O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Wywiad: Zbyszek Dróżdż opowiada o swoim powrocie - Zespoły i Artyści

Na łamach naszego portalu mogliście usłyszeć jego dwa single: „Coś o miłości” i „Jak ptak”. Ma nazwisko, które wymówić trudno (szczególnie obcokrajowcom), ale warto je zapamiętać. To Zbyszek Dróżdż. Jakże uzdolniony muzyk, kompozytor i tekściarz, który drogą artystyczną zacząć iść od roku 1991 w swoim rodzinnym Miastku. Po drodze robił przerwy, aby zająć się innymi rzeczami. Spełniał się w roli samorządowca i przedsiębiorcy. A dziś jako „Don Kichot” (nazwa nowego albumu) pragnie ponownie zaprosić słuchaczy do swojego barwnego i emocjonalnego świata, ale nie tego typowo punkrockowego (w młodości występował na Festiwalu w Jarocinie, jako wokalista zespołu grającego taki gatunek muzyki).

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły

(Altao.pl) Po latach wracasz z nowym utworem „Coś o miłości”. Dlaczego właśnie od tej piosenki postanowiłeś rozpocząć swój muzyczny powrót?

 

Zbyszek Dróżdż: To raczej powrót starym utworem w nowej odsłonie. Bunt i punkrockowa energia są świetnym paliwem, kiedy masz dwadzieścia lat, ale z wiekiem człowiek zaczyna rozumieć, co w życiu naprawdę trzyma nas w pionie. „Coś o miłości" to idealna wizytówka tego, kim jestem dzisiaj. Chciałem wrócić z utworem, który nie jest ani naiwną piosenką o zakochaniu, ani gorzkim rozliczeniem z przeszłością. To numer pełen dojrzałej emocji i świadomości. Poza tym ta piosenka ma w sobie niezwykłą przestrzeń i chwytliwość – uznaliśmy w studio, że to najlepszy możliwy most łączący moje dawne muzyczne światy z tym, gdzie jestem teraz.

 

Zbyszek Dróżdż (fot. archiwum prywatne)

 

(Altao.pl) O czym opowiada „Coś o miłości”? To historia z życia, czy raczej uniwersalna opowieść, z którą każdy może się utożsamić?

 

Zbyszek Dróżdż: Zawsze wychodzę z założenia, że to, co najbardziej osobiste, bywa jednocześnie najbardziej uniwersalne. Jestem z moją żoną od ponad 20 lat. Przeszliśmy razem drogę od czasów, kiedy brałem życie za rogi bez grosza w kieszeni, aż po budowanie stabilnego domu i wychowanie czwórki dzieci. Więc tak – to historia wyciągnięta prosto z mojego życia, z mojego krwiobiegu. Ale napisałem ją tak, by każdy, kto przeżył w relacji zarówno piękne momenty, jak i zakręty, odnalazł w niej cząstkę siebie. To nie jest teoria o miłości, to praktyka.

 

(Altao.pl) Jakie emocje chciałbyś, żeby słuchacze poczuli po pierwszym przesłuchaniu tego utworu?

 

Zbyszek Dróżdż: Przede wszystkim autentyczność, ciepło i lekkość, ale też pewien rodzaj wewnętrznej siły. Chciałbym, żeby ten utwór dawał nadzieję i wywoływał ten specyficzny rodzaj wzruszenia, który nie przytłacza, ale podnosi na duchu. Jeśli ktoś po wysłuchaniu „Coś o miłości” zejdzie na chwilę z bieżni codziennych obowiązków, spojrzy na bliską osobę i po prostu się uśmiechnie – będę wiedział, że zrobiliśmy dobrą robotę.

 

(Altao.pl) W sieci jest już teledysk do singla. Jak wyglądała praca na planie i czy wiąże się z nim jakaś ciekawa historia?

 

Zbyszek Dróżdż: Praca na planie była dla mnie kapitalnym powrotem do moich dawnych, teatralnych pasji z czasów, gdy asystowałem we Włoszech w środowisku powiązanym z teatrem Grotowskiego oraz działałem w słupskich teatrach. Znów poczułem ten dreszcz pracy z kamerą i światłem.

 

Nie obyło się bez absurdów i śmiechu oraz dobrej zabawy. Najciekawsze było jednak obserwowanie reakcji przypadkowych ludzi. Kiedy kręciliśmy ujęcia w plenerze, podchodzili do nas mieszkańcy, widząc faceta w moim wieku, który gra z pełnym zaangażowaniem pośród profesjonalnej ekipy filmowej. Pytałem sam siebie: „Co oni myślą? Radny? Prezes? Czy po prostu wokalista?”. Ta płynność ról była niesamowicie uwalniająca. Plan teledysku przypomniał mi, że w sztuce liczy się tylko tu i teraz.

 

 

(Altao.pl) Zapowiedziałeś nową płytę. Czego możemy się po niej spodziewać? Będzie to sentymentalny powrót do dawnych lat czy raczej nowe muzyczne otwarcie?

 

Zbyszek Dróżdż: Jedno i drugie, ale w zupełnie nowej oprawie. Nie odcinam się od korzeni – w moim głosie i w energii tych numerów wciąż słychać człowieka, który stał na scenie w Jarocinie. Jednak nie chciałem nagrywać płyty „archiwalnej” czy grać na nostalgii. Wszedłem do studia z absolutnymi profesjonalistami, ludźmi z ogromnym warsztatem, którzy nadali moim pomysłom z ostatnich 30 lat nowoczesne, soczyste i dojrzałe brzmienie. To nowe otwarcie, ale zbudowane na solidnym, prawdziwym fundamencie.

 

(Altao.pl) Czy na albumie znajdą się wyłącznie premierowe utwory, czy usłyszymy również nowe wersje piosenek, które powstały wiele lat temu?

 

Zbyszek Dróżdż: Płyta jest podsumowaniem trzech dekad mojej twórczości. Znajdą się na niej utwory, które nosiłem w sobie od lat – takie, które grałem kiedyś na próbach czy w głowie, jeżdżąc autostopem po Europie z plecakiem, ale też numery napisane całkiem niedawno. Te starsze kawałki przeszły niesamowitą ewolucję. Zderzenie moich młodzieńczych tekstów i melodii z moją obecną dojrzałością oraz kunsztem muzyków dało efekt, jakiego sam się nie spodziewałem. Piosenki dostały drugie życie i czekały na ten moment wiele lat. 

 

Zbyszek Dróżdż (fot. archiwum prywatne)

 

Jest już dostępny drugi singiel z płyty pt. „Jak ptak” – zapraszam do obejrzenia klipu. Płyta „Don Kichot" ukaże się już w październiku. 

 

 

Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/profile.php?id=61576794130350

Strona na Instagramie: https://www.instagram.com/zbyszek_drozdz_26/

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





admin (58879 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin: 70
Czas czytania: 83 min.
Dodano: 1 dni temu [2026-09-11]

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2026 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.142

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję