O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

Raciborzanin, który wykonuje 300 lotów w ciągu roku - Akrobacje i piloci

Z zawodu elektroenergetyk, z zamiłowania fotograf-operator kamery. Przez wiele lat zapełniał karty pamięci najpiękniejszymi chwilami nowożeńców. W wieku 37-lat spełnił swoje największe marzenie – został pilotem samolotu pasażerskiego. Teraz Dariusz Kulik, od niedawna raciborzanin, pokonuje nad chmurami tysiące kilometrów. Poznaje życie w Indiach, Grecji, Islandii czy Chile. Ale najbardziej lubi wracać do Raciborza.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (5582 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
739
Czas czytania:
926 min.
Autor:
admin (5582 pkt)
Dodano:
521 dni temu

Data dodania:
2017-12-20 11:39:05

Dariusz Kulik to człowiek, który żadnej pracy się nie boi. Pracował w wielu miejscach, wykonując różne zawody. Od dziecka pasjonował się lataniem. Adrenalina, wolność, oglądanie świata z poziomu chmur… W końcu lotnictwo to zajęcie dla prawdziwych twardzieli. Jako nastolatek zrezygnował z aplikowania do szkoły lotniczej w Dęblinie. Niestety, wykluczyła go choroba. Przez niedoleczone zapalenie zatok musiał nieco zmienić swoje życiowe plany. A raczej odłożyć je na później.

Skończył elektroenergetykę, ale zajął się informatyką i obsługą foto-video wesel. Właśnie na jednym z takich przyjęć poznał mężczyznę, który grał w zespole, ale też latał paraglajtami (spadochrony przypominające skrzydło). Marzenia z dzieciństwa odżyły w panu Dariuszu na nowo. Nie czekając długo udał się na lotnisko w Opolu, gdzie amatorsko zaczął latać szybowcami. Nieco później przeniósł się do Rybnika. Raz miał bliżej, dwa i to najważniejsze był to wówczas jedyny aeroklub w Polsce, który umożliwiał latanie akrobatyczne szybowcami.

Praca zrodzona z chłopięcych pasji


Powietrzne akrobacje tak wciągnęły pana Dariusza, że zrobił kurs instruktora i swoją pasją dzielił się z młodszymi zapaleńcami tego sportu. Ale to wciąż było mało. Pan Dariusz miał apetyt na więcej, na latanie po świecie z pasażerami na pokładzie. W wieku 37-lat zrobił licencję pilota samolotów pasażerskich. Nie był to łatwy egzamin, ale wedle powiedzenia „chcieć, to móc” spełnił swoje największe marzenie. Co po dziś dzień daje mu stałe utrzymanie, komfortowe życie, ale też możliwość poznania pięknych zakątków globu.

Obecnie mija 10 lat od kiedy Dariusz Kulik po raz pierwszy usiadł za sterem samolotu z pasażerami na pokładzie. – Doświadczenie w nowym zawodzie zdobywałem latając na mniejszych samolotach turbośmigłowych po Polsce. Pół roku później przeniosłem się do innej firmy i rozpocząłem latanie na Boeingach 737. Niestety, przyszedł kryzys i firmę zamknięto – mówi Dariusz Kulik, pilot samolotu pasażerskiego z Raciborza.

Przez 1,5 roku pan Dariusz był bezrobotnym pilotem, musiał zatem powrócić do swoich poprzednich zajęć. W międzyczasie odświeżył jednak swoje licencje. - Uprawnienia pilotów nie są wieczne, trzeba je regularnie odnawiać, co więcej, na każdy typ samolotu trzeba mieć oddzielne uprawnienia – opowiada Dariusz Kulik, najprawdopodobniej jedyny mieszkaniec Raciborza pracujący w takim zawodzie.

Praca znalazła człowieka


Wreszcie trafiła się bardzo ciekawa oferta z Rygi. Niestety, po półtora roku przez problemy firmy zmuszony był do szukania następnego pracodawcy. Chęć powrotu do Polski sprawiła, że wybór padł na szybko rozwijającą się polską firmę operującą Airbusami 320. Szkolenie na nowy typ samolotu odbył na Malcie.

 

Rynek lotniczy jest bardzo dynamiczny, więc pan Dariusz pracodawcę zmieniał jeszcze kilkakrotnie. Pracował w litewskich, czeskich czy greckich liniach lotniczych. W większości były to czarterowe linie, oferujące swoje usługi w różnych zakątkach świata.

 

Dzięki swojej wyjątkowej pracy, poznał wiele interesujących miejsc i ludzi. Miał okazję na dłużej pobyć, m.in.: na Wyspach Kanaryjskich, Cyprze czy w mniej egzotycznych miejscach jak Paryż lub Budapeszt. – Przez 1,5 sezonu letniego mieszkałem w Grecji na Krecie. Sezon zimowy spędziłem w Atenach. Bardzo spodobała mi się Kreta, mógłbym tam żyć. Zadomowiłem się tam do tego stopnia, że w Atenach kupiłem samochód od Polaka, jakich wielu mieszka i pracuje w Grecji; dzięki temu oszczędziłem na kosztach wynajmu. Pozwoliło mi to na tanie zwiedzanie okolicy i dojazdy do pracy. Poznałem zwyczaje Greków, ich świat „od kuchni”. Zobaczyłem i poznałem wszystko to, czego jako turyści nie zauważymy. Mimo panującego tam bałaganu, charakterystycznego dla krajów Południa otwartość ludzi i stabilna pogoda rekompensują wszystko – podkreśla raciborzanin. Niestety, przygoda ze słoneczną Grecją, skończyła się w momencie, kiedy oczywistym stało się, że obcokrajowcy nie mogą zostać w firmie awansowani na pozycję Kapitana. Dariusz Kulik wrócił do litewskich linii, gdzie już jako Kapitan latał z turystami po Europie.

Następny sezon zimowy firma operowała w Arabii Saudyjskiej i Indiach. - To, co zobaczyłem w Indiach, zdecydowanie różniło się od obiegowych opinii. Słyszałem bardzo złe oceny o ludziach, o warunkach, ale jak już je poznałem, miałem możliwość wyrobienia sobie zupełnie odmiennego zdania. Na co dzień mieszkałem w bardzo ekskluzywnym hotelu w Bombaju, z którego był widok na tzw. slamsy. Muszę przyznać, że mają się nijak do tego, co pokazuje telewizja. To normalne miejskie dzielnice z bankami, sklepami czy restauracjami. Ludzie są mili, wyglądają na zadbanych. Przejechałem się też ich typowymi pociągami z otwartymi drzwiami, które nie zatrzymują się na wszystkich stacjach, a jedynie zwalniają pozwalając na „zajęcie miejsca”. Ogromny tłok, wychodząc, a raczej wyskakując z pociągu porwałem koszulę i nabawiłem się siniaków, ale to ich środek lokomocji i warto było to przeżyć – opowiada pilot. - Pod względem lotniczym Indie, również są interesującym miejscem, gdzie trzeba mieć „oczy dokoła głowy”- dodaje.

Obecnie pan Dariusz przebywa w stolicy Chile, latając po Ameryce Południowej. - „Wspinanie” się samolotem w celu przekroczenia Andów, często obok ich najwyższego szczytu, robi niesamowite wrażenie – komentuje krótko D. Kulik.

Wcześniej, przez kilka miesięcy z przerwami pracował na Islandii. – Miejsce piękne, niezwykle zróżnicowane krajobrazowo. Zdecydowanie warte zwiedzenia, pod warunkiem, że mamy szczęście do pogody, ale potwornie drogie. Dla przykładu pokój hotelowy z łazienką na korytarzu, w sezonie potrafi kosztować nawet 80 euro za dobę. Zwykły hamburger w barze szybkiej obsługi 15 euro. Co jeszcze mnie tam zdziwiło? To pracująca w weekendy i okres wakacji w hipermarketach młodzież, a w zasadzie dzieci, na oko ok. 14 lat – podaje przykłady D. Kulik.

Wszędzie dobrze, ale...w Raciborzu najlepiej


Jedynym minusem, pracy pana Dariusza, to dość długa rozłąka z rodziną. Pan Dariusz jest szczęśliwym mężem oraz ojcem dorastającej córki. Obie panie bardzo mocno wspierają go w tym co robi, mimo że więcej czasu widzą go poprzez komunikatory, niż na żywo.

Charakter jego pracy pozwolił mu mieszkać w wielu ciekawych miejscach na świecie. Jednak z tych wszystkich miejsc na ziemi, wybrał właśnie Racibórz. To tu wybudował swój dom i chce osiąść na stałe. – Śmiejemy się, z żoną, że na 800-lecie sprowadziliśmy się do Raciborza. A tak na poważnie, to jest to miejsce, które wspólnie wybraliśmy do życia – kończy zdecydowanym tonem Dariusz Kulik.


Autor: Justyna Korzeniak/ Adventure Media
Zdjęcia: Archiwum Dariusz Kulik

Galeria zdjęć - Raciborzanin, który wykonuje 300 lotów w ciągu roku

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora admin

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 127

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 221

Teraz czytane artykuły

Raciborzanin, który wykonuje 300 lotów w ciągu roku - Akrobacje i piloci

Z zawodu elektroenergetyk, z zamiłowania fotograf-operator kamery. Przez wiele lat zapełniał karty pamięci najpiękniejszymi chwilami nowożeńców. W wieku 37-lat spełnił swoje największe marzenie – został pilotem samolotu pasażerskiego. Teraz Dariusz Kulik, od niedawna raciborzanin, pokonuje nad chmurami tysiące kilometrów. Poznaje życie w Indiach, Grecji, Islandii czy Chile. Ale najbardziej lubi wracać do Raciborza.

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

Czym jest DNA? - Genetyka i Biologia

DNA – kwas deoksyrybonukleinowy – jest nośnikiem informacji genetycznej i warunkuje poprzez konkretnie zapisane informacje nasz wygląd zewnętrzny, podatność na dane choroby, kolor włosów, skóry i wiele innych cech fizycznych ludzi.

Wiersz "Za mało gwiazd na niebie" - Autorzy/pisarze

Oto trzeci wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

Odwiedzin: 551

Autor: pjKultura

Literacka Nagroda Nike 2017 – zwyciężył Cezary Łazarewicz i jego reportaż o śmierci Grzegorza Przemyka - Kultura

Tegoroczna gala przyznania najważniejszej nagrody literackiej w Polsce, która odbyła się 1 października, przejdzie do historii. Pierwszy raz bowiem statuetkę Nike otrzymał reportaż. Mowa o książce pt. „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka” (wyd. Czarne) autorstwa Cezarego Łazarewicza. Gratulacje!

Odwiedzin: 30852

Autor: pjPrzepisy

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

"Rise of the Tomb Raider" – Narodziny hieny cmentarnej - Recenzje gier

Są takie produkcje, które uznaje się za idealne bądź prawie idealne, a kiedy zapowiedziana zostaje ich kontynuacja, zastanawiamy się, czy twórcy staną na wysokości zadania i dostarczą produkt jeszcze lepszy albo przynajmniej równie dobry. Dla mnie taką idealną produkcją był „Tomb Raider” z 2013 roku, który tchnął nowe życie w skostniałą serię i okazał się być znakomitą, piekielnie wciągającą i dynamiczną grą akcji. Czy jego kontynuacji, „Rise of the Tomb Raider”, udało się przebić część pierwszą? No cóż – i tak, i nie.

"Po tamtej stronie drzwi" – Odgrzewane danie po raz n-ty - Recenzje filmów

W potopie obrazów grozy nieustannie zalewającym od pewnego czasu srebrne ekrany zdarzają się prawdziwe perły, do których można zaliczyć m.in.: „Sinister”, „Obecność”, „Coś za mną chodzi”, „Babadook” czy nawet „Dom w głębi lasu”. Wszystkie wymienione produkcje charakteryzują się kilkoma wspólnymi cechami. Są nimi: perfekcyjne wykonanie, atmosfera ciągłego niepokoju, doskonała scenografia i przemyślany scenariusz.

"Beksińscy. Portret podwójny" – Dwa Światy i jedno Słońce - Recenzje książek

Przeczytałem w ostatnich latach co najmniej kilka biografii (nie)zwykłych ludzi, ale chyba żadna nie była napisana z takim rozmachem, tak pieczołowicie, z dbałością o fakty, jak „Beksińscy. Portret podwójny”. Pozycja Magdaleny Grzebałkowskiej to fascynująca, wprawiająca niemal w trans opowieść o życiu pewnej, z pozoru wydawałoby się, typowej polskiej rodziny, zmagającej się z szeregiem typowych problemów. Ale czy na pewno?

Odwiedzin: 3181

Autor: matusiakKultura

Muzeum historii naszych starszych braci w wierze - Kultura

Prawdopodobnie 15 marca w Płocku oficjalnie zostanie otwarte Muzeum Żydów Mazowieckich. Swoją siedzibę będzie miało w Małej Synagodze przy ulicy Józefa Kwiatka 7. Będzie to jedno z trzech muzeów, obok Muzeum Żydów Polskich w Warszawie i Muzeum Żydów Galicyjskich w Sanoku, tak szeroko prezentujące losy starszych braci.

Zielona latarnia, czyli historia jednego marzenia - Artykuły o filmach

Czas prosperity i narodzin nowych fortun… Świat powstający na gruzach wojny i otwierający możliwości przed ludźmi o szerokich horyzontach. Zderzenie starych fortun z majątkami żądnych sukcesu parweniuszy, pnących się ku bogactwu dzięki swej przemyślności, bezwzględności i zaradności. Feeria barw, elegancji i szyku. Świat widziany zza zasłony papierosowego dymu i oparów alkoholu… mikrokosmos pulsujący jazzem, którego rytm niesie się od pełnych przepychu rezydencji, po nędzne slumsy ukryte wśród hałd Doliny Popiołów.

Odwiedzin: 14545

Autor: pjZdrowie i uroda

Oko i związane z nim nieprzyjemne infekcje - Zdrowie i uroda

Jesień to miesiąc, kiedy z głębokiego snu budzą się różne choroby i dolegliwości. Boli ząb, atakuje angina, grypa czy zwykłe przeziębienie. Jakby tego było mało, to na oku, konkretnie na dolnej lub górnej powiece może zbudować się nieprzyjemna opuchlizna zwana jęczmieniem, a w zaawansowanej formie gradówką. Szczególnie uciążliwa jest dla ludzi z wadą wzroku i noszących szkła kontaktowe.

"Wojna o planetę małp" – "Apes together strong!" - Recenzje filmów

„Wojna o planetę małp” to nietypowy letni blockbuster. Ważniejsze są tu bowiem rozterki na temat moralności i dramat jednostki niż sama akcja i piekło wojny. Co więcej, jest to film hołdujący… „Czasowi Apokalipsy” Coppoli, i równie mocno, jak wspomniane arcydzieło kina wojennego, zagłębia się w psychologię postaci i angażuje w opowiadaną historię. Niezwykłe, tym bardziej że pierwsze skrzypce grają w nim nie ludzi z kwi i kości, tylko stworzone techniką motion i performance capture małpy!

Odwiedzin: 4493

Autor: pjPrzepisy

Ciasto Marlenka – słodkość, która zadowoli każdego ponuraka - Przepisy

To popularny czeski wypiek, ale jak głoszą cukiernicy, pochodzenia ormiańskiego. Co ma w sobie takiego, że wyróżnia się na tle innych ciast? Otóż miód i masę kajmakową – elementy sprawiające, że rozpływa się w ustach.

"Planeta Singli" – Dni, których nie znamy - Recenzje filmów

Najnowszy obraz Mitji Okorna pt. „Planeta Singli” bezapelacyjnie potwierdza reżyserski kunszt i talent twórcy przebojowych „Listów do M.”. Filmowiec kolejny raz zaprasza widzów na romantyczną przygodę pełną humoru, podczas której poruszy aktualne problemy, a także pokusi się o trafną krytykę postępowego i konsumpcyjnego społeczeństwa. „Planeta Singli” zatem to nic innego jak klasyczna produkcja o miłości przedstawionej tym razem w nowoczesnej oprawie ze szczyptą sarkazmu, naiwności, szacunku, a także niegasnącej kinowej magii. Zainteresowani?

Baalbek - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Na Ziemi w czasach starożytnych stworzono wiele niezwykłych budowli. Istnieje jednak kompleks świątynny, który według mnie stanowi ewidentne świadectwo ingerencji istot pozaziemskich na naszej planecie.

Seks za kilkadziesiąt lat. Czy androidy zastąpią prawdziwego kochanka? - Erotyka, towarzyskie

Technologiczny postęp może czasem przeciętnego mieszkańca planety Ziemia przyprawić o niemały zawrót głowy. Jeszcze większy szok nastąpi, gdy ów jeden z wielu Ziemian dowie się, że już wkrótce, za kilkadziesiąt lat, we wszystkich większych i mniejszych miastach, będzie można udać się do agencji towarzyskiej, aby uprawiać seks z… robotami! To nie bajka. To wielce prawdopodobne. Tylko co na to etycy, obrońcy moralności i starsze panie w moherowym berecie?

"Diabelskie nasienie" – Nazwijmy go Lucyferek - Recenzje filmów

2 maja 2014 roku to nie tylko Dzień Flagi. Nasi rodzimi dystrybutorzy zdecydowali, aby wówczas odbyła się premiera amerykańskiego horroru pt. „Diabelskie nasienie". Problem polega na tym, że obraz trafił do Polski ze sporym opóźnieniem i większość wielbicieli demonicznych opowieści zapoznała się z nim w domowym zaciszu (spuśćmy zasłonę milczenia na źródło z jakiego korzystali). Czy po skończonym seansie mogli zasnąć i czy to dobre kino grozy?

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 1184 dni temu

liczba odwiedzin: 1940

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 2206 dni temu

liczba odwiedzin: 2846

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 2535 dni temu

liczba odwiedzin: 2219

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.315

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję