O nasArtykułyPocztaZałóż bloga

"Przełęcz ocalonych" – Biblia zamiast karabinu! - Recenzje filmów

Mel Gibson – wróg numer jeden Hollywood wraca w chwale po 10 latach banicji. Jego pierwszy wojenny film w karierze „Przełęcz ocalonych” to opowieść, która zmiękczy serca i doprowadzi do wzruszeń najtwardszych facetów. Czy zatem mamy do czynienia z arcydziełem, które na nowo zdefiniuje kino gatunkowe z akcją umiejscowioną podczas drugiej wojny światowej? Otóż nie, ale z obrazem bardzo dobrym, w sam raz skrojonym pod Oscary (tu akurat jest to komplement) już tak!

Kadr z filmu "Przełęcz ocalonych" (źródło: youtube.com)
Kadr z filmu "Przełęcz ocalonych" (źródło: youtube.com)
Kadr z filmu "Przełęcz ocalonych" (źródło: youtube.com)
Kadr z filmu "Przełęcz ocalonych" (źródło: youtube.com)
Kadr z filmu "Przełęcz ocalonych" (źródło: youtube.com)
Kadr z filmu "Przełęcz ocalonych" (źródło: youtube.com)
Ilość odwiedzin:
589
Czas czytania:
806 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (379 pkt)
Dodano:
145 dni temu

Co zdecyduje Amerykańska Akademia Filmowa, dowiemy się już wkrótce, jednak wiele wskazuje, że produkcja ma szansę zgarnąć, jeśli nie same statuetki, to co najmniej kilka nominacji do tych prestiżowych nagród. Na festiwalu w Wenecji „Przełęcz ocalonych” była oklaskiwana przez 10 minut, poza tym otrzymała aż 11 nominacji do AACTA (Australijskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych). Co jest więc jej siłą i co sprawia, że Gibson mimo swoich antysemickich wypowiedzi, pijackich wybryków i opinii damskiego boksera, powtórnie znajduje się świetle jupiterów? Śpieszę z odpowiedzią: wyjątkowy bohater jego filmu. To prawdziwa historia skromnego młodzieńca, sanitariusza, który z Biblią w ręku niósł człowieczeństwo tam, gdzie płonęły ognie piekielne.

 

Desmond T. Doss (Andrew Garfield) – bo właśnie jemu poświęcone jest dzieło Gibsona – w wieku dwudziestu kilku lat zaciągnął się na ochotnika do armii i wziął udział w bitwie na Okinawie w roku 1945. Różnił się od swoich kolegów z oddziału. Nie tylko tym, że był ze względu na szczupłą budowę ciała przezywany łodygą, ale przede wszystkim, że jako jedyny (i pierwszy w historii USA, tzw. obdżektor) odmawiał noszenia broni i walki. Dla osób postronnych mógł uchodzić za mężczyznę, który stał się „więźniem” swojej zaślepionej dumy. Jednak religijny pacyfista Doss, adwentysta dnia siódmego, przekonywał wszem wobec, iż wiara i przekonania nie pozwalają mu na złamanie szóstego przykazania nawet w warunkach wojny i obronie własnej. Uparcie deklarował: „gdy inni będą odbierać życie, ja będę je ratował”. I tak oto czynił. Odważnie, zamieniając broń na Biblię podarowaną przez ukochaną dziewczynę i z przygotowaną morfiną, z narażeniem swojego życia uratował 75. rannych żołnierzy, także japońskich. Za te niezwykłe czyny otrzymał najważniejsze odznaczenia, w tym Medal Honoru.

 

Doss zmarł w 2006 roku, a jego losy były wręcz idealnym tematem na męską, pełną heroizmu i pięknych wartości filmową opowieść, którą najlepiej mógł oddać na dużym ekranie chyba tylko Mel Gibson – laureat Oscara za „Braveheart – Waleczne serce”. Bo któż, jak nie on, potrafi tak sprawnie połączyć dramat jednostki, widowisko batalistyczne oraz romans i podlać to przystępnym patosem. To na szczęście nie Bay czy Emmerich, nie filmuje z bliska w co drugiej scenie amerykańskiej flagi i umie sztywną powagę rozrzedzić humorem. Wzrusza, buduje jednocześnie napięcie oraz dba o detale i autentyczność obrazu. I nawet jeśli często ubarwia i nie do końca kurczowo trzyma się faktów, to nie sposób odmówić mu mistrzowskiej formy i epickiej narracji. Podobno czytając scenariusz autorstwa Andrew Knighta („Źródło nadziei”) i Roberta Schenkkana (serial „Pacyfik”) reżyser uronił niejedną łzę.

 

„Przełęcz ocalonych” to trzy klasyczne i dość schematyczne akty. Zaczyna się od przedstawienia Dossa, jego dzieciństwa, relacji ze zmagającym się z demonami Wielkiej Wojny i alkoholem ojcem (świetny Hugo Weaving). Dalej Mel serwuje widzom miłość Desmonda do młodej pielęgniarki Dorothy (znana m.in. z „Jestem numerem cztery” Teresa Palmer) i pokazuje, jak decyzja przyszłego medyka o zapisaniu się do wojska, wpływa na ich związek. Środkowa część to standardowa obóz szkoleniowy. Protagonista jest więc początkowo szykanowany przez kolegów i nierozumiany przez dowódców (niezły Sam Worthington i charyzmatyczny Vince Vaughn w jednej z najlepszych ról w karierze), ale gdy w ostatnim akcie filmu pokaże, że tchórzostwo jest mu obce, przeobrazi się w kogoś więcej niż zwykłego kumpla z pola bitwy.

 

Gdy widz już „przetrwa” nieco nużącą, ale ponadprzeciętną pierwszą połowę filmu (klisze kliszami, jednak aktorzy windują ją w górę), to razem z Dossem pozna, co to znaczy piekło wojny. Twórca „Apocalypto” nie bierze jeńców i urządza na ekranie prawdziwą apokalipsę. Urwane kończyny, tryskająca krew, szczury obgryzające trupy żołnierzy… To tylko niektóre wizje jak z koszmarnego snu. Gibson nie stosuje retuszu. Bitwę pokazuje bardzo sugestywnie, realistycznie. I choć miejscami przesadza ze slow motion, ocierając się o kicz, to i tak z pomocą operatora Simona Duggana („300: Początek imperium”) i duetem kompozytorskim, czyli Rupertem Gregson-Williamsem („Hotel Ruanda”) i Johnem Debneyem („Wyspa piratów”) robi to, co niegdyś Spielberg z Januszem Kamińskim i Johnem Williamsem w „Szeregowcu Ryanie” – tworzy hollywoodzkie totalne kino wojenne. Szkoda tylko, że nie ukazuje desantu na wyspę z szerszej perspektywy, przez co „Przełęczy ocalonych” zabrakło nieco większego rozmachu. Mimo to widać, że kilkadziesiąt milionów dolarów nie poszło na marne. Tu wojna pokazana jest oczami Dossa, który jest tak naturalnym i ujmującym swoim urokiem sympatycznym chłopakiem, że nie sposób mu nie kibicować, nie modlić się, aby mu się udało, aby heroizm i wiara pokonały strach. Duża w tym zasługa odtwórcy głównej roli. Po zwiastunie obawiałem się, że Andrew „Spider-Man” Garfield może nie podołać zadaniu. Myliłem się. To jego najlepsza kreacja. Wiarygodna jest jego przyjaźń z nieprzychylnym mu początkowo szeregowcem Smittym (kojarzony z roli w filmie „Point Break – na fali” Luke Bracey) i mocne, przyprawiające o dreszcze sceny, gdy już opadnie bitewny kurz i szuka potrzebujących pomocy rannych wojaków.

 

Niektórzy krytycy zarzucają Gibsonowi, że nie tyle zbytnio epatuje „wojenną orgią”, a za bardzo wciska religijną symbolikę. Faktycznie można odnieść takowe wrażenie. Niczym kaznodzieja pragnie uczynić z Desmonda świętego. I mimo że bohater ani myśli sięgnąć po karabin, to jednak do końca pozostaje postacią z krwi i kości, mającą wady i pewne chwile zwątpienia. Dobrze, że reżyser ostatecznie wycofuje się z postawienia mu oczyszczonego z brudu (czyt. grzechu) pomnika.

 

„Przełęcz ocalonych” to nie filozoficzna przypowieść w stylu „Cienkiej czerwonej linii” Malicka. To hollywoodzki obraz z widocznymi minusami, ale tak działający na emocje, angażujący, naturalistyczny i oddający bezsens wojny, że nie sposób o nim po seansie zapomnieć. Wprawdzie zgrzyta tu jeszcze np. całkowite pominięcie wątku brata Desmonda czy przedstawienie japońskich przeciwników niczym mięso armatnie i pozbawione uczuć zwierzęta (tym, którym to będzie szczególnie przeszkadzać, dla kontrastu polecam znakomite „Listy z Iwo Jimy” Eastwooda), lecz ważne, że w pełni wybrzmiewa przesłanie filmu: że można zwyciężać, nie zabijając! Dzięki tej amerykańsko-australijskiej produkcji we współczesnych nam czasach pojęcie wiary w Boga, honor i dobro zyskuje nowy wymiar.

 

Ocena: 8,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Temat / Nick:

Napisz coś od siebie:

0 (0)

Kinomaniak
145 dni temu

Nie pozostaje mi nic innego jak przyznać rację i zgodzić się z powyższą recenzją:) Polecam ten film! Mocny, ważny, krwawy, realistyczny
Dodaj opinię w tym miejscu

0 (0)

Filmowy33
140 dni temu

A ja się nie zgodzę. Za dużo kiczu (slow motion) w pokazaniu przemocy, ckliwość i drewniany wątek miłosny. I za dużo ubarwień, a za mało faktów. Dałbym tak może z 6/10 maksimum za niezłe aktorstwo drugoplanowe i dobre efekty specjalne.
Dodaj opinię w tym miejscu

0 (0)

MelFan
137 dni temu

W recenzji wkradł się błąd rzeczowy. Otóż muzykę, którą słyszymy w filmie napisał tylko Rupert Gregson-Williams. John Debney początkowo komponował utwory do tego filmu, ale ostatecznie zostały one odrzucone.
Dodaj opinię w tym miejscu

Polecamy podobne artykuły

Mel Gibson – Jam wyklęty, jam kochany! - Ludzie kina

Mel Gibson – Jam wyklęty, jam kochany! - Mel Gibson;aktor;gwiazdor;reżyser;upadek;powrót;alkohol;problemy;Przełęcz ocalonych;Braveheart - Waleczne Serce;Zabójcza Broń;Mad Max;Pasja

Moja koleżanka, słysząc lub widząc nazwisko Gibson, dostaje niemal białej gorączki. Nie przekonują ją słowa, że przecież nie należy łączyć życia prywatnego danego aktora z jego dorobkiem artystycznym. Fakt, iż na długie lata ten australijski gwiazdor został przez Hollywood poddany ostracyzmowi, ale warto jednak oddzielić grubą kreską talent aktorski i reżyserski od wybryków i grzechów mniejszych i większych. Choć to zadanie niełatwe, gdyż Mel ma opinię antysemity, damskiego boksera i homofoba uzależnionego od alkoholu.

autor:

pj

(860 pkt)

utworzony: 141 dni temu

liczba odwiedzin: 737

"Logan: Wolverine" – Stary człowiek, a może - Recenzje filmów

"Logan: Wolverine" – Stary człowiek, a może - Logan: Wolverine;X-Men;akcja;science fiction;dramat;ludzka strona;pożegnanie;Hugh Jackman;Patrick Stewart;superbohater;komiks;James Mangold;kategoria R;dubbing;recenzja

Chociaż Wolverine to bez wątpienia najbardziej kojarzona postać z filmowego uniwersum „X-Men”, jak dotąd nie miał on szczęścia do solowych filmów. Fatalną „Genezę” większość widzów wolała wyprzeć z pamięci, a „Wolverine” okazał się być produkcją na wskroś przeciętną. Na całe szczęście, pożegnanie Hugh Jackmana z tą kultową rolą okazało się przedsięwzięciem jak najbardziej udanym. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że „Logan: Wolverine” to jak dotąd jeden z najlepszych filmów zrealizowanych na podstawie komiksów i bez wątpienia najlepszy film z serii „X-Men”, w moim odczuciu przebijający nawet świetnego „Deadpoola”.

autor:

pottero

(38 pkt)

utworzony: 26 dni temu

liczba odwiedzin: 398

"Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie" – "Mocą jestem silny!" - Recenzje filmów

"Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie" – "Mocą jestem silny!" - Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie;science fiction;przygodowy;spin-off;Gareth Edwards;Star Wars;klimat;Jyn Erso;Felicity Jones;K-2SO;Alan Tudyk;Donnie Yen;Diego Luna;Ben Mendelsohn;Moc;uniwersum

Pochód „Gwiezdnych Wojen” przez kinowy ekran trwa. Rok temu fani nerwowo obgryzali paznokcie przed grudniową premierą „Przebudzenia Mocy”, mając w swoich głowach zarówno optymizm, jak i obawy dotyczące tego siódmego epizodu sagi, za który zabrał się Disney. Mimo niedociągnięć scenariuszowych oraz kalki (główny zarzut) „Nowej nadziei” Lucasa, ów obraz uszczęśliwił niemal wszystkich widzów, przy okazji ustanawiając wiele rekordów finansowych. Czy „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie”, będący pierwszym spin-offem uniwersum, to film tak samo dobry jak produkcja w reżyserii J.J. Abramsa?

autor:

aragorn136

(379 pkt)

utworzony: 103 dni temu

liczba odwiedzin: 1251

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - Recenzje filmów

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - recenzja;Obecność 2;horror;fakty;James Wan;Ed Warren;Lorraine Warren;Londyn;demony;duchy;Vera Famiga;Patrick Wilson;Madison Wolfe

James Wan powraca w wielkim stylu. Jeśli przed seansem sceptycznie podchodziliście do kontynuacji „Obecności”, niebezpodstawnie przecież sądząc, iż sequel będzie jedynie odcinaniem kuponów od sukcesu pierwowzoru, to mogę Was zapewnić, że rzeczony reżyser z nie mniejszą pasją oraz zaangażowaniem zrealizował kolejną część, która dla wielu kinomanów może się okazać lepsza niż jedynka.

autor:

bartoszkeprowski

(152 pkt)

utworzony: 285 dni temu

liczba odwiedzin: 1296

"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" – Czarodziej ze złamanym kosturem - Recenzje filmów

"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" – Czarodziej ze złamanym kosturem - recenzja;Hobbit: Bitwa Pięciu Armii;fantasy;Peter Jackson;Hobbit;krasnolud;elfy;trylogia;finał;bitwa;Tolkien;skarb;Erebor

Nie wiem, ile fajkowego ziela wypalił i grzybków Radagasta zjadł Peter Jackson, ale wyraźnie przedawkował. Już sam tytuł zobowiązywał. Miało być spektakularnie, tymczasem nie doszło ani do zdetronizowania z podium „Władcy Pierścieni: Powrotu króla”, ani tylnej części ciała nie urwało. Czy jest bardzo źle? Bez obaw, duch Tolkiena w kliku momentach czuwa.

autor:

aragorn136

(379 pkt)

utworzony: 823 dni temu

liczba odwiedzin: 4854

"Piękna i Bestia" – Piękna z Bestią jest! - Recenzje filmów

"Piękna i Bestia" – Piękna z Bestią jest! - 
recenzja;Piękna i Bestia;baśń;romans;musical;odświeżona;wersja;opowieść;adaptacja;Bill Condon;Emma Watson;Bella;Dan Stevens;Bestia;Luke Evans;Disney;magia;morał;miłość;para

Disney nie próżnuje i idzie za ciosem. Po bardzo udanych aktorskich adaptacjach klasycznych baśni własnego autorstwa przyszła pora na prawdziwą legendę – miłosną historię, która oparła się rozkładającym wszystko ramionom czasu, a mowa tutaj o „Pięknej i Bestii”. Opowieść stara jak świat została odświeżona, podwojono jej niegasnący przez lata blask oraz urozmaicono nowymi piosenkami czy wzbogacono o nieznane dotąd wątki.

autor:

bartoszkeprowski

(152 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 173

"Beksińscy. Portret podwójny" – Dwa Światy i jedno Słońce - Recenzje książek

"Beksińscy. Portret podwójny" – Dwa Światy i jedno Słońce - recenzja;Beksińscy. Portret podwójny;Magdalena Grzebałkowska;biografia;reportaż;publikacja;niezwykła;ostatnia;rodzina;Tomasz Beksiński;radiowiec;Zdzisław Beksiński;malarz;Zofia Beksińska;światy;obrazy;życie;problemy;demony;uniwersalna

Przeczytałem w ostatnich latach co najmniej kilka biografii (nie)zwykłych ludzi, ale chyba żadna nie była napisana z takim rozmachem, tak pieczołowicie, z dbałością o fakty, jak „Beksińscy. Portret podwójny”. Pozycja Magdaleny Grzebałkowskiej to fascynująca, wprawiająca niemal w trans opowieść o życiu pewnej, z pozoru wydawałoby się, typowej polskiej rodziny, zmagającej się z szeregiem typowych problemów. Ale czy na pewno?

autor:

aragorn136

(379 pkt)

utworzony: 14 dni temu

liczba odwiedzin: 79

Zmarł poeta i tekściarz Wojciech Młynarski. Żegnamy Cię Mistrzu! - Zespoły i Artyści

Zmarł poeta i tekściarz Wojciech Młynarski. Żegnamy Cię Mistrzu! - Wojciech Młynarski;zmarł;poeta;tekściarz;piosenki;autor;kabaret;artysta;Dudek;Jesteśmy na wczasach;W Polskę idziemy;charyzma;wielki;gigant;scena

Kolejna smutna informacja. 15 marca wieczorem zmarł wybitny tekściarz, prawdziwy gigant, człowiek jedyny w swoim rodzaju – Wojciech Młynarski. Należał do najlepszej grupy polskich tekściarzy, stawiano go na równi z Osiecką, Przyborą i Koftą. Od wielu lat zmagał się z chorobą. Wkrótce miał obchodzić swoje 76 urodziny.

autor:

aragorn136

(379 pkt)

utworzony: 14 dni temu

liczba odwiedzin: 99

Kobiety – tak różne, tak wspaniałe - Artykuły o filmach

Kobiety – tak różne, tak wspaniałe - kobiety;kino;książka

Jakie są kobiety? Na to, wydawać się mogło banalne pytanie, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Na przykładzie kilku popularnych filmów i powieści XX wieku, przybliżę sylwetki znanych bohaterek.

autor:

aragorn136

(379 pkt)

utworzony: 1737 dni temu

liczba odwiedzin: 2940

Festiwal Smaków Food Trucków – amerykańska moda na polskim podwórku - Degustacja

Festiwal Smaków Food Trucków – amerykańska moda na polskim podwórku - Festiwal Smaków Food Trucków;food truck;festiwal;smaki;moda;styl;ciężarówka;kuchnia;piknik;rodzinne;dania;potrawy;street food;orientalne;fast food;atmosfera;mobilny bar;burger;przysmaki

Jedz powoli. Poczuj smak. Naciesz podniebienie. Takimi hasłami reklamowymi można przyciągnąć każdego miłośnika nie zawsze zdrowej, ale zawsze smacznej kuchni. Takie slogany pasowałaby więc idealnie do zareklamowania Festiwalu Smaków Food Tracków, który robi u nas coraz większą furorę.

autor:

aragorn136

(379 pkt)

utworzony: 26 dni temu

liczba odwiedzin: 115

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" – Starsza pani czuwa - Recenzje książek

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" – Starsza pani czuwa - recenzja;Prowadź swój pług przez kości umarłych;Olga Tokarczuk;ekologia;thriller;moralny;Janina Duszejko;sarny;myśliwi;polowanie;zwierzęta;las

Tytuł (cytat z Blake’a) recenzowanej przeze mnie, wydanej w 2009 roku polskiej powieści oraz użyta fotografia mogą nieco zmylić. Tym bardziej, jeżeli nie zna się wcześniejszych dokonań literackich jej autorki – Olgi Tokarczuk. Gotycki, krwawy horror czy rasowy kryminał? Kości, umarli, pług… Coś jest na rzeczy. Jednak po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów już wiadomo, że książka będzie dość specyficzna.

autor:

aragorn136

(379 pkt)

utworzony: 792 dni temu

liczba odwiedzin: 761

Międzynarodowy Dzień Teatru 2017 – krótkie podsumowanie  - Międzynarodowy Dzień Teatru;2017;teatr;scena;sztuka;spektakl;miasta;Polska;obchody;święto;akcja;Dotknij Teatru;kultura;Włocławek;Łódź;Wrocław;Kraków;Poznań;Złote Maski;Ludwiki

Międzynarodowy Dzień Teatru 2017 – krótkie podsumowanie - Kultura

autor:

pj

(860 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 21

"Piękna i Bestia" – Piękna z Bestią jest! - 
recenzja;Piękna i Bestia;baśń;romans;musical;odświeżona;wersja;opowieść;adaptacja;Bill Condon;Emma Watson;Bella;Dan Stevens;Bestia;Luke Evans;Disney;magia;morał;miłość;para

"Piękna i Bestia" – Piękna z Bestią jest! - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(152 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 173

"Baba Jaga" – I raz, i dwa - Baba Jaga;Dont Knock Twice;horror;Caradog W. James;Katee Sackhoff;Lucy Boynton;Wielka Brytania;brytyjski horror

"Baba Jaga" – I raz, i dwa - Recenzje filmów

autor:

Surgeon

(22 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 60

"Kong: Wyspa Czaszki" – King Kong po wietnamsku - recenzja;Kong: Wyspa Czaszki;King Kong;przygodowy;blockbuster;reboot;potwory;wyspa;lata 70;klimat;wojna w Wietnamie;wyprawa;małpa;Król dżungli;Tom Hiddleston;Brie Larson;Samuel L. Jackson;John C. Reilly;John Goodman

"Kong: Wyspa Czaszki" – King Kong po wietnamsku - Recenzje filmów

autor:

kulak4

(35 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 121

Ciasto 3-BIT - ciasto;3-bit

Ciasto 3-BIT - Przepisy

autor:

PaM

(401 pkt)

utworzony: 1406 dni temu

liczba odwiedzin: 20175

Orły 2017 wylądowały! Znamy zwycięzców - 
Orły;2017;gala;uroczystość;Polska Nagroda Filmowa;laureaci;Wołyń;Jestem mordercą;Ostatnia rodzina;Wojciech Smarzowski;Jan P. Matuszyński;Agata Kulesza;Aleksandra Konieczna;Andrzej Seweryn;Arkadiusz Jakubik

Orły 2017 wylądowały! Znamy zwycięzców - Kultura

autor:

pj

(860 pkt)

utworzony: 9 dni temu

liczba odwiedzin: 56

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2017 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.142

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję