O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Gothic" - Magia drewna, czy warto zagrać w 2020? - Recenzje gier

Dziś, w rocznicę wydania „Nocy Kruka, dodatku do „Gothica II”, cofnijmy się trochę w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Ahyrion (524 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 262
Czas czytania:
2 077 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
Ahyrion (524 pkt)
Dodano:
234 dni temu

Data dodania:
2020-08-19 17:51:30

Grałem odrobinę w drugą odsłonę (niestety problemy techniczne skutecznie zatrzymały mnie nim rozgrywka się na dobre rozkręciła) oraz więcej w trzecią. Postanowiłem więc po latach nadrobić klasyk, bez gogli nostalgii, ale ze zrozumieniem czasów i warunków, w których „Gothic” powstał. Normalnie nie piszę recenzji nawet do dzieł sprzed kilku lat (a co dopiero sprzed dwudziestu), ale w tym wypadku wydaje mi się to ciekawym przedsięwzięciem. Czy obecnie warto zagrać po raz pierwszy w świętość dla starszych graczy? Czy kultowy status jest zasłużony?

 

Poster z gry "Gothic" (źródło: materiały prasowe)

 

Warto rozpocząć od czegoś, co do dziś wyróżnia „Gothica” na tle innych gier, stanowiąc jednocześnie jeden z największych atutów – świat i klimat. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się bardzo sztampowe. W krainie wzorowanej na typowej dla fantasy  średniowiecznej Europie dochodzi do wojny ludzi ze złymi orkami. Nim jednak można przyczepić niemieckiej grze łatkę popłuczyn po Tolkienie, okazuje się, że miejscem akcji jest kolonia karna, do której król ludzkiego państwa zsyła wszystkich skazańców (niezależnie od wykroczenia). Pod stworzoną przez magów energetyczną kopułą mają oni wydobywać magiczną rudę – surowiec niezbędny do prowadzenia dalszej walki. Coś jednak idzie nie tak, bariera wymyka się spod kontroli, a pod nią więźniowie buntują się i dzielą na trzy obozy. Władca nie ma wyjścia, musi zacząć współpracę z odciętymi od świata skazańcami. Pole siłowe otaczające Górniczą Dolinę to droga w jedną stronę, więc nie może sobie pozwolić na wysłanie armii do pacyfikacji skazańców. Rozpoczyna się wymiana dóbr, ale więźniowie nadal chcą wydostać się na zewnątrz. Kolonia to bezwzględne miejsce, pełne kruchych rozejmów, konfliktów interesów, potworów i jeszcze gorszych ludzi. Nie popada jednak w całkowity mrok, ponieważ twórcy dodali całkiem sporo humoru. Znaczna część odzywek nie jest szczególnie wyszukana, ale z drugiej strony w pewnym sensie pasuje to do bandy skazańców, którzy przed trafieniem do Górniczej Doliny mogli być prostymi ludźmi. Twórcy unikają przesadnego patosu, kolonia karna to nie miejsce dla szlachetnych bohaterów, pełno tam bezwzględnych zbirów. Nawet kilku bohaterów, którzy stają się w międzyczasie „przyjaciółmi” postaci gracza, to trochę niejednoznaczne indywidua, które nieustannie kombinują jak najwięcej zyskać.

 

Piranha Bytes nie było dużym studiem, przy tworzeniu swojego cRPGa z otwartym światem musieli iść na wiele kompromisów. Na szczęście w większości przypadków postawili na jakość, nie ilość (szkoda, że twórcy chyba zapomnieli o tym przy trzeciej odsłonie). Kolonia może nie imponować dziś rozmiarem, zwłaszcza przy nieprzerwanej modzie na ogromne połacie terenu, ale zdecydowanie nadrabia to unikatową zawartością. Jednocześnie zgrabnie wykorzystuje wcześniej wspomniane tło fabularne do wyjaśniania swoich kompromisów, dzięki czemu łatwiej jest wczuć się w skórę bohatera. Obszar gry jest logicznie ograniczony przez magiczną barierę, która zabija próbujących się przez nią wydostać więźniów. Problematyczna do dziś skala growych światów, w których pola uprawne przypominają raczej ogródki warzywne, a miastom bliżej do wiosek z wysokimi domami, nie są mankamentami „Gothica”. W Górniczej Dolinie wszystko jest takie jak powinno, w końcu mowa o „niewielkiej” kolonii karnej, a nie o teoretycznie wielkiej krainie, w której trzeba mocno zawieszać niewiarę. Dodatkowo, twórcy pomyśleli o prostych rzeczach, które bardzo pomagają w immersji. Na porządku dziennym są NPCe oburzeni wtargnięciem postaci gracza do ich chaty bez zaproszenia. Świat pierwszego „Gothica” żyje na własnych, w miarę sensownych zasadach.

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: youtube.com)

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: youtube.com)

 

W takie miejsce trafia główny bohater. Kim on właściwie jest? Nikim, dosłownie. Nie wiadomo nic o jego przeszłości, imieniu, nawet o tym za co mógł zostać skazany. Nie dowiadujemy się na początku, że jest jakimś wybrańcem, nie musi dokonać zemsty na jakiś złych gościach, nie ma misji zebrania wszystkich potworków i zdobycia tytułu najlepszego trenera ścierwojadów na świecie, itp. Nie, on jest nikim, przypadkiem otrzymuje na początku list do dostarczenia magom ognia (bo akurat nie było nikogo innego pod ręką) oraz dosłownie dostaje w twarz od pierwszych napotkanych współwięźniów. Mimo bycia w zasadzie „czystą kartą” Bezimienny (nigdy nie może się przedstawić, zawsze ktoś mu przerywa) ma trochę własnego charakteru, który objawia się głównie w odzywkach. Jego kreacja stanowi coś pośredniego między Geraltem z „Wiedźmina” a tworzonym w kreatorze bohaterem.

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: youtube.com)

 

Na początku Bezimienny musi walczyć o przetrwanie oraz znaleźć swoje miejsce w kolonii. Wokół tego wątku krąży na początku fabuła, gracz musi podjąć decyzję do którego obozu dołączy. Pierwsze zadania sprytnie kierują postać do wszystkich trzech, dzięki czemu przed podjęciem decyzji można poznać każde z miejsc. Mają one własny styl i wypadają niejednoznacznie – do dziś trwają sprzeczki fanów o to, który stanowi najlepszy wybór. Warto przed podjęciem decyzji zrobić większość dostępnych zadań potrzebnych do dołączenia, ponieważ pozwalają lepiej poznać obozy oraz zwyczajnie się opłacają (doświadczenia nigdy dość!). Późniejszy wątek główny nieco różni się w zależności od wybranej opcji oraz wpływa na niektóre zadania poboczne. Wpływ początkowego wyboru obozu może odrobinę rozczarować, ale nadal pozostaje to w zadowalającym stopniu rozwiązane. Tym bardziej, że ma związek z rozwojem postaci.

 

„Gothic” pod względem rozwoju postaci to cRPG w starym, dobrym stylu. Bezimienny rozwija atrybuty oraz zdobywa nowe umiejętności (sporo znajdą łowcy, ze zwierzyny można pozyskiwać skóry, pazury, rogi, itp.). Ten system zapewnia sporo swobody, rezygnuje z podziału na jasno określone klasy. Co jednak wyróżnia „Gothica” i nadaje mu pewną iluzję realizmu jest system punktów nauki. Przy awansie na nowy poziom postać nie może tak po prostu podnieść statystyki lub nauczyć się otwierania zamków, musi znaleźć do tego nauczyciela. Ci oczywiście nie robią nic za darmo, trzeba będzie zapłacić bryłkami rudy (stanowiącymi walutę, sporadycznie spotykane monety są pod barierą raczej ciekawostką z zewnętrznego świata) lub wykonać zadanie. Niektórzy nauczyciele związani są z konkretnymi obozami i nie będą chcieli uczyć kogoś z zewnątrz. Trzeba dobrze przemyśleć swoje decyzje, bo nie można dokonywać później zmian, ale dobrze rozwinięty Bezimienny może stać się prawdziwą potęgą. Ten ciekawy system nie jest jednak pozbawiony wad, zdolności nie są zbalansowane. Dziwi kompletny brak tarcz (i co oczywiste zdolności z nimi powiązanych) oraz pewne wynikające z fabuły ograniczenie. Otóż, co może stanowić dla części graczy problem, nie można grać od początku magiem. Możliwość zdobywania magicznych zdolności pojawia się dopiero przy okazji drugiego aktu, do tego momentu można tylko rozwijać bardziej przyziemne zdolności lub chomikować punkty.

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: steampowered.com)

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Gothic" - Magia drewna, czy warto zagrać w 2020?

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
233 dni temu

Świetny tekst! Pamiętam te czasy. To moje dzieciństwo i jedna z ulubionych, kultowych gier. A Jacek Mikołajczak jako Bezimienny – mistrzostwo dubbingu! Pamiętam, jak zobaczyłem go w serialu „Plebania”, a wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to on dubbingował w „Gothicu”. Ale wystarczyło, że się odezwał… I magia wróciła (serial „Plebania” wszedł na inny, lepszy poziom).
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora Ahyrion

 -

Odwiedzin: 2471

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Król Lew" – Lwie Serce - Recenzje filmów

Lew jest królem zwierząt, tak jak szczupak jest królem rzek, a Disney (czy się komuś podoba czy nie) jest królem marek. Obecnie Myszka Miki ma w swoich odzianych w białe rękawiczki dłoniach najpopularniejsze marki. Od Gwiezdnych Wojen i MCU, przez zasoby Foxa, na własnych animacjach oczywiście kończąc. Czarujących od samego początku, na których większość z nas się wychowywała. Zdarzają się niewypały, ale generalnie dorobek amerykańskiego giganta składa się z ponadczasowych historii, które mimo kierowania do młodszej widowni, mogą być atrakcyjne nawet dla tej starszej. Kryje się w tym jakaś magia, zupełnie jak z baśniami, będącymi często bazą dla tworzonych przez Disney’a dzieł. Zabawne jest jednak to, że jeden z ich największych sukcesów nie bazuje na żadnych księżniczkach itp. W 1994 roku postawili na dziką Afrykę, w której nie było miejsca na ludzi. Zamiast tego tchnęli życie w zwierzęta. Nie przedłużając: „Król Lew”.

 -

"Spider-Man: Daleko od domu" – Nie tak daleko - Recenzje filmów

Jak żyć po „Avengers: Koniec Gry”? Jak zejść z tego wielkiego tonu do normalności, ale jednocześnie o tym nie zapomnieć. Po tych wszystkich stratach został pewien oczywisty wybór, superbohater, którego nie da się nie lubić. Nastał czas Spider-Mana, początek i koniec.

 -

Odwiedzin: 1640

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Avengers: Koniec gry" – Coś się kończy, coś się zaczyna - Recenzje filmów

Dawno temu, w zagubionej pośród afgańskiej pustyni jaskini, narodził się bohater. Przy szczęku metalu, z mieszaniny ryzyka i brawury powstał „Iron Man”, który zawładnął sercami fanów jedenaście lat temu, dając początek filmowemu uniwersum na niespotykaną wcześniej skalę. Teraz, gdy do kina trafia „Avengers: Koniec Gry”, cały ten projekt w pewnym sensie zostaje zwieńczony, kończy się bardzo ważny etap kina superbohaterskiego. Nie jest to jednak koniec definitywny, a początek czegoś innego. Jedno jest pewne, obok „Endgame” niełatwo przejść obojętnie.

 -

Odwiedzin: 1519

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Shazam!" – Rodzinny superbohater - Recenzje filmów

Słowa mają moc, ludzkość od wieków przypisuje im niezwykłe znaczenia. O potędze imion oraz nazw można poczytać choćby w Biblii, gdzie pierwszy człowiek Adam nazywa wszystkie stworzenia, tym samym przejmując od Boga władzę nad światem. Poza tym, „na początku było słowo”. Nie są to jednak rozważania natury teologicznej, a przyjrzenie się pewnemu filmowi, w którym kluczowe znaczenie ma jedno słowo. „Shazam”? Nie, tym słowem jest „rodzina”.

 -

Odwiedzin: 2319

Autor: AhyrionSeriale

"Miłość, śmierć i roboty" – Czy w śmierci i robotach jest miłość? - Seriale

„Miłość, śmierć i roboty” to niewątpliwie ciekawy projekt, długo krążący w poszukiwaniu środków do realizacji. Na szczęście znalazł się Netflix, dając szansę Davidowi Fincherowi oraz Timmowi Millerowi. Ich najnowsze dziecko jest antologią krótkometrażowych filmów animowanych (za każdy było odpowiedzialne inne studio), ze wszystkim wadami i zaletami tego typu przedsięwzięć. Różnorodna mieszanka, którą trudno ocenić pod względem treści z uwagi na nierówny poziom. W takim razie, może pod względem animacji każdy odcinek zachwyca? Nie do końca…

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1210

Autor: adminArtykuły o grach

Komentarze: 1

"Diablo IV" zbliża się... Zobacz długi, mroczny i klimatyczny zwiastun z polskim dubbingiem! - Artykuły o grach

Osadzona w świecie dark fantasy seria RPG „Diablo” od Blizzarda nieźle namieszała na rynku gier, szybko stając się kultową i definiując swój gatunek. Od premiery pierwszej części minęło już ponad 20 lat – w roku 2019 pojawiła się w wersji przeglądarkowej. W „cudownie mroczną” dwójkę zapewne też graliście jak szaleni, poświęcając jej przy swoich PC masę czasu. Ledwo co światło dzienne ujrzało piekielne „Diablo III” (2012), a na horyzoncie galopuje już kolejna odsłona. Kiedy dokładnie przybędzie? Na ten moment nie wiemy (w komentarzach damy znać), ale wiemy za to, że 1 listopada na kanał Diablo PL „wskoczył”, trwający ponad 9 minut (!), trailer czwórki (tego samego dnia ukazał się też zwiastun rozgrywki). I cóż można o nim więcej powiedzieć niż to, że prezentuje się fenomenalnie?! Nie tylko polski dubbing, ale i cała oprawa CGI to miód na nasze żądne demonicznej adrenaliny serca. „Diablo IV” ma być brutalniejsze od poprzednika. Zmianie uległa paleta kolorów i silnik graficzny – wszystko zostało wyrenderowane w 3D. Sama akcja gry rozgrywa się wiele lat po wydarzeniach z „Diablo III”, kiedy to miliony ludzi padły ofiarą zarówno Królestwa Niebios, jak i Płonących Piekieł. W powstałej próżni coraz głośniej słychać jedno, legendarne imię... (!). Tytuł ma ukazać się na PC, PlayStation 4 oraz Xboksa One. Czekacie i zacieracie rączki?

 -

"Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści" – Heroes of Might and Meve - Recenzje gier

CD PROJEKT RED jaki jest, każdy widzi. Firma przeszła już wcześniej do naszej rodzimej historii, gdy w latach dziewięćdziesiątych (jeszcze jako CD PROJEKT) okazała się pierwszą, która tworzyła polskie „oprzyrządowania” do zagranicznych gier (pudełka, instrukcje) oraz pierwszą, która zrealizowała pełnoprawną polską lokalizację zewnętrznego tytułu (gra „Baldur’s Gate” - "Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę").

 -

Rozmawialiśmy z… Wiedźminem! - Wolny czas, przygoda

Geraltem z Rivii, zapytacie? Niemożliwe, wszak on bohaterem fikcyjnym jest, pomyślicie. Ano prawda to. Czyżby zatem jakowyś z dwóch odtwórców roli Rzeźnika z Blaviken chwilę na pogawędkę znalazł? Nie. Z kimś innym my w karczmie byli, mód i wino pili. Z kimś, kto wiedźmiński świat od podszewki zna i dobrze wie, że „zło to zło, mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno...”. Oto pasjonat sagi Andrzeja Sapkowskiego i gier CD Projekt. Człowiek, który sam stworzył strój Białego Wilka. Oto Marcin Skalski.

 -

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu tytułach gry roku) i, w odróżnieniu od wielu innych deweloperów, zamiast za sześćdziesiąt złotych opychać graczom dwugodzinną misję poboczną, za niewiele wyższą cenę dostarczył nieprzyzwoicie rozbudowane rozszerzenia.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1262

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" - Magia drewna, czy warto zagrać w 2020? - Recenzje gier

Dziś, w rocznicę wydania „Nocy Kruka, dodatku do „Gothica II”, cofnijmy się trochę w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

 -

"Ash kontra martwe zło" – Demony strzeżcie się, wróciłem! - Seriale

Wydawało się, że Ashley Williams – pracownik supermarketu będzie już odchodził na zasłużoną emeryturę, siedział w swojej przyczepie campingowej, paląc marihuanę i wyrywając dużo młodsze panienki… Ale nie zazna spokoju. Przeszłość da o sobie znać. Obudzone przy pomocy Necronomiconu – księgi z zaświatów, demony ruszą na żer…. Ash nie będzie mieć wyjścia. Raz jeszcze stanie do walki. A widz? Cóż. Widz będzie mu kibicował i bawił się przednie!

 -

Cywilizacja sumeryjska i jej kosmiczne pochodzenie - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Cywilizacja sumeryjska oraz jej kontynuatorki uchodziły za niezwykle rozwinięte pod wieloma względami. Sumerowie, a raczej bogowie wnieśli ogromną wiedzę do świata ludzkiego, przyczyniając się do rozkwitu nauki: architektury, astronomii, astrologii, budownictwa, matematyki, geografii, geometrii, a także zagadnień dotyczących metafizyki.

 -

Odwiedzin: 9701

Autor: lukasz_kulakHistoria

Komentarze: 1

Tajemnice prehistorycznej Turcji - Historia

Historia cywilizacji na Ziemi wciąż pozostaje niejasna. Oficjalnie przyjmuje się, że najstarszą kulturą jest sumeryjska, która liczy 6 000 lat. W przeciągu ostatnich lat poczynione zostały jednak nowe odkrycia, które całkowicie rujnują przyjmowane przez dekady schematy naukowe. Kluczem, a przynajmniej bardzo ważnym ogniwem w dziejach rodzaju ludzkiego były tereny dzisiejszej Turcji.

 -

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

 -

Podziemna Turcja - Historia

Starożytna Turcja jest jednym z najbardziej zadziwiających miejsc na świecie. Oprócz zabudowań obecnych na powierzchni istnieją również wyrafinowane, podziemne konstrukcje.

 -

"Pan Lodowego Ogrodu" – Obcy na „Nowej Ziemi” - Recenzje książek

Ludzka wyobraźnia nie zna granic. Szczególnie gdy włada nią pisarz kreujący światy fantasy. Wówczas słowo „niemożliwe” nie istnieje. Takim twórcą jest Jarosław Grzędowicz i szczerze trzeba przyznać, że obok Andrzeja Sapkowskiego należy do najoryginalniejszych mistrzów swojej dziedziny, a jego „Pan Lodowego Ogrodu” Tom I (łącznie są cztery części, ostatnia trafiła do księgarń w 2012 roku) może śmiało stawać w szranki z „Wiedźminem”.

 -

Odwiedzin: 36656

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 11

Nikola Tesla – geniusz wyprzedzający swoją epokę - Intrygujące

Genialny wynalazca, umysł porównywalny do wielkiego Leonarda da Vinci. Zapomniany i jednocześnie oszukany przez ludzkość, a to przecież jemu zawdzięczamy istnienie prądu zmiennego, radia, internetu, telewizji, a to tylko kilka spośród 300 patentów jego autorstwa.

 -

Odwiedzin: 235809

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 55

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Złota era ludzkości - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Był niegdyś czas, gdy ludzie, zwierzęta, rośliny i istoty zamieszkujące różne rejony wieloświata żyły ze sobą w doskonałej harmonii i zgodzie. Telepatia, telekineza i inne „umiejętności” związane z wyższymi zdolnościami umysłu były wśród ówczesnej ludności w powszechnym użyciu. Okres ten nazwany został „złotą erą ludzkości” i zakończył się ponad 10 000 lat p.n.e.

 -

Odwiedzin: 3541

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Zniewolony" – Zerwać kajdany - Recenzje filmów

Wielka, „wspaniała”, bogata Ameryka - bez grzechów chciałoby się rzec. Niestety, w swojej krótkiej, ale jakże burzliwej i niechlubnej historii, obciążyła sumienie i to znacząco. Niewolnictwo - to słowo stało się dla współczesnych białych obywateli brzytwą raniącą gardło. Czarnoskóry Steve McQueen, idąc szlakiem, utartym ostatnio przez m.in. Stevena Spielberga i Quentina Tarantino, powrócił do tego smutnego tematu. Czy oparty na faktach film pt. „Zniewolony”, którym zachwyciło się wielu krytyków za oceanem, rzeczywiście zasłużył na miano arcydzieła?

 -

Nieznana historia średniowiecznej Polski – zamki - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Historycy i archeolodzy zgodnie przyjmują, że zamki na terenie Polski powstawały w okresie średniowiecza. Zdaniem naukowców dawni mieszkańcy naszego kraju dysponowali wystarczająco dobrą techniką, by budować ogromne budowle. Przyglądając się jednak bliżej polskim warowniom, dostrzegamy coś, co w myśl oficjalnej teorii nie powinno istnieć.

 -

Odwiedzin: 1566

Autor: pjMuzyczne Style

Komentarze: 1

"Hymn do Nikkal", czyli najstarsza melodia świata! - Muzyczne Style

XX wiek, roku 1972. Pani profesor Anne Kilmer z Uniwersytetu Kalifornijskiego, pełniąca również funkcję kuratora Muzeum Antropologii w Berkeley, jest szczęśliwa. Właśnie udaje się jej sfinalizować trwające 15 lat badania: rozszyfrować jeden z najstarszych znanych fragmentów notacji muzycznej na świecie, który znajdował się na jednej z 20 tys glinianych tablic wykopanych przez archeologów we wczesnych latach 50.

 -

Komiks na dużym ekranie - Artykuły o filmach

Popularność filmowych ekranizacji komiksów wzrasta. Ten artykuł będzie poświęcony sławnym papierowym herosom oraz ich twórcom. Złożymy im należny hołd.

 -

Odwiedzin: 2473

Autor: pjPrzepisy

Ciasto ze śliwkami - Przepisy

Sierpień to również sezon śliwek węgierek. Warto wówczas przeistoczyć się w cukiernika, by zrobić pyszne, kruche ciasto z tymi owocami. To nic trudnego.

 -

Polonez elektryczny 2020 od Syreny. Jedzie nowe! - Nowinki motoryzacyjne

27 lipca 2020 roku samodzielna (niegdyś związana z AMZ) firma FSO Syrena w Kutnie S.A opublikowała na swoim kanale na YouTubie film promocyjny. A na nim… stary, kultowy, znany, lubiany, zielony Polonez. Dobrze przeczytaliście. Nie żartuję. Kiedy projektant Damian Woliński podjeżdża tym autem i z niego wysiada, ubrany cały na biało, ma się wrażenie, że za chwilę naciśnie jakiś przycisk na pilocie i…. Polonez zamieni się w przedstawiciela Transformersów.

 -

Odwiedzin: 1340

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Orły 2016 – laureaci! - Kultura

18. edycja rozdania „polskich Oscarów” za nami. W poniedziałkowy wieczór poznaliśmy zwycięzców. Najważniejsze nagrody zdobyły „Body/Ciało” oraz „Moje córki krowy”. Ten pierwszy wybrano najlepszym filmem roku 2015, a drugi doceniono za scenariusz oraz otrzymał nagrodę publiczności. O ile większość decyzji szacownej Polskiej Akademii Filmowej (zrzeszającej ponad 600 przedstawicieli filmowej branży) była trafna, o tyle sama gala była niestety dość nużąca.

 -

"Krąg" – Magii czas - Recenzje książek

Swego czasu, będąc w wieku typowo młodzieńczym, książki należące do kategorii młodzieżowych wręcz pochłaniałam. Jako zaprawiony w boju mól książkowy jestem przygotowana na niemal każdą papierową ewentualność. Tym razem padło na „Krąg” autorstwa skandynawskiego duetu – Matsa Strandberga i Sary B. Elfegren. W tym przypadku powiedzenie „co dwie głowy to nie jedna”, nie znajduje swojego odzwierciedlenia. Powiedziałabym raczej: „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”.

Nowości

 -

"Klara i Słońce" – Nowa jakość u Noblisty - Recenzje książek

Kazuo Ishiguro to, urodzony w Nagasaki, brytyjski pisarz i laureat Literackiej Nagrody Nobla. 24 marca 2021 roku na polskim rynku wydawniczym pojawiła się jego najnowsza i oczekiwana powieść pt. „Klara i Słońce”. Czy autor słynnych, zekranizowanych „Okruchów dnia” (z piękną rolą Anthony’ego Hopkinsa) ponownie zachwyca swoim stylem?

 -

Małgorzata Beczek poszła "na solo" sama ze sobą! - Zespoły i Artyści

Małgorzata Beczek to barwna artystka, która wydała właśnie singiel „Strzelaj”, a wraz z nim debiutancką EPkę „2002”. W ten sposób poszła „na solo” sama ze sobą. Co wiemy na temat tej piosenkarki? Jaką tematykę porusza w swoich utworach? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszym artykule.

 -

"Wonder Woman 1984" – Z księżniczką Dianą przez lukrowany tor przeszkód - Recenzje filmów

Kiedy Warner Bros w grudniu 2019 roku pierwszy raz wyświetlił zwiastun „Wonder Woman 1984”, moje serducho zabiło szybciej. Ejtisowy klimat, „podrasowana” brzmieniowo melodia refrenu „Blue Monday”, ogolony Pedro Pascal, pstrokate stroje i Cudowna Kobieta zręcznie wywijającą świetlistym biczem. „Drugi film o przygodach Amazonki znanej z kart DC nie może być kiepski” – tak pomyślałem. Tymczasem rzeczywistość pokazała środkowy palec.

 -

Krzysztof Krawczyk – Parostatkiem w piękny rejs… - Zespoły i Artyści

„Przemierzył cały świat od Las Vegas po Krym, zgrał tysiąc talii kart, które lubią dym”. Jego muzyka towarzyszyła pokoleniom słuchaczy, nie tylko podczas potańcówek i imprez sylwestrowych, ale także w domowym zaciszu. I choć miał epizod z przaśnym disco polo, to w pełni zasłużył sobie na miano króla estrady. Niegdyś przeżył poważny wypadek samochodowy. Wydawało się, że i tym razem dopisze mu szczęście i pokona koronawirusa. Niestety, mimo że po wyjściu ze szpitala Krzysztof Krawczyk czuł się przez pierwsze dni dobrze, to w Poniedziałek Wielkanocny nagle zasłabł. Zmarł w wieku 74 lat w łódzkim szpitalu (przyczyną były choroby współistniejące, m.in. słabe serce). Wspomnijmy więc tego bardzo utalentowanego piosenkarza o barytonowym głosie.

 -

Odwiedzin: 105

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"WandaVision" – Ożeniłem się z czarownicą! - Seriale

Nie mam żadnych mocy. Nie przesuwam przedmiotów siłą umysłu. Z kontrolą otaczającej mnie rzeczywistości także u mnie kiepsko. A jednak, mimo niedostępności serwisu streamingowego Disney+ w Polsce, udało mi się wreszcie obejrzeć dziewięć odcinków serialu, który już na etapie zwiastunów intrygował bardziej niż wiele innych rozrywkowych produkcji Mavela. Tak. Dobrze myślicie. To „WandaVision”. Czy faktycznie jest to obowiązkowa pozycja dla fanów oryginalnych pomysłów i bohaterów w przyciasnych strojach. Czy to bardzo udany serial?

 -

Odwiedzin: 1627

Autor: ZosiaPrzepisy

Wielkanocna babka inna niż wszystkie - Przepisy

Święta Wielkiejnocy tuż za rogiem. Goście się zjadą. Czas więc już myśleć nad różnymi ciastami i potrawami mięsnymi. A może w tym roku warto by czymś zaskoczyć swoich bliskich i przygotować danie, które wcześniej nie stało na naszym wielkanocnym stole. Co powiecie np. na zimną babkę, którą kilka dni temu wykonałam. Wygląda z daleka jak kolorowy wypiek ze słodką galaretą, lecz tak naprawdę to danie złożone ze składników, takich jak: koperek, szynka, jajko i warzywa!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 2038

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

"Gods Will Be Watching" – Kosmiczne Puzzle - Recenzje gier

W zasadzie na świeżo po moim przejściu intrygującego „Don't Escape: 4 Days to Survive”, bliska osoba poleciła mi, abym spróbował swoich sił z kolejnym tytułem o (zdawać by się mogło) podobnej charakterystyce – „Gods Will Be Watching”. Tak jak wiele produktów indie, które akuratnie wam przybliżałem, również ten krąży na rynku od kilku ładnych lat. Gdy na najbardziej znanych platformach cyfrowych czytałem o mieszanych opiniach, które nieprzerwanie rezonują wokół produkcji Deconstructeam i Devolver Digital, brałem pod uwagę, że mogę się najzwyczajniej w świecie rozczarować.

 -

Odwiedzin: 1547

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.758

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję