 30 września - Muzyczne Style

Thrash metalowe brzmienia oraz przemyślane teksty skryte za potężnym growlem znajdą ujście w najnowszym albumie zespołu pt. „Cisza po Tobie”. Po „Pogardzie”, nadszedł czas na promocję wydawnictwa w postaci drugiego singla – „Jakbyś Gryzła Żwir”. Na taką informację fani Fausta mogą zareagować tylko w jeden sposób – skakać mentalnie pod sceną, krzyczeć, szaleć, ale też zadumać się głęboko. Cieszymy się zatem, że możemy owego newsa podać, tym bardziej że wcześniej na łamach naszego portalu pojawiły się zarówno wywiady z członkami zespołu, jak i recenzja poprzedniego krążka – „Wspólnoty Brudnych Sumień”.

 -

Alphoenix z nowym albumem – ten japoński death metal ożywi każdego! - Muzyczne Style

Uwaga fani ostrych brzmień oraz zespołów z Kraju Kwitnącej Wiśni! Mamy dla Was propozycję nie do odrzucenia. Jak się dobrze orientujecie, w Japonii metal i rock też cieszą się popularnością. Jednak, aby wyjść poza granice i trafić do światowych odbiorców, część bandów decyduje się na śpiewanie w języku angielskim. Taką grupą jest Alphoenix. Panowie obecnie chwalą się swoim najnowszym „głośnym dzieckiem”. Spłodzili 12 utworów, które znajdziecie na krążku pt. „Evil Ways”. Dlaczego warto się nim „zaopiekować”?

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1824

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 3

Koronawirus: COVID19 - SARS – Wykład profesora Krzysztofa Pyrcia - Genetyka i Biologia

Godzinny wykład profesora Krzysztofa Pyrcia na temat koronawirusa. Profesor Pyrć bardzo ciekawie przedstawia wszystkie cechy koronawirusów. Zapraszamy do oglądania!

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 2214

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Zamrożone wirusy i bakterie czekają na swoją chwilę! - Genetyka i Biologia

Pierwsza połowa roku 2020 przejdzie do historii. COVID-19, zwany inaczej koronawirusem przybył z dalekich Chin, by siać panikę i zarażać tysiące ludzi w całej Europie. Szczególnie niebezpieczny jest dla schorowanych i tych w sędziwym wieku. Najgorsza sytuacja jest we Włoszech. Natomiast w Polsce w trakcie pisania tego artykułu zmarło 5 osób. Czy ta pandemia to już początek końca? Trzeba wierzyć, że jednak nie, że uda się ją opanować. Znacznie gorsze niebezpieczeństwo grozić może natomiast całej ludzkości ze strony wirusów żyjących dawno temu…

 -

"Window Of Hope" – pozytywna piosenka od duetu Shandy and Eva - Zespoły i Artyści

15 lipca do sieci trafił teledysk do nowego singla duetu Shandy & Eva. Już sam tytuł – „Window Of Hope” powoduje, że w brzuchu fruwają motyle, a w głowie pojawia się nadzieja na lepsze jutro. Ale dopiero, kiedy obie panie zaczynają śpiewać, zapraszając do swego świata pełnego refleksji, serduszko bije w równym tempie. Co Shandrelica Casper i Ewa Żmijewska powiedziały na temat swojego singla?

 -

"Jako w niebie, tak i na Ziemi" - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Starożytni mieszkańcy Ziemi bardzo duże znaczenie przywiązywali do rozmieszczenia zabudowań względem konkretnych gwiazd. Obserwacja ciał niebieskich była u starożytnych niezwykle istotna. Praktyka ta była popularna w całym dawnym i zapomnianym już przez nas świecie. Dlaczego?

 -

Aleksander Siczek i jego "Duchy Miasta" - Zespoły i Artyści

Aleksander Siczek znany z artystycznej multifunkcyjności i zamiłowania do warszawskiej historii wydał właśnie swój najnowszy singiel „Duchy Miasta” wraz z teledyskiem. W klipie nie brak TikTokowych osobistości. O czym dokładnie opowiada ten utwór? I co jeszcze wiemy o samym, oryginalnym artyście?

 -

Niezwykły megalit w Arabii Saudyjskiej - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oaza Tajma w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej to bardzo ciekawe miejsce na Ziemi, ponieważ istnieją tam rzeczy, które trudno wytłumaczyć. Najwcześniejsze świadectwa zasiedlenia oazy pochodzą z końca II tys. p.n.e., jednak wiele wskazuje na to, że w nieznanych bliżej nam czasach pustynne dzisiaj tereny zasiedlone były przez wysoko rozwiniętą cywilizację.

Nowości

 -

Odwiedzin: 229

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Deman" – Polski superbohater w kolorach szarości - Recenzje książek

Co ten Artur Urbanowicz ze mną zrobił! Łapanie się za głowę; rzucanie cichych, a czasem głośnych przekleństw; drętwienie rąk; mrówki chodzące po plecach; pot spływający po szyi – między innymi to przytrafiło mi się podczas czytania powieści pt. „Deman”. Już sam tytuł mrozi krew w żyłach, a co dopiero skąpana w czerwieni twarda okładka. Autor skrzyżował horror pełną gębą z fantastyczną, obszytą psychologicznym aspektem, historią superhero. Dokonał tego w polskich realiach, główną akcję osadził we współczesnej Warszawie. Z trzech ostatnich literackich kolubryn, ta pozycja jest jego najlepszą. A dlaczego, o tym dowiecie się, wchodząc głęboko w niniejszą recenzję. Ostrzegam! Jej lektura będzie prawie jak podpisanie paktu z demonem…

 -

Odwiedzin: 56

Autor: adminKosmos

Zobacz, jak sonda DART uderza w asteroidę Dimorphos! - Kosmos

Można spać spokojnie. Samobójcza misja DART się powiodła. NASA zakończyła test obrony planetarnej polegający na zmianie trajektorii pewnej asteroidy. Najważniejszy cel został osiągnięty – sonda o rozmiarze małego auta (masa 550 kg, długość 8,5 m), poruszająca się z prędkością niemal 6 km/s, uderzyła w Dimorphosa, kosmiczny obiekt o średnicy prawie 160 metrów, który bez problemu zrujnowałby każde duże miasto. Do tego „wypadku” doszło 26 września, o godzinie 1:14 czasu polskiego, około 11 milionów od Ziemi. „Ale to daleko!” – ktoś krzyknie. Może i tak, ale lepiej dmuchać na zimne. Pamiętamy przecież wszyscy sceny z filmu „Armageddon” i walkę z potężną planetoidą. I zdajemy sobie sprawę, że w naszym Układzie Słonecznym „fruwa” przeszło milion takich wykrytych skał, z których część ma średnicę jednego kilometra, a nawet więcej! Oczywiście niemożliwe jest, aby zatrzymać asteroidę, zniszczyć ją i zmienić jej kurs, jak to miało miejsce we wspomnianym „Armageddonie”, ale na szczęście (podobno) wystarczy „strzelić” do niej sondą. Kosztujące aż 330 mld dolarów bohaterka o „ksywie” DART wystartowała z bazy Vandenberg w Kalifornii 24 listopada 2021 roku (wyniesiona w rakiecie Falcon 9 od SpaceX). Poświęciła się w imię nauki, po zderzeniu sygnał został utracony, a sonda uległa zniszczeniu. To było historyczne wydarzenie. A co z Dimorphosem? Został „draśnięty”, lecz astronomowie wierzą, że zboczył z kursu (o czym przekonamy się w późniejszym czasie po dalszych obserwacjach). Jeżeli misja Double Asteroid Redirection Test zakończyła się pełnym sukcesem, to obrona Ziemi będzie w przyszłości możliwa. Co ciekawe, Dimorphos w trakcie zaatakowania go, znajdował się blisko innej, większej planetoidy – Didymosa (średnica 780 m!). Wystarczy że spowolni (zmieni) swoją dwunastogodzinną orbitę o 73 sekundy (około 1 procent), a będzie można odetchnąć z ulgą. Sam moment zderzenia uchwycił specjalny teleskop Atlas na Hawajach, służący do wykrywania asteroid.

 -

Dildo Baggins wręcza romantyczny "Prezent" na jesienne dni! - Muzyczne Style

Dildo Baggins ma milusi podarunek. Dla wszystkich tych, którzy mieli lub mają problemy z czasem Present Perfect. Dla wszystkich, którzy kochają proste, wpadające w ucho melodie, osadzone w klimacie polskiej wsi, siana, łąki i randkowania we właśnie takich okolicznościach. Oto „Prezent”.

 -

Odwiedzin: 72

Autor: adminSeriale

Klimatyczna piosenka oraz przerażający klikacz w teaserze "The Last of Us"! - Seriale

26 września na kanale HBO Max został dodany niemal dwuminutowy, oficjalny teaser bardzo oczekiwanego serialu na podstawie jednej z najlepszych gier w historii. Mowa oczywiście o tytule „The Last of Us”. To survivalowa opowieść wysoko oceniana przez krytyków oraz graczy. Niedawno wyszedł remake dostosowany do obecnych możliwości technologicznych, ale to adaptacja bardziej przykuwa uwagę. Wracając zatem do serialu, wcześniej widzieliśmy jedynie parę migawek w całościowej zapowiedzi różnych produkcji od HBO. Teraz, dzięki teaserowi, możemy podziwiać więcej scen i mieć całościowy ogląd sytuacji. A ta nie wygląda za dobrze – cywilizacja upadła, miasta nie nadają się do zamieszkania, wyznaczono strefy kwarantanny. Wszystko przez pewnego grzyba, który wywołał pandemią i spowodował u większości ludzi Maczużnikowe Zapalenie Mózgowe. W tym ponurym, szalenie niebezpiecznym świecie przemytnik Joel otrzymuje zadanie eskortowania wyjątkowej, 14-letniej Ellie. Tak zaczyna się walka o przetrwanie i niezwykła wyprawa po Stanach Zjednoczonych, podczas której między bohaterami rodzi się więź i relacja przypominająca ojca-córkę, nauczyciela-uczennicę. Nadal trudno przekonać się do wyglądu serialowej Ellie (Ellen Page pasowałaby lata temu najlepiej). Lecz mimo to wierzymy, że Bella Ramsey zagra przekonująco, bo już jako Lyanna Mormont z „Gry o tron” hipnotyzowała, przyciągając widza. Z kolei Pedro Pascal, którego ostatnio wszędzie pełno, wydaje się słusznym wyborem, choć i tutaj padały głosy, że Joelem powinien zostać Hugh Jackman. Nie ma co się napalać na adaptację 1 do 1, jednak zdolni twórcy: Craig Mazin („Czarnobyl”) i Neil Druckman (ojciec growego „The Last of Us”) dają nadzieję na coś naprawdę udanego i trzymającego poziom. Zresztą niektóre momenty są jak żywcem wyjęte z gry, a użyta piosenka nadaje tej produkcji niesamowitego klimatu (jak z filmu drogi). Dokładna data premiery serialu nie jest znana, gdy publikujemy tę informację, ale wiadomo, że trafi na HBO w 2023 roku. Czekamy z niecierpliwością, bojąc się zaprezentowanego klikacza!

 -

"Broad Peak" – Jak tu zimno, jak tu nudno - Recenzje filmów

Utalentowana obsada; reżyser mający debiut dawno za sobą, potrafiący pokazywać na ekranie skomplikowane ludzkie charaktery i historia oparta na faktach – wydawało, że z takiego połączenia wyjdzie film, którym można się chwalić w każdym zakątku naszej planety. Niestety, mimo że „Broad Peak” trafi do widzów w wielu krajach za sprawą Netflixa, nie będą oni głośno klaskać. Raczej założą rękawiczki, aby ogrzać swoje dłonie.

 -

Comedy Pet Photo Awards – uwiecznij pupila za pomocą aparatu! - Fotografia/Malarstwo

Brytyjczycy w 2020 roku wpadli na świetny pomysł, który spodobał się miłośnikom zwierząt domowych z całego świata. Co dokładnie zrobili? Postanowili zorganizować niezwykły konkurs fotograficzny. Nie chodziło w nim jednak o wybranie najpiękniejszego ujęcia. Cel był inny: zwiększenie świadomości na temat bezdomności zwierząt w Wielkiej Brytanii oraz pokazanie, że koty, psy, a nawet konie także odczuwają emocje jak ludzie, strojąc zabawne, a czasem poważne miny (film animowany „Zwierzogród” był bliski rzeczywistości). 22 września poznaliśmy laureatów kolejnej edycji Comedy Pet Photo Awards. Wygrała fotografia pewnego Japończyka, który zaprezentował wszystkim dwa koty bez... głów. Spokojnie, one tylko tak blisko, ściśle się przytulają, wyglądając jak kocia stonoga.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 23883

Autor: lukasz_kulakGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Czym jest DNA? - Genetyka i Biologia

DNA – kwas deoksyrybonukleinowy – jest nośnikiem informacji genetycznej i warunkuje poprzez konkretnie zapisane informacje nasz wygląd zewnętrzny, podatność na dane choroby, kolor włosów, skóry i wiele innych cech fizycznych ludzi.

 -

Odwiedzin: 1824

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 3

Koronawirus: COVID19 - SARS – Wykład profesora Krzysztofa Pyrcia - Genetyka i Biologia

Godzinny wykład profesora Krzysztofa Pyrcia na temat koronawirusa. Profesor Pyrć bardzo ciekawie przedstawia wszystkie cechy koronawirusów. Zapraszamy do oglądania!

 -

Odwiedzin: 1000

Autor: pjGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Nowe życie przodka słonia. Wskrzeszenie mamuta! - Genetyka i Biologia

Filmy, takie jak: „Walka o ogień” czy nowszy – „10 000 B.C.” w taki sposób przedstawiły mamuty włochate, że trudno nie kłaniać się im w pas albo uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie. Neandertalczycy nie decydowali się jednak na owe czynności. Za pomocą prymitywnych, drewnianych dzid wyruszali na polowanie. Jak współcześnie byłyby traktowane tez potężne zwierzęta? Możemy się o tym wkrótce przekonać. 14 września 2021 roku obiegła bowiem świat informacja, że naukowcy chcą je przywrócić do życia!

 -

Dane medyczne na sprzedaż - Genetyka i Biologia

Od dziesięcioleci naukowcy prowadzą długoterminowe badania, starając się poszerzyć wiedzę na temat chorób. Dzięki regularnej rejestracji danych dotyczących stanu zdrowia i leczenia pacjentów wykazano na przykład, że ołów z łuszczącej się farby uszkadza mózgi dzieci, a podwyższone ciśnienie krwi i poziom cholesterolu zwiększają ryzyko rozwoju chorób serca i udaru mózgu. Do dziś niektórzy z pierwszych uczestników słynnego badania Framingham Heart Study (mający obecnie co najmniej 95 lat), które rozpoczęto w roku 1948, dostarczają informacji medycznych naukowcom.

 -

O czerniaku w wielkim skrócie – czynniki ryzyka i metody zapobiegania - Genetyka i Biologia

Sierpień. Lato w pełni, połowa wakacji. Udajemy się nad morze, aby leżeć plackiem na plaży i mieć brązowe ciało. Jednak większość z nas często zapomina, że w trakcie upałów, gdy promienie słoneczne parzą niczym oddech Balroga, jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo poważniejsze niż czerwona, piekąca skóra. Może bowiem rozwinąć się czerniak. Czym dokładnie jest ta choroba? Jak się przed nią uchronić? Kto szczególnie jest na nią narażony? Czy pobyt w solarium jest groźniejszy od opalania się na leżaku? Na te pytanie odpowie Maciek Sobczak.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.807

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję