O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Ksawery Szlenkier obrał "Kierunek: Noc" i zawitał do milionów Ziemian! - Ludzie kina

Jakiś czas temu w internecie pojawiła się informacja, że Joanna Kulig zagra jedną z głównych ról w serialu Netflixa pt. „Eddy”. Mieliśmy więc powód do dumy. Ale to nie jedyny przykład, kiedy polscy artyści dostrzegani są przez zagranicznych twórców. 1 maja 2020 roku na wspomnianej platformie pojawił się trzymający w napięciu sześcioodcinkowy thriller wyprodukowany przez Belgów, czyli „Kierunek: Noc”, a w nim nasz rodak – Ksawery Szlenkier. Mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z tym utalentowanym aktorem.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (20761 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 535
Czas czytania:
3 323 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
admin (20761 pkt)
Dodano:
622 dni temu

Data dodania:
2020-05-06 11:59:22

Ksawerego Szlenkiera niektórzy kojarzą m.in. z seriali: „Krew z krwi”, „Wiadomości z drugiej ręki” czy „Czas honoru”, a uważni kinomani, z takich produkcji jak: „Wichry Kołymy”, „Jack Strong”, „Ambassady” i „Ukrytej gry”. W pierwszym sezonie „Into the Night” (oryg. tytuł) Ksawery gra pierwsze skrzypce z kilkoma aktorami i aktorkami, a jego postaci kibicuje się na równi z innymi. Obsada jest tu iście międzynarodowa i, co ciekawe, mało opatrzona. Nie ma w tym serialu głośnych, bardzo znanych nazwisk, ale jest szansa, że inspirowany prozą Jacka Dukaja „Kierunek: Noc” stanie się hitem i spowoduje, że pracujący na planie artyści, w tym Ksawery, będą rozpoznawalni nawet na drugim końcu świata. Wszak trafią do domów wielu milionów widzów w różnych krajach.

 

(Altao.pl) W 2005 roku ukończyłeś studia na wydziale aktorskim PWSFTviT w Łodzi. Od zawsze wiedziałeś, że chcesz zostać aktorem? Czy miałeś też inny plan awaryjny na przyszłe zawodowe życie?

 

Ksawery Szlenkier: Jako nastolatek byłem pochłonięty przeżywaniem swojego buntu. Zajmowałem się dj-ką, graniem w „zośkę”, grałem w kosza. Nie planowałem aktorstwa, ale lubiłem się wygłupiać. Zagrałem w jakiejś reklamie, trochę pracowałem w „Rowerze Błażeja” w TVP. Pod koniec liceum uczyłem się już tylko języków. Zdałem na AWF w Warszawie, na rekreację i turystykę, i tam poznałem kolegę, który namówił mnie na zdawanie do Łodzi na aktorstwo. Zdałem, ale jeszcze przez dwa lata byłem formalnie studentem AWF. Zawsze lubiłem narty, żagle i nie wiedziałem, jak to wszystko się potoczy.

 

(Altao.pl) Jaka była Twoja reakcja, kiedy dowiedziałeś się, że otrzymałeś rolę w serialu „Kierunek: Noc”?

 

Ksawery Szlenkier: Moja droga aktorska była zawsze wyboista. Przeżyłem sporo rozczarowań. Dlatego po pierwszej chwili radości zaciągnąłem hamulec ręczny. Spokojnie, nie ma co się podpalać, cierpliwie czekajmy na rozwój wydarzeń. Dopiero, gdy produkcja zarezerwowała dla mnie bilety lotnicze na próby czytane w Brukseli, powiedziałem sobie: OK, to się wydarza.

 

(Altao.pl) Opowiedz o samych krokach, które doprowadziły Cię na plan tej produkcji Netflixa. Czy wystarczyło, że pokazałeś się showrunnerowi (Jason George, przyp. red.) i wypowiedziałeś przed kamerą zadaną kwestię, i on już wiedział, że ma wymarzonego Jakuba, czy może jednak miałeś silną konkurencję do tej roli?

 

Ksawery Szlenkier: Wiem, że produkcja robiła szerokie poszukiwania, ale to jest normalne. Dla mnie to wszystko odbyło się dość prosto. Na podstawie moich materiałów, zdjęć i demo, gdzie mam kilka fragmentów z jęz. francuskim, podjęli decyzję, że chcą mnie bliżej poznać. Moja agencja umówiła mnie na rozmowę przez Skype z Jasonem. Po rozmowie dostałem maila, że proszą mnie o nagranie jednej sceny po francusku i angielsku. Nagrałem, wysłałem i po kilku czy kilkunastu dniach dostałem telefon z agencji, że zostałem wybrany do tej roli.

 

(Altao.pl) Znałeś twórczość Jacka Dukaja, zanim rozpocząłeś pracę na planie serialu, szczególnie „Starość aksolotla”, czyli powieść, której fragment stał się inspiracją dla twórców „Kierunku: Noc”? Jeśli tak, to czy uważasz, że dobrze uchwycono niezwykły klimat, który potrafi wykreować ten pisarz?

 

Ksawery Szlenkier: Nie znałem wcześniej twórczości Jacka i nie sięgnąłem po „Starość aksolotla” przed zdjęciami. Postanowiłem iść wprost za scenariuszem. Nie wiedziałem i na tamtym etapie nie interesowało mnie, na ile dokładnie scenariusz pokrywa się z powieścią. Za to kupiłem powieść Jacka pt. „Lód”, bo chciałem, żeby w trakcie zdjęć towarzyszył mi świat wyobraźni tego niezwykłego pisarza. „Starość aksolotla” otworzyłem już po zdjęciach. Książka opowiada o trwaniu ludzkości po apokalipsie, my w serialu skupiamy się na samym momencie zagłady. Wspólne jest to, że i tu i tu mowa jest o człowieczeństwie, czym ono jest w obliczu końca świata. Ale klimat jest inny. U Dukaja – dużo nostalgii za utraconym światem, u nas – ucieczka, napięcie, tempo.

 

Ksawery Szlenkier jako Jakub w serialu "Kierunek: Noc" (źródło: Netflix/screenshot)

 

(Altao.pl) „Kierunek: Noc” opowiada o początkach katastrofalnej apokalipsy, gdzie największym wrogiem ludzkości jest Słońce. Grasz jednego z pasażerów nocnego lotu z Brukseli, i aby przeżyć, wspólnie z innymi szukasz schronienia w mroku. Co byś zrobił na miejscu swego bohatera, jakbyś się zachował, gdyby spotkała cię podobna sytuacja? Czy tak, jak Jakub masz zdolności mechanika, jesteś opanowany i dobrze współpracujesz w grupie ludzi?

 

Ksawery Szlenkier: Wiem na pewno, że podobnie jak Jakub chciałbym być blisko rodziny, ludzi, których kocham. Ale mój bohater nie jest ze spiżu. On się boi, podobnie jak inni nerwy ma napięte do granicy bólu. Człowiek. Myślę, że tak jak jemu, w głowie kotłowałyby mi się różne myśli. Że podobnie odczuwałbym rozpacz, chwilę później beznadzieję, a potem może zrywałbym się do działania. Nie potrafię odgadnąć, jakbym się zachowywał. Wiem tylko, że nie jestem oazą spokoju.

 

(Altao.pl) Historia ukazana w serialu nieoczekiwanie splotła się z obecną epidemią, która dotknęła miliony mieszkańców planety Ziemia. Muszą się z nią mierzyć wszyscy: młodzi i starsi, mówiący różnymi językami, pochodzący z różnych środowisk. I wszystkich, tak samo, jak bohaterów serialu, łączy wola przetrwania. Czy myślisz, że serial spowoduje, że ludzie wpadną w jeszcze większą depresję, czy może odwrotnie: sprawi, że w sercach zagości nadzieja na lepsze jutro?

 

Ksawery Szlenkier: W związku z tym, że „Kierunek: Noc” nie mówi o zagładzie, tylko o ludziach wobec zagłady, myślę, że paradoksalnie może być pokrzepiający dla ludzi przybitych medialnymi doniesieniami o długofalowych konsekwencjach wirusa itp. To opowieść o tym, że człowiek umie współpracować, umie się bronić, potrafi wykrzesać w sobie empatię. Być człowiekiem, to być również dla drugiego człowieka, nie tylko dla siebie. Nasza historia mówi „zobacz, damy sobie radę, każdy ma coś, co innym może się przydać, razem sobie poradzimy”. A poza tym nasz serial to po prostu czysta rozrywka, soczysty thriller. Jeśli ktoś szuka odskoczni od korona-rzeczywistości, to bardzo dobrze trafił.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - Ksawery Szlenkier obrał "Kierunek: Noc" i zawitał do milionów Ziemian!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora admin

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 70

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 199

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Ruby Run w piosence "Kiedyś" - Muzyczne Style

Jest dopiero na początku drogi muzycznej, ale już zaskakuje oryginalnością. Mowa o artystce przedstawiającej się jako Ruby Run. Dlaczego warto zapoznać się z jej muzyką? Odpowiadamy – bo umiejętnie miesza gatunki i bawi się słowem. Wystarczy posłuchać najnowszego singla owej wokalistki pt. „Kiedyś”. Stanowi on doskonały dowód na powyższego stwierdzenia!

 -

Natalia Lesz jako diva promuje "Gierka"! - Zespoły i Artyści

7 stycznia 2022 roku ukazał się najnowszy singiel Natalii Lesz pt. „Gdybyśmy”. To utwór promujący „Gierka”, oczekiwany film biograficzny w reżyserii Michała Węgrzyn. Jak w głównej, tytułowej roli wypadł, dobrze ucharakteryzowany, postarzony Michał Koterski? Tego dowiemy się 21 stycznia, bo wtedy obraz wejdzie na ekrany kin w całej Polsce. Tymczasem możemy posłuchać, jak śpiewa utalentowana Natalia Lesz i ocenić, czy oddała klimat tamtych lat oraz uczucia Edwarda Gierka.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 960

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

 -

"Kierunek: Noc" – Ucieczka przed Słońcem - Seriale

Lubię polską fantastykę, ale przyznam, że twórczość Jacka Dukaja jest mi obca. Teraz zapewne miłośnicy pisarza rzucą we mnie gromy za taką szczerość. Cóż. Po drodze było tyle do przeczytania, że nie starczyło czasu dla Dukaja. To jednak nie znaczy, że nie czekałem na serialową ekranizację słynnej powieści „Starość aksolotla”, bo tak właśnie początkowo reklamowano produkcję Netflixa. Co zaskakujące, okazuje się, że„Kierunek: Noc” nie jest (jeszcze?) przeniesieniem jeden do jednego odważnej i szalonej wizji nieuchronnej apokalipsy. Twórcy inspirują się tu tylko pewnym fragmentem książki.

Teraz czytane artykuły

 -

Ksawery Szlenkier obrał "Kierunek: Noc" i zawitał do milionów Ziemian! - Ludzie kina

Jakiś czas temu w internecie pojawiła się informacja, że Joanna Kulig zagra jedną z głównych ról w serialu Netflixa pt. „Eddy”. Mieliśmy więc powód do dumy. Ale to nie jedyny przykład, kiedy polscy artyści dostrzegani są przez zagranicznych twórców. 1 maja 2020 roku na wspomnianej platformie pojawił się trzymający w napięciu sześcioodcinkowy thriller wyprodukowany przez Belgów, czyli „Kierunek: Noc”, a w nim nasz rodak – Ksawery Szlenkier. Mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z tym utalentowanym aktorem.

 -

Odwiedzin: 862

Autor: adminHistoria

77. rocznica Powstania w Getcie Warszawskim – "Nie było żadnej nadziei" - Historia

19 kwietnia 2020 roku to data ważnej 77. rocznicy – wybuchu powstania w Getcie Warszawskim. Z tego powodu przypominamy o istnieniu niezwykłego, edukacyjnego dokumentu pt. „Nie było żadnej nadziei”. Film został wyprodukowany przez Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN i opowiada o wydarzeniu, które naznaczyło Warszawę w szczególny sposób. Powstanie to było pierwszą akcją zbrojną o tak dużej skali podjętą przez polskie organizacje podziemne przeciwko Niemcom i pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej przez Rzeszę Europie. A jego bezpośrednią przyczyną była decyzja o likwidacji getta podjęta w ramach realizowanego przez hitlerowców planu zagłady europejskich Żydów. Powstańcy wykazali się ogromną odwagą, walczyli do końca. Przeżyli nieliczni. Film do dziś ma ponad 200 tysięcy wyświetleń i mamy nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej. Składający się z trzech części dokument jest poruszający i pozostaje w pamięci. Wykorzystano w nim wypowiedzi jednego z dowódców powstania – Marka Edelmana i innych uczestników oraz niepublikowane wcześniej archiwalne zdjęcia m.in. z Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Natomiast sceny z samego powstania zrealizowano w formie klimatycznej animacji zbliżonej do tej z izraelskiego „Walcu z Baszirem”. Koniecznie obejrzyjcie, jeśli jeszcze nie mieliście okazji!

 -

"Thea: The Awakening" – Brutalny i urzekający świat słowiańskiej mitologii - Recenzje gier

„Thea: The Awakening” to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń poprzedniego roku i bardzo cieszę się z faktu, że dzięki wprowadzonemu rozszerzeniu o tytule „Return of the Giants” gra otrzymała w końcu polską lokalizację, a także została nareszcie wydana przez dystrybutorów w naszym ojczystym kraju. Jej premiera miała miejsce 29 kwietnia 2016 roku.

 -

Budka Suflera – Tylko orły mają taki dar! - Zespoły i Artyści

Budka Suflera ma w swoim repertuarze szlagiery, która znają wszyscy Polacy. To zespół legenda. Istnieją na rynku muzycznym od lat 70. XX wieku. Na początku 2014 roku zelektryzowali i zasmucili wiadomością o zakończeniu estradowej kariery i przejściu na zasłużoną emeryturę.

 -

"Raya i ostatni smok" – Przebaczenie, zaufanie i wiara! - Recenzje filmów

Jestem ogromnym zwolennikiem animacji. Szczególnie Disneya, zarówno tych klasycznych, jak i nowoczesnych. Nie da się ukryć, iż wspomniana wytwórnia potrafi tworzyć piękne animacje z bogatym światem oraz mądrym przesłaniem. Ponadto często zwalają z nóg pod względem audiowizualnym. Mająca premierę na początku lipca „Raya i ostatni smok” to kolejna pozycja na miarę „Krainy Lodu”, „Zaplątanych” czy „Zwierzogrodu”. Ogromnie pomysłowa, stworzono z pasją i zachwycająca pełnokrwistymi bohaterami.

Nowości

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 70

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 199

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Ruby Run w piosence "Kiedyś" - Muzyczne Style

Jest dopiero na początku drogi muzycznej, ale już zaskakuje oryginalnością. Mowa o artystce przedstawiającej się jako Ruby Run. Dlaczego warto zapoznać się z jej muzyką? Odpowiadamy – bo umiejętnie miesza gatunki i bawi się słowem. Wystarczy posłuchać najnowszego singla owej wokalistki pt. „Kiedyś”. Stanowi on doskonały dowód na powyższego stwierdzenia!

 -

Odwiedzin: 102

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 212

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Budda. Wybraniec. (Nie)zwykły Keanu Reeves - Ludzie kina

2 września 2021 roku 57 lat skończył pewien gwiazdor Hollywood. Znając jego podejście do życia, można oczami wyobraźni zobaczyć, jak wyglądała impreza urodzinowa: oto siedział sobie brodaty jegomość, nie jakoś bardzo roześmiany, ale też bez grobowej miny. Kiedy przyjaciele przynieśli mu tort, spojrzał i powiedział tylko: „wow”. Tym solenizantem był oczywiście Keanu Reeves – bohater niniejszego artykułu. Mimo że nigdy nie zdobył Oscara i raczej się na to nie zanosi (gra tą samą miną, bywa drewniany), to cieszy się do dziś uwielbieniem ze strony setek milionów Ziemian. Dlaczego? Opiszę poniżej fenomen tego przystojnego obywatela świata i postaram się odpowiedzieć na to krótkie pytanie.

 -

Odwiedzin: 5399

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

 -

Odwiedzin: 1423

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

 -

Odwiedzin: 5606

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

Odwiedzin: 4043

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Dwayne "The Rock" Johnson – Uśmiechnięty twardziel - Ludzie kina

Najsympatyczniejszy mięśniak Hollywood. Filmy z jego udziałem to swoiste guilty pleasure – wiesz, że są średniej jakości fabularnej, ale i tak z miłą chęcią obejrzysz, bo gra tam właśnie On. Niedawno biegał po dżungli w nowej wersji „Jumanji”, a zapewne na kinowych ekranach będzie gościł jeszcze często i gęsto. Co ma w sobie takiego ten były zawodnik wrestlingu, że jego kariera tak bardzo poszybowała w górę, deklasując niegdyś popularnego Hulka Hogana?

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.358

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję