O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

David Bowie – Spójrzcie w górę, jestem teraz w niebie - Zespoły i Artyści

Poniedziałkowy poranek, 11 stycznia 2016 roku, był szokiem dla fanów twórczości Davida Bowiego. Artysta przegrał wielomiesięczną walkę z nowotworem wątroby. O jego chorobie wiedzieli nieliczni. Szok spotęgował fakt, że David zmarł dwa dni po 69. urodzinach i tuż po premierze swojej ostatniej, wychwalanej płyty pt. „Blackstar”. Teraz od jego charyzmy i talentu niebo zabłyśnie jaśniejszym blaskiem.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (14119 pkt)
Ilość odwiedzin:
2 867
Czas czytania:
3 165 min.
Autor:
pj (14119 pkt)
Dodano:
3048 dni temu

Data dodania:
2016-01-14 13:41:52

Ma się wrażenie, że Brytyjczyk „skomponował własną śmierć”. W piosence z wyżej wspomnianego albumu pt. „Lazarus” śpiewał: „Spójrzcie w górę, jestem teraz w niebie”. Odszedł, ale w pamięci i sercach pozostanie na zawsze, jako ten, który lubił szokować, wyznaczać nowe trendy, jako ten, który przetarł nieznany szlak, eksperymentował i poruszał się w przeróżnych muzycznych gatunkach: od popu, którego zwał „plastikowym soulem” po liczne odmiany rocka. Był prawdziwym człowiekiem renesansu. Osobowością o wielu talentach. Komponował, pisał teksty, rzeźbił, malował, grał na kilkunastu instrumentach (m.in. na fortepianie, saksofonie, mandolinie i skrzypcach), występował w filmach…

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Artysta jeden na milion, geniusz, który chciał być kimś więcej niż człowiekiem. Rockandrollowy straceniec, kameleon, postmodernista, elegancki gwiazdor pop – można jeszcze wymieniać, jak był nazywany w branży i przez swoich wyznawców. Ale chyba najbardziej znany był jako Ziggy Stardust – kosmiczna postać o ognistych włosach, której zapowiedź stworzył na potrzeby jednego ze swoich albumów pt. „The Man Who Sold The World” (uznawany za początek ery glam rocka). Na kontrowersyjnej okładce Bowie ubrany był w specjalnie zaprojektowaną „męską suknię”! W ciągu 51 lat kariery sprzedał 140 milionów egzemplarzy płyt na całym świecie! Tym samym był jednym z najlepiej zarabiających artystów w historii muzyki rockowej. Ale nie wszyscy uważają, że jego baryton był idealny. Są tacy, którzy twierdzą, że David może i miał charyzmę, ale nie należał do najbardziej wytrawnych śpiewaków. Ja sam nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem Davida Bowiego, ale jedno wiem na sto procent. Takiego drugiego jak on już nie będzie. Tylko on poznał „Zagadkę nieśmiertelności” (tytuł filmu, w którym zagrał) i tylko on potrafił tak hipnotyzować.

 

Jak wyglądała jego muzyczna droga?

 

David Bowie, a właściwie David Robert Jones urodził się w Brixton w Londynie, w roku 1947. Już jako 13-letni chłopak zaczął pobierać nauki gry na saksofonie (kochał jazz), a następnie współpracował z kilkoma zespołami, m.in. The Kon-Rads i The Lower Third. Był bardzo zdolnym uczniem, choć często zaskakiwał swoim ciętym językiem. Dzięki dobremu głosowi przyjęto go do szkolnego chóru. W wieku dziewięciu lat po raz pierwszy usłyszał rock and rolla, pierwszy zespół założył w wieku lat 15, a pierwszym instrumentem, na jakim zaczął grywać było ukulele.

 

W 1966 roku przyjął pseudonim David Bowie, by nie mylono go z perkusistą zespołu The Monkees. Na pierwszy album długo nie trzeba było czekać. Pojawił się w 1967 roku. David tworząc tę płytę, inspirował się kinem, teatrem, pantomimą i tybetańskim buddyzmem. Przełom nadszedł później, gdy wszyscy usłyszeli legendarny utwór pt. „Space Oddity”, który dotarł aż do 5. miejsca na listy przebojów w Wielkiej Brytanii. 

 

W 2002 roku uzyskał 29. miejsce na liście 100 najwybitniejszych Brytyjczyków według BBC, a dwa lata później prestiżowy magazyn Rolling Stone uznał go za jednego z najwybitniejszych artystów muzycznych w historii (39. miejsce) oraz jednego z najlepszych piosenkarzy wszech czasów. To samo czasopismo w 2011 roku umieściło utwór „Heroes” na 46. pozycji najlepszych piosenek, jakie usłyszał świat.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
 

David Bowie łącznie wydał 25 albumów. Zagrał w ponad 20 filmach. I podobnie, jak w muzyce, tak i w kinie przybierał różne, też dziwaczne i odważne maski. Wcielił się m.in. w szukającego ratunku dla swego ludu kosmitę w „Człowieku, który spadł na Ziemię”, króla goblinów w „Labiryncie”, Piłata w „Ostatnim kuszeniu Chrystusa” Scorsese, starzejącego się wampira w „Zagadce nieśmiertelności” oraz Nikolę Teslę w „Prestiżu” Nolana.

 

Już w latach 60. kochał przebieranki i flirtował z modą. Od londyńskiego bogacza do hipisa i kokainowego księcia (nie ukrywał, że od czasu do czasu, szczególnie na planie filmów lubił „smakować” kokainę) – zawsze zwracał na siebie uwagę. Każda z postaci różniła się filozofią, psychiką, a nawet seksualnością. To właśnie w roku 1972 narodził się oficjalny Ziggy Stardust – jego słynne alter ego. Nieco komiksowy, kiczowaty przybysz z kosmosu, o męskich i kobiecych cechach fizycznych, który przybył na naszą planetę, aby zostać gwiazdą rocka i szerzyć pokój oraz miłość. Niestety ponosi klęskę. Pogrąża się w nałogu.

 

Postać tę David rozwinął na płycie „The Rise and Fall of Ziggy Stardust and The Spiders from Mars”. Krążek był ogromnym sukcesem. Do dzisiaj w różnych zestawieniach króluje wśród tych najciekawszych, najważniejszych płyt w historii muzyki. Wkrótce Ziggy’ego zastąpił niejaki Aladdin Sane – bladolicy bohater z makijażem przypominającym błyskawicę, który wraz z premierą albumu „Aladdin Sane” stał się symbolem, najczęstszym motywem, który fani noszą na koszulkach.

 

Jeszcze w latach 70. Zamieszkał w Berlinie Zachodnim, aby z Brianem Eno nagrywać płyty inne niż dotychczas, tym razem oparte na brzmieniach muzyki elektronicznej (w ruch poszły syntezatory). Wtedy powstał znany utwór pt. „Warszawa”. A w latach 80. z gwiazdy rocka zaczął przeobrażać się popowego fircyka i nagrał przebojowe „Let’s Dance”.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Barwne życie prywatne

 

W roku 1970 poślubił modelkę Angelę Barnett. Zasłynęli jako jedna z najbardziej skandalizujących par w show-biznesie. Podobno żona przyłapała go w łóżku z… Mickiem Jaggerem! Może i faktycznie romansowali. Tym bardziej że David i Angela nie ukrywali, że żyli w otwartym związku. Oliwy do ognia dodał słynny wywiad z 1972 roku dla rockowego czasopisma Melody Marker, w którym David wyznał, że jest gejem, z kolei w kolejnym, kilka lat później sprostował te słowa, twierdząc, że jednak jest biseksualny. A na początku lat 80. powiedział, że to zmyślił, gdyż zmusili go do tego jego menedżerowie. Jak było naprawdę? Pamiętajmy, że wówczas panowała moda na homoseksualizm wśród muzyków. Dodać też należy, że małżonkowie nie stronili od narkotyków.

 

Z Angelą rozwiódł się w 1980 roku. Na początku lat 90. związał się z somalijską modelką Iman (w tym przypadku był to związek spokojny i udany, bez większych ekscesów). Z pierwszego małżeństwa przyszedł na świat syn Duncan Jones (reżyser filmu „Moon”), z drugiego córka Alexandria Zahra. 

 

David Bowie był człowiekiem niepozbawionym wad, sięgającym po używki, ale obdarzonym sporą inteligencją, posiadał wiedzę z zakresu m.in. socjologii i filozofii. To plus poczucie humoru i urok osobisty oraz szeroki muzyczny talent spowodowały, że powiedzieć o nim niesamowita osobowość to za mało. Wyrobiony przez lata wizerunek sprawił, że stał się ikoną i symbolem androgynicznego pięknaBez niego muzyczny wszechświat będzie uboższy. Za to galaktyka będzie miała godnego „obywatela” – Stardusta!

 

Oficjalna strona:

http://www.davidbowie.com

Pełna dyskografia:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskografia_Davida_Bowiego

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - David Bowie – Spójrzcie w górę, jestem teraz w niebie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora pj

Fanfilm na pustyni, czyli klimatyczny "Mad Max: Hope and Glory"! - Artykuły o filmach

Z filmami nakręconymi przez fanów za grosze bywa różnie. Mowa oczywiście o samej jakości – zdjęciach, grze aktorskiej czy scenariuszu. Jedno jest za to pewne, wszystkie łączy wielkie bijące serce pasjonatów – miłość do danego uniwersum albo bohatera. Było to już widać w polskiej produkcji o Wiedźminie, czyli „Pół wieku poezji później”. Podobnie jest przy „Hope and Glory” od Brightstone Pictures. Tutaj też zadziałał mniej lub bardziej każdy element. W oczekiwaniu na kolejne części sagi George’a Millera, w tym „Furiosę”, warto obejrzeć ten dostępny na YouTube fanfilm. Twórcom udało się bowiem zachować klimat postapo z kinowych widowisk o Mad Maxie i zgrabnie połączyć znane tropy. Inspirowali się przecież nie tylko wysokooktanowym „Fury Road”, ale także „Wojownikiem szos” i grą z 2015 roku od Avalanche Studios.

 -

Odwiedzin: 179

Autor: pjFestiwale muzyczne

Komentarze: 2

O zwycięstwie Szwajcarii na Eurowizji 2024. Czy zachwyt jest uzasadniony? - Festiwale muzyczne

„Pozwól mi posmakować nizin i wyżyn. Pozwól mi poczuć ten palący strach. Ta historia jest moją prawdą”. Śpiewa Nemo – reprezentant Szwajcarii. No i pięknie – bo tekst osobisty, historia bliska dla wielu osób niebinarnych mierzących się z życiem codziennym, słowa motywujące do działania, dające dużo pozytywnej energii. Ale czy na pewno „The Code” to najlepsza piosenka?

Czterdziestolatek bez brzucha, czyli jak utrzymać formę w średnim wieku - Zdrowie i uroda

Łysienie czy siwienie może powodować kompleksy, ale jest tak naturalne w procesie starzenia, że nie warto się takimi zmianami bardzo przejmować. Gorsze jest tycie i tzw. „piwny brzuch” już po trzydziestce. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to po zbliżeniu się do wieku średniego, staniemy się mniej atrakcyjni dla kobiet (tudzież mężczyzn, gdy mowa o innej orientacji). Czy jest jednak szansa, aby zmienić ten stan rzeczy i poprawić wygląd swojego ciała? Oczywiście, ale musimy uzbroić się w cierpliwość, motywację do działania i pozytywne myślenie.

 -

Odwiedzin: 137

Autor: pjKultura

"Blef doskonały", tak "doskonały", że w kieszeni ma Wielkiego Węża! - Kultura

Jeden kolega opowiedział niedawno świetny dowcip. Brzmiał on następująco: „Do baru wchodzi Niemiec, Rusek i Covid, a tam Węgrzyn”. Kto nie widział żadnego filmu twórcy/twórców/braci o takim nazwisku, to nie załapie sensu, ale reszta zakuma. Bo o ile jeszcze pierwsze dzieło – „Proceder”, opowiadające o życiu i śmierci znanego rapera, było niezłe, tak już kolejne obrazy stały niebezpiecznie blisko CV Patryka Vegi. „Blef doskonały” jest najgorszy. Niestety. Pierwotnie miał pojawić się w kinach w 2021 roku. Od tamtego czasu Węgrzynowie próbowali chyba naprawić dźwięk i montaż. Nie udało się… Ale nie samo udźwiękowienie sprawiło, że film ten otrzymał Wielkiego Węża, czyli antynagrodę dla najsłabszej produkcji. Przecież miał konkurencję w postaci Mariusza Pujszo i Pana Samochodzika!

 -

Odwiedzin: 244

Autor: pjIntrygujące

Synteza, czyli Internetowe Radio prowadzone przez… AI! - Intrygujące

Uwaga! Uwaga! Drodzy czytelnicy, a raczej słuchacze. Właśnie wystartowało w Polsce nowe radio. Rozgłośnia ta jest jednak nietypowa. Nie chodzi o transmisję na żywo – taka opcja to żadna rewelacja. Radio Synteza różni się natomiast puszczanymi kawałkami oraz komentatorami/prezenterami. Całość to bowiem wytwór Sztucznej Inteligencji! Ciekawy eksperyment, ale i pewna obawa, że przyszłość dla prawdziwych piosenek, lektorów, spikerów nie brzmi za wesoło.

Teraz czytane artykuły

David Bowie – Spójrzcie w górę, jestem teraz w niebie - Zespoły i Artyści

Poniedziałkowy poranek, 11 stycznia 2016 roku, był szokiem dla fanów twórczości Davida Bowiego. Artysta przegrał wielomiesięczną walkę z nowotworem wątroby. O jego chorobie wiedzieli nieliczni. Szok spotęgował fakt, że David zmarł dwa dni po 69. urodzinach i tuż po premierze swojej ostatniej, wychwalanej płyty pt. „Blackstar”. Teraz od jego charyzmy i talentu niebo zabłyśnie jaśniejszym blaskiem.

Tajemnice przyrody i matematyki - Ciąg Fibonacciego i liczba Fi - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Matematyka to bez wątpienia najważniejsza z nauk. W tym artykule przeczytacie, jak bardzo jest powiązana ze światem przyrody, a także z architekturą, sztuką oraz muzyką.

"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze - Recenzje filmów

Przyzwoitego filmu z gatunku animal attack nie widziałem już od dobrych paru lat, a jedyne obrazy wliczające się w ten zaszczytny przecież, lecz niedarzony współcześnie szczególnymi względami kinomanów poczet, w których głównym bohaterem był rekin, wzbudzały pilotowanie swoją kiczowatością, wołającym o pomstę do nieba aktorstwem oraz uwłaczającymi wręcz, durnowatymi i wyjętymi z kosmosu rozwiązaniami fabularnymi. W tym morzu tandety pojawiła się jednak na mieliźnie, przysypana złocistym piaskiem, nieoszlifowana perła w postaci nowego dzieła Jaume'a Collet-Serra zatytułowanego „183 metry strachu”.

 -

Odwiedzin: 279962

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 64

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 547

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Wiedźmy Kijowa: Miecz i Krzyż" – Na miotle lecę powoli, ta powieść mnie nie zniewoli! - Recenzje książek

Polowałem na tę książkę niczym Van Helsing na wampiry. Różne opinie w internetowym świecie krążyły, ale ktoś bardzo polecał zapoznać się z „Wiedźmami Kijowa”. To Ty – Marcinie Mellerze. Ty skusiłeś mnie jak diabeł. Aż 650 stron przerażało. Ale tytuł przyciągał oko. I niestety po ledwo skończonej lekturze rzeknę jedno: nie jest ona szalenie wciągająca. To znaczy może taka być, ale tylko dla dwóch grup ludzi. Zatem po kolei piękne czarownice i wspaniali poeci…

Nowości

"Po drugiej stronie…" - Autorzy/pisarze

„Wolał patrzeć na drugą stronę Wisły, gdzie za wapiennym wzgórzem raz na raz pokazywało się coś wysokiego i czarnego”. – Bolesław Prus, "Antek".

Fanfilm na pustyni, czyli klimatyczny "Mad Max: Hope and Glory"! - Artykuły o filmach

Z filmami nakręconymi przez fanów za grosze bywa różnie. Mowa oczywiście o samej jakości – zdjęciach, grze aktorskiej czy scenariuszu. Jedno jest za to pewne, wszystkie łączy wielkie bijące serce pasjonatów – miłość do danego uniwersum albo bohatera. Było to już widać w polskiej produkcji o Wiedźminie, czyli „Pół wieku poezji później”. Podobnie jest przy „Hope and Glory” od Brightstone Pictures. Tutaj też zadziałał mniej lub bardziej każdy element. W oczekiwaniu na kolejne części sagi George’a Millera, w tym „Furiosę”, warto obejrzeć ten dostępny na YouTube fanfilm. Twórcom udało się bowiem zachować klimat postapo z kinowych widowisk o Mad Maxie i zgrabnie połączyć znane tropy. Inspirowali się przecież nie tylko wysokooktanowym „Fury Road”, ale także „Wojownikiem szos” i grą z 2015 roku od Avalanche Studios.

"Kobieta (nie)wyzwolona" - Prywatne - Mój Blog

„Strażniczka domowego ogniska, kapłanka, kura domowa…” któż nie zna tych jakże poetyckich określeń kobiety zajmującej się domem. I choć wydawać by się mogło, że odeszły już do lamusa, to wciąż tkwią w podświadomości zbiorowej milionów Polek i Polaków niczym cierń.

Maryjka mówi "dobranoc", ale to dopiero początek! - Zespoły i Artyści

„Maryjka”, czyli Marika Bocewicz, zaprezentowała swój pierwszy, solowy projekt kobiecy. Działa on na zasadzie kontrastu. Łączy go delikatność z psychodelią, miłość z lękiem. To ogólnie jeden wielki „bezwstyd”. A zatem dziękujemy, i „dobranoc”!

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

 -

Odwiedzin: 179

Autor: pjFestiwale muzyczne

Komentarze: 2

O zwycięstwie Szwajcarii na Eurowizji 2024. Czy zachwyt jest uzasadniony? - Festiwale muzyczne

„Pozwól mi posmakować nizin i wyżyn. Pozwól mi poczuć ten palący strach. Ta historia jest moją prawdą”. Śpiewa Nemo – reprezentant Szwajcarii. No i pięknie – bo tekst osobisty, historia bliska dla wielu osób niebinarnych mierzących się z życiem codziennym, słowa motywujące do działania, dające dużo pozytywnej energii. Ale czy na pewno „The Code” to najlepsza piosenka?

Artykuły z tej samej kategorii

Kinga Rutkowska jest "Na czas"! Premiera nowego singla! - Zespoły i Artyści

Poznaliście ją rok temu, kiedy światło dzienne ujrzała „Neonowa noc”. To Kinga Rutkowska, uzdolniona wokalistka, absolwentka Akademii Muzycznej w Łodzi, dla której estrada to żywioł, dom i najpiękniejszy świat w jednym. Artystka właśnie wypuściła kolejny utwór. „Na czas”. Uff. A więc jest – piosenka o wyzwaniach, obawach oraz pragnieniu wiary w siebie i drugą osobę.

Magda Czuła głosem czule otula. Muzyczne niebo otwiera - Zespoły i Artyści

Nazywa się Magda Czuła. Jej najnowszy, anglojęzyczny utwór „Fly High” to efekt jej pasji i zaangażowania w tworzenie muzyki. Muzyki, która inspiruje i porusza. Niebanalny i ciekawy tekst w połączeniu z czułym wokalem zabierają słuchaczy w przestworza emocji.

Wywiad: Przebojowa Monika Susłyk, jej wszyscy mężczyźni i cała muzyka! - Zespoły i Artyści

Bez niej ten band nie mógłby działać, występować, nagrywać. To Ona. Prezentująca się na okładce debiutanckiej płyty, jako kobieta w czerwieni. Artystka. Skrzypaczka. Kompozytorka. Autorka tekstów. Szlifująca wokal u najlepszych. Monika Susłyk, bo o niej mowa, śpiewa tak, że może łatwo zauroczyć wrażliwego mężczyznę. Żywiołowa, uśmiechnięta, udzieliła wywiadu z taką lekkością i szybkością, jakby grała na skrzypcach. Wywiadu, który nastraja bardzo pozytywnie!

"Bateria" – "energetyczna przepychanka z emocjonalnym wampirem" Natalii Zalewskiej! - Zespoły i Artyści

Poznajcie Natalię Zalewską. To pochodząca z Sierpca 26-letnia wokalistka, której życie codzienne wypełnia muzyka i śpiew. Jest właścicielką akademii musicalowej oraz pełni funkcję artist managerki w wytwórni muzycznej. Z wykształcenia jest… elektroradiologiem. Dzisiaj, we wtorek, 7 lutego 2023 roku, publikuje swój pierwszy, autorski utwór pt. „Bateria”.

Zuza Bera ma dla fanów "Cukier Benzynę"! - Zespoły i Artyści

21 października 2022 roku młodziutka artystka Zuza Bera podarowała słuchaczom kolejny prezent. Gdyby potraktować go dosłownie, to najbardziej zadowoleni będą właściciele aut oraz łasuchy lubiący słodkości. Ale „Cukier Benzyna” to energiczny, nowoczesny singiel, który porusza nie temat drogiej benzyny czy braku cukru na półkach. Opowiada bowiem o… nieszczęśliwej miłości. Co jeszcze wiadomo o samej piosence i wykonującej ją Zuzi?

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.577

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję