O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

Znaleziono artykuły z frazą wiata potrawy

autor:lukasz_kulak(1115 pkt)

utworzony: 1618 dni temu

liczba odwiedzin: 5151

autor:pj(4171 pkt)

utworzony: 2536 dni temu

liczba odwiedzin: 5119

autor:aragorn136(6206 pkt)

utworzony: 2529 dni temu

liczba odwiedzin: 8944

8 (12)

a
486 dni temu

Cytując klasyka "Skłodowska była mężczyzną." :) Jej dorobek za dokonania kilku Panów wystarczy. Mądra, na dodatek ładna i nasza.
Dodaj opinię do tego komentarza

20 (20)

italia
621 dni temu

„Co autor (-rzy) miał na myśli” tworząc CMBYN? Czy zdawał sobie sprawę, że będzie on budził tak skrajne emocje (od zachwytów do obrzydzenia)? Czy przewidział, że namacalnie wpłynie na postrzeganie świata przez wielu ludzi? To tylko niektóre z pytań, które pojawiły się w mojej głowie po obejrzeniu tego filmu, który mnie bardzo "roznamiętnił". Z natury jestem realistką (nawet sztywniarą, jak niektórzy twierdzą) twardo stąpającą po ziemi i mało podatną na sugestię. Nie potrafię sobie jednak wytłumaczyć, dlaczego „Tamte dni, …” tak zmieniły moje spojrzenie na życie. Obraz ten ma w sobie coś magicznego i hipnotyzującego, co wywróciło mój uporządkowany świat do góry nogami. Twórcy uderzyli w mój czuły punkt (o którym chyba nie wiedziałam). Do tej pory, poza rodziną, najważniejsza była dla mnie praca, którą lubię i w którą bardzo się angażowałam, chociaż niejednokrotnie mówiłam sobie, że nie warto, bo właściwie niewiele osób docenia to, co robię. Liczyli się inni, nie ja. Pod wpływem filmu stwierdziłam, że właściwie czas przewidziany dla mnie w każdej chwili może się skończyć i chyba najwyższy czas trochę pomyśleć o sobie. Moje zachowanie zmieniło się. Zwolniłam tempo i wyluzowałam. Przestałam obsesyjnie dążyć do perfekcji. Stałam się łagodniejsza, weselsza i mniej nerwowa. Niektórzy zaczęli nawet coś podejrzewać, ale za nic w świecie nie przyznam się, że miał na to wpływ film (pewnie by pomyśleli, że zwariowałam). A co do przyjemności, to część urlopu postanowiłam spędzić w tym roku we Włoszech, do których bardzo lubię wracać. Myślę, że tym razem to może być wyjątkowo miła wyprawa. :)

-1 (13)

       
1847 dni temu

Eh , temat obcych cywilizacji zawsze był ciężki , niby byli świadkowie jednakże zawsze była luka którą wykorzystywało czujne oko sceptyków , może wojskowych ? Nigdy się nie dowiemy , aczkolwiek kontakt z obcą cywilizacją na pewno był , może dawno ale jednak , cywilizacja która osiągnęła możliwość podróży międzygwiezdnej nie musi być taka stara , wystarczy 100 000 lat , w porównaniu do istnienia wszechświata to odsetek procenta , a czemu akurat my ? Może nie tylko my ale mamy bardzo złożony organizm , szczególnie mózg , możliwe że obcy "wybrali" nas właśnie z tego powodu , nasi (czytaj: ziemscy) naukowcy szukają planet podobnych do naszej odpowiednio dużej , z tlenem azotem itd. Znaleźliśmy dużo odpowiednich , ale światło docierało do nas długo , możliwe że to właśnie stąd (jednej z tamtych planet) jest ta obca cywilizacja . Osobiście byłem przy granicy , tam gdzie można jeszcze chodzić , nie zdecydowałem się przekroczyć granicy , wystarczy się dobrze poprzyglądać , są kamery , trzeba patrzeć pod różnymi kątami , nieraz nawet jeden mały błysk zdradza kamerę . Wracając do tematu planet , skąd obcy wiedzieli że się rozwinęliśmy wystarczająco ? Znowu poruszam temat ziemskich naukowców , według nich obcy widzieli by ziemię gdy była jałowa , lub wulkaniczna , mniejsza , obcy mogli mieć "teleskopy" kwantowe , które wykorzystują powiązania cząsteczek (elementarnych) i widzą obraz " na żywo" , to tyle w tej kwestii , mam nadzieje że się nie obudzą w jakimś bunkrze i będą do mnie po amerykańsku gadać .

10 (28)

Rozbawiony_komentarzami_agnostyków
1945 dni temu

Nie ma to jak podważać istnienie Boga poprzez działanie pozbawionych intelektu karierowiczów. Nie sądzę by nauka teologii wpłynęła na brak wiary wśród przykładów księży, których "Rozbawiona" użyła jako argumentacji będącej przeciwko Bogu. To znaczy, że Bóg odpowiada za tych, którzy w imię Jego dokonują zła? Nic bardziej mylnego, ale mam nie jasne wrażenie, że mamy tu bardziej do czynienia z kimś, kto uważa siebie za agnostyka(bo lepiej brzmi niż ateista), ze względu na modę rozpowszechnianą w środowiskach "intelektualnej" młodzieży, lub z uwagi na śmierć tatusia czy mamusi a może pieska lub kotka, za zdrowie, którego gorliwie się modliła i nie pomogło.
Podając przykład złych kapłanów, zapominasz, ze istnieją tacy, którzy z powołania pomagają biedniejszym, chorym i nie skalali się pedofilią czy inną forma zboczenia. Skoro według ateistów Boga nie ma to jak wyjaśnić istnienie takich wielkich jak: Jan Paweł II, Matka Teresa, Franciszek I(Podałem w przykładzie Wielkich, a jak wielu jest takich wśród tych Maluczkich bezimiennych)? i skoro Boga nie ma to co było na początku? Co wprawiło w ruch tę maszynę, która nazywamy światem?

I na koniec podam kilka cytatów ludzi nauki, laureatów Nagrody Nobla z fizyki kwantowej
"Myślę, że tylko osoba mało rozumna moze być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która po pierwsze sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał. "

"Dla mnie niepomyślanym jest, że prawdziwy ateista może być naukowcem. Nigdy nie znałem myślącego człowieka, który nie wierzyłby w Boga."

"Jeżeli chodzi o mnie, wiara zaczyna się wraz z uzmysłowieniem sobie faktu, iż wyższa inteligencja doprowadziła do powstania wszechświata i stworzyła człowieka. Nie jest mi trudno mieć tę wiarę, gdyż niezaprzeczalnym jest fakt, iż tam gdzie jest plan istnieje inteligencja - uporządkowany, rozwijający się wszechświat świadczy o prawdzie najbardziej majestatycznego stwierdzenia jakiekiedykolwiek wypowiedziano - "Na początku był Bóg""

Tyle ode mnie

3 (25)

Rozbawiony_komentarzami_agnostyków
1945 dni temu

Nie ma to jak podważać istnienie Boga poprzez działanie pozbawionych intelektu karierowiczów. Nie sądzę by nauka teologii wpłynęła na brak wiary wśród przykładów księży, których "Rozbawiona" użyła jako argumentacji będącej przeciwko Bogu. To znaczy, że Bóg odpowiada za tych, którzy w imię Jego dokonują zła? Nic bardziej mylnego, ale mam nie jasne wrażenie, że mamy tu bardziej do czynienia z kimś, kto uważa siebie za agnostyka(bo lepiej brzmi niż ateista), ze względu na modę rozpowszechnianą w środowiskach "intelektualnej" młodzieży, lub z uwagi na śmierć tatusia czy mamusi a może pieska lub kotka, za zdrowie, którego gorliwie się modliła i nie pomogło.
Podając przykład złych kapłanów, zapominasz, ze istnieją tacy, którzy z powołania pomagają biedniejszym, chorym i nie skalali się pedofilią czy inną forma zboczenia. Skoro według ateistów Boga nie ma to jak wyjaśnić istnienie takich wielkich jak: Jan Paweł II, Matka Teresa, Franciszek I(Podałem w przykładzie Wielkich, a jak wielu jest takich wśród tych Maluczkich bezimiennych)? i skoro Boga nie ma to co było na początku? Co wprawiło w ruch tę maszynę, która nazywamy światem?

I na koniec podam kilka cytatów ludzi nauki, laureatów Nagrody Nobla z fizyki kwantowej
"Myślę, że tylko osoba mało rozumna moze być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która po pierwsze sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał. "

"Dla mnie niepomyślanym jest, że prawdziwy ateista może być naukowcem. Nigdy nie znałem myślącego człowieka, który nie wierzyłby w Boga."

"Jeżeli chodzi o mnie, wiara zaczyna się wraz z uzmysłowieniem sobie faktu, iż wyższa inteligencja doprowadziła do powstania wszechświata i stworzyła człowieka. Nie jest mi trudno mieć tę wiarę, gdyż niezaprzeczalnym jest fakt, iż tam gdzie jest plan istnieje inteligencja - uporządkowany, rozwijający się wszechświat świadczy o prawdzie najbardziej majestatycznego stwierdzenia jakiekiedykolwiek wypowiedziano - "Na początku był Bóg""

Tyle ode mnie

0 (12)

yoda99252
2149 dni temu

1 (21)

M
2230 dni temu

Witam. Wielu z was wyda się to absurdalne, ale chciałabym się z wami podzielić moją historią. Gdy byłam dzieckiem moja babka od strony ojca powiedziała mojej mamie, że i tak umrę :) tak się nie stało, po śmierci babci której nigdy nie widziałam na oczy bo byłam zbyt malutka gdy skończyłam około 7 lat, mieliśmy rodzinne zdjęcie, tylko przy mnie stała czarna poświata kobiety w woalce modląca się, w tym miejscu nic nie stało, w tym samym roku miałam wypadek, gdy przebiegałam przez ulicę, kierowca tira zagapił się na pieszych i tak wylądowałam w szpitalu. Cały czas miałam uczucie takie jakby ktoś za mną chodził, szeptał,
kontem oka widziałam postać, zawsze to była ta sama kobieta, tak jakby się chciała zbliżyć, oswajając mnie do siebie.
Pewnego dnia oglądając zdjęcia w albumie z mamą, powiedziałam jej, że to właśnie ta Pani mnie dręczy, mama powiedziała mi wtedy, że to moja babcia. Po kolędzie gdy mama poprosiła by poświęcić cały dom, wszystko ucichło. Było wszystko w porządku do momentu, gdy po rozwodzie rodziców zamieszkałyśmy w nowym domu u ciotki, bardzo dużym, nasz pies gdy schodził do piwnicy zawsze wył i szczekał na jedną ze ścian co później okazało się, że to płyta z cmentarza. W domu zawsze było chłodno, nawet latem w upalny dzień było czuć chłód. W tym domu co prawda zmarł mój wujek,ale o dziwo to nie on nawiedzał dom, a kobieta, o tym
zaraz opiszę. Pewnego dnia zauważyła moja ciota, że idzie do domu jakaś zwariowana kobieta, otworzyła drzwi by jej powiedzieć aby odeszła z naszej posesji
ale tam nikogo nie było, był jakiś czas spokój do momentu gdy innym razem moja mama i ja usłyszałyśmy skomlenie szczeniaka za drzwiami, byłyśmy pewne,
że ktoś nam podrzucił szczeniaka, a że lubimy zwierzęta nie sprawdzając przez okienko czy to napewno pies otworzyłyśmy drzwi, odruchów lecz tam niczego nie
było. Ciocia się rozchorowała i zostałyśmy same w domu, pewnego dnia gdy stałyśmy w przedpokoju w kuchni był słychać śmiech kobiety wyraźny śmiech kobiety i nagle jakby sobie podskoczyła w nocy, w piwnicy tam gdzie trzymaliśmy opał na zimę, tak jakby rąbanie drzewa. Z rana wyjechałyśmy do
dziadków ze strony mamy, tam zostałyśmy na kilka dni, aż brat przyjechał na przepustkę z wojska, daliśmy poświęcić dom i uspokoiło się.
Wiosną sprzedaliśmy dom innym, podobno nowym nabywcą tak jak i nam niezbyt dobrze się wiedzie w tamtym domu, ale nie wiem czy nadal straszy,
nie śmiem pytać.
Dziwne było to, że to właśnie kobietę było słychać, a nie np,wujka, myślę że po prostu nawiedziło nas coś tam. Dom był budowany od podstaw przez mojego wuja
i ciotkę, zapytawszy o tą płytę co ona robi w ścianie, ciotka odparła, że tak się budowano z czego co się miało, w każdym razie płyta nie była niczyją
własnością. Od sąsiadów dowiedziałam się, że dom stał na niegdyś starym cmentarzu, ale nie wiem czy to prawda.

Słyszłam też o domu w którym powiesił się mężczyzna, rodzina opuściła dom, każdy kto kupował posiadłość szybko jej się pozbywał, mówiono, że tam straszy. Na koniec powstał tam zajazd, nikt tam nie mieszka.

Wiem jak to się czyta, pewnie to co napisałam tak jak już wyżej napisałam wyda się wam absurdalne i każdy znajdzie na te wydarzenia jakieś wytłumaczenie.
Nie tylko ja widziałam to np jak miotła lekko się poruszyła, czy słysząłam różne głosy, więc wiem, że coś w tym domu było i wierzę w takie rzeczy. Pozdrawiam

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.129

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję