O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

Znaleziono artykuły z frazą mieszka

autor:aragorn136(5732 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 110

autor:admin(6880 pkt)

utworzony: 733 dni temu

liczba odwiedzin: 1879

autor:pj(3777 pkt)

utworzony: 1926 dni temu

liczba odwiedzin: 2883

autor:pj(3777 pkt)

utworzony: 2058 dni temu

liczba odwiedzin: 4308

0 (0)


275 dni temu

Sciema i tyle robicie kase na tych urzsdzeniach gowno wartych a oszczednodci zero

Dodaj opinię do tego komentarza

5 (5)

Krzysztof
1313 dni temu

Dzień dobry

Mam swoją teorię co do istnienia człowieka na Ziemi. Moim zdaniem ułomności człowieka, poboczność w łańcuchu

pokarmowym świadczą o tym, że ludzie nie mogli ewoluować tak jak to przedstawił Charles Darwin.
Moim zdaniem jesteśmy stwożeni? stawiam tu znak zapytania, bo to przez kogo zostaliśmy stworzeni nie jest w tej

chwili najważniejsze. A poza tym to może stanowić odrębny temat do rozważań.
Gdy pochylimy się nad rozwojem ludzkości, to daje się zauważyć, że przebiegała ona w sposób nie regularny a

wręcz chaotyczny. A już na pewno trzeba powiedzieć, że poziom rozwoju człowieka na wszystkich kontynentach

nie przebiegała w stopniu równym czy podobnym.
Pierwsze co zauważyłem to u człowieka jedynym atutem jest mózg. Choć samo jego wykorzystanie przez

człowieka w mojej ocenie budzi co najmniej wątpliwości czy to do końca jest atut. A to dlatego, że człowiek

używając tego organu nie działa w zgodzie z naturą, od początku swojego istnienia podejmowane przez człowieka

decyzje i działania stoją w sprzeczności z naturą. I to jest pierwszy punkt za moją teorią.
Każde z istnień na Ziemi by przetrwać i istnieć zajmuje pewną pozycję w łańcuch pokarmowym. Nigdy żadne z

istnień nie unicestwia innego istnienia z tak nie racjonalnych i egoistycznych pobudek jak człowiek. A powoływanie

się w tym temacie na pragmatyzm dowodzi naszej słabości. To jest drugi punkt za moją teorią.
Analizując etapy rozwoju człowieka na różnych kontynentach, daje się zauważyć, że poza Australią, na

pozostałych kontynentach człowiek rozwijał się w podobny sposób i podobnym kierunku.
Tylko na kontynencie Australii miało to odmienny niż gdzie indziej na świecie. Pierwsi ludzie osiedlili się na

kontynencie australijskim ok. 40 000 - 50 000 lat temu. Rdzenni mieszkańcy Australii zwani

są Aborygenami.
Aborygeni są najstarszym etnicznie ludem na świecie. Jako pierwsi przemierzyli Azję, by przez pomost wyspowy

dzisiejszej Indonezji oraz Nową Gwineę dotrzeć do Australii. Silnie uzależnieni od otaczającego ich środowiska,

prowadzili koczowniczy tryb życia. Osiedlali się w pobliżu zbiorników wodnych, a tempo ich przemieszczania się

było uzależnione od zasobów zwierzyny łownej na danym terenie. Zajmowali się łowiectwem i zbieractwem, a w

pobliżu terenów nadbrzeżnych również rybołówstwem. Polowali używając włóczni z kamiennymi ostrzami oraz

drewnianych bumerangów. Niektóre plemiona wykształciły pomocny podczas łowów język migowy.
I na tym etapie rozwoju pozostali do czasu aneksji ich ziemi w XVIII wieku przez Anglików. Część z nich nadal żyje według prastarych tradycji, urzekając swoimi zwyczajami oraz mitologią
I tu nasuwa się pytanie skąd ta dysproporcja w rozwoju. Jedni budują piramidy a inni przez prawie 50 000 lat zbierają nasionka i polują i nie odczuwają potrzeby rozwoju. Dlaczego? I to jest trzeci punkt za moją teorią.
Myślę, że na tym etapie zakończę moje przemyślenia. I jeśli można to prosiłbym o zajęcie stanowiska w tej kwestii.


Pozdrawiam

2 (18)

donna
1720 dni temu

ja jestem w szoku:(30 grudnia 2014 czyli niedawno okolo 11-12? nad ranem zobaczylam ufo, poczatkowo myslalam ze to tylko swiatlo w oddali jak wiele innych ale kiedy bardziej sie przyblizylo okazalo sie ze nim jest, zatrzymalo sie na chwile a wyglad jakby rozblyski jak gwiazdy, ale to nie koniec, nie emocjonowalam sie zbytnio bo pare razy w zyciu widzialam ufo, poszlam spac ale okolo 3 nad ranem obudzily mnie dziwne glosy jednak pomyslalam ze wracaja ludzie z imprezy jednak te glosy byly inne, takie szepczace ale wyrazne, to bylo w salonie a ja bylam w sypialni a kiedy odwrocilam sie do okna zdebialam:( odleglosc moze szerokosci chodnika plot zelazny a tam 2 meczyzn jeden ktory wycelowywal w moja sypialnie jakby latarke z czerwonym swiatlem ale to nie mogla byc latarka bo to swiatlo nie swiecilo porownalam to z noktowizorem rozmawial przez jakby krotkofalowke ale jego glos szeptal jednak ja jego doskonale slyszlam, nie wiem jak on byl ubrany ale ten drugi mial na sobie srebrny kombinezon z kapturem na glowie, nie moglam ruszyc sie ze strachu a obraz byl jakby zamglony, balam sie i naciagnelam koldre na glowe zeby mnie nie zobaczyli ale uslyszlam znow:ona tam jest:((matko swieta! chwycilam za komorke zeby na policje zadzwonic i kiedy oni zobaczyli swiatlo w komorce powiedzieli uciekamy:((przyjechaa policja ale jak mialam to wszystko wytlumaczyc?:(najprosciej. zreszta w ulamku sekundy wtedy pomyslalam : to ufo! boje sie spac:(ta panicznie sie boje:(sama mieszkam i nie mam rodziny do ktorej moglabym sie przeniesc ale i tak znajda czlowieka wszedzie to pewne, zachodze w glowe caly czas czego chcieli ode mnie? i czy jeszcze wroca?:((

0 (0)

SLAWEK
1315 dni temu

to byli wlamywacze . Kosmici wylaczyliby komorke i nie uzywaliby ziemskiego slowa ; uciekamy ;
Dodaj opinię do tego komentarza

-6 (26)

Pablo
1327 dni temu

Kochani nie wiem jak z jakością tej firmy obecnie wygląda ale mam bojler 50 l firmy Stiebel Eltron który działa bez przerwy od 18 lat
Skubany nie ma wyłącznika ani nawet kontrolki a żeby dostać się do termostatu trzeba odkręcić spód hehe


Dodaj opinię do tego komentarza

2 (22)

Rafał
1279 dni temu

Taryfa G12w. 0,2588gr. brutto II taryfa od 22:00 do 6:00 i od 13:00 do 15:00 pojemność 140Litrów, cztery osoby, codzienny prysznic - dzieci kąpiel.
nastawa 65*C tygodniowe zużycie 0d 60 do 70Kwh x 0,2588 = 73zł. m-c.
Sterownik posiada program tygodniowy umożliwiający własne ustawienia. Zastanawiam się nad montażem zaworu termostatycznego do c.w.u.
Z nastawą 65*C na bojlerze i nastawą np. 45*C na zaworze termostatycznym spowoduje mniejsze wychłodzenie się gorącej wody w bojlerze i krótszy czas podgrzania.
Jak można ustawić temp. 45*C po krótkim prysznicu do bojlera wpłynie woda o temperaturze około 5*C i schłodzi wodę np do 30*C i to jest oszczędność ?
Dodaj opinię do tego komentarza

-8 (12)

Rafał
1279 dni temu

Zmień taryfę z G11 na G21w i grzej wodę w drugiej taryfie minimum do 60*C- obserwuj zapisuj i kalkuluj a na pewno znajdziesz najlepsze rozwiązanie. . . powodzenia
Dodaj opinię do tego komentarza

-4 (4)

kity
1103 dni temu

zacznij oszczedzac prąd
Dodaj opinię do tego komentarza

-1 (5)

wodzianka
985 dni temu

Skoro temperatura człowieka wynosi 36,6 to jak woda o temp. 40C może parzyć??
Dodaj opinię do tego komentarza

-4 (4)

40C na bojlerze
984 dni temu

Ciekawe właśnie, też tak myślałem, ale po ustawieniu tych 40C to woda była dość gorąca, przy małym bojlerze. Być może mały bojler nagrzewa się szybciej i pomimo tych ustawień woda staje się cieplejsza o 5-10C. Bojler raczej nowy więc nie wydaje się by od razu był uszkodzony.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Pola
889 dni temu

Temperatura ciała to ok. 36,6 stopni.
40 stopni, to jest woda gorąca? Taką wodą można się poparzyć? Jestem szczerze zdumiona tym stwierdzeniem.
Taką wodą można, co najwyżej lekko się ogrzać.
Woda o temperaturze 34 stopni- czyli niższa od temperatury ciała, to "często woda bardzo ciepła" ? Kolejny szok. !
Dodaj opinię do tego komentarza

9 (11)

Woda
619 dni temu

A w basenie woda jak ma 34 to nie jest ciepła?
Dodaj opinię do tego komentarza

1 (21)

M
2165 dni temu

Witam. Wielu z was wyda się to absurdalne, ale chciałabym się z wami podzielić moją historią. Gdy byłam dzieckiem moja babka od strony ojca powiedziała mojej mamie, że i tak umrę :) tak się nie stało, po śmierci babci której nigdy nie widziałam na oczy bo byłam zbyt malutka gdy skończyłam około 7 lat, mieliśmy rodzinne zdjęcie, tylko przy mnie stała czarna poświata kobiety w woalce modląca się, w tym miejscu nic nie stało, w tym samym roku miałam wypadek, gdy przebiegałam przez ulicę, kierowca tira zagapił się na pieszych i tak wylądowałam w szpitalu. Cały czas miałam uczucie takie jakby ktoś za mną chodził, szeptał,
kontem oka widziałam postać, zawsze to była ta sama kobieta, tak jakby się chciała zbliżyć, oswajając mnie do siebie.
Pewnego dnia oglądając zdjęcia w albumie z mamą, powiedziałam jej, że to właśnie ta Pani mnie dręczy, mama powiedziała mi wtedy, że to moja babcia. Po kolędzie gdy mama poprosiła by poświęcić cały dom, wszystko ucichło. Było wszystko w porządku do momentu, gdy po rozwodzie rodziców zamieszkałyśmy w nowym domu u ciotki, bardzo dużym, nasz pies gdy schodził do piwnicy zawsze wył i szczekał na jedną ze ścian co później okazało się, że to płyta z cmentarza. W domu zawsze było chłodno, nawet latem w upalny dzień było czuć chłód. W tym domu co prawda zmarł mój wujek,ale o dziwo to nie on nawiedzał dom, a kobieta, o tym
zaraz opiszę. Pewnego dnia zauważyła moja ciota, że idzie do domu jakaś zwariowana kobieta, otworzyła drzwi by jej powiedzieć aby odeszła z naszej posesji
ale tam nikogo nie było, był jakiś czas spokój do momentu gdy innym razem moja mama i ja usłyszałyśmy skomlenie szczeniaka za drzwiami, byłyśmy pewne,
że ktoś nam podrzucił szczeniaka, a że lubimy zwierzęta nie sprawdzając przez okienko czy to napewno pies otworzyłyśmy drzwi, odruchów lecz tam niczego nie
było. Ciocia się rozchorowała i zostałyśmy same w domu, pewnego dnia gdy stałyśmy w przedpokoju w kuchni był słychać śmiech kobiety wyraźny śmiech kobiety i nagle jakby sobie podskoczyła w nocy, w piwnicy tam gdzie trzymaliśmy opał na zimę, tak jakby rąbanie drzewa. Z rana wyjechałyśmy do
dziadków ze strony mamy, tam zostałyśmy na kilka dni, aż brat przyjechał na przepustkę z wojska, daliśmy poświęcić dom i uspokoiło się.
Wiosną sprzedaliśmy dom innym, podobno nowym nabywcą tak jak i nam niezbyt dobrze się wiedzie w tamtym domu, ale nie wiem czy nadal straszy,
nie śmiem pytać.
Dziwne było to, że to właśnie kobietę było słychać, a nie np,wujka, myślę że po prostu nawiedziło nas coś tam. Dom był budowany od podstaw przez mojego wuja
i ciotkę, zapytawszy o tą płytę co ona robi w ścianie, ciotka odparła, że tak się budowano z czego co się miało, w każdym razie płyta nie była niczyją
własnością. Od sąsiadów dowiedziałam się, że dom stał na niegdyś starym cmentarzu, ale nie wiem czy to prawda.

Słyszłam też o domu w którym powiesił się mężczyzna, rodzina opuściła dom, każdy kto kupował posiadłość szybko jej się pozbywał, mówiono, że tam straszy. Na koniec powstał tam zajazd, nikt tam nie mieszka.

Wiem jak to się czyta, pewnie to co napisałam tak jak już wyżej napisałam wyda się wam absurdalne i każdy znajdzie na te wydarzenia jakieś wytłumaczenie.
Nie tylko ja widziałam to np jak miotła lekko się poruszyła, czy słysząłam różne głosy, więc wiem, że coś w tym domu było i wierzę w takie rzeczy. Pozdrawiam

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.082

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję